Dzień po ogólnopolskim strajku radio RMF rozmawiało z przewodniczącym klubu parlamentarnego PSL, Janem Burym. Zapytany o wczorajsze wydarzenia, Bury podzielił się swoimi spostrzeżeniami co do działań Solidarności.

"Mam wrażenie, że po 15 latach, kiedy "Solidarność" stworzyła wielki ruch partyjny o nazwie Akcja Wyborcza Solidarność, który się skończył wielką kompromitacją po latach czterech, zamarzyła znów po 15 latach, by sięgnąć po władzę i myślę, że pan przewodniczący Duda w tym kierunku raczej wiosłuje" - stwierdził, a w następnej wypowiedzi rozważał w jaki sposób Solidarność mogłaby sięgnąć po władzę.

"To już czas pokaże, czy to będzie Platforma Oburzonych, czy to będzie Solidarność Wzburzona - nie wiem jak to nazwać dzisiaj. Ale widzę, że zachowanie lidera raczej idzie w tym kierunku, żeby być alternatywą, a nie żeby z rządem współpracować. A ja uważam, że dzisiaj w Polsce w czasach kryzysu, trzeba rozmawiać - ze stroną społeczną, z rządem i pracodawcami" - tłumaczył.

Bury dodał także, że PSL nie rozważa ewentualnego politycznego ramienia Solidarności jako koalicjanta czy przeciwnika.