"Była osobą wierną swoim zasadom, pozostającą blisko ludzi" - mówił o swojej matce Jarosław Kaczyński. Pod koniec mszy podziękował wszystkim, którzy przyszli, by ją pożegnać. Wspominał ją jako osobę oddaną synom, skromną, spokojną, głęboko wierzącą, która nie potrafiła zabiegać o własne sprawy, ale pomagała innym. 

Podczas homilii bogaty życiorys Jadwigi Kaczyńskiej przypomniał biskup Antoni Dydycz. "Życie Jadwigi Kaczyńskiej jest świadectwem matki i patriotki" - mówił ordynariusz diecezji drohiczyńskiej. Podkreślał szczególnie jej poświęcenie dla rodziny i jej wkład w stworzenie patriotycznej atmosfery domu rodzinnego. Biskup Dydycz przypomniał jednocześnie, że dla katolika śmierć nie oznacza końca, ale początek nowego etapu. Dodał, że Jadwiga Kaczyńska z pewnością dołączyła do swojego syna, męża i innych bliskich, którzy odeszli do Boga przed nią.

Na warszawskich Powązkach Jadwigę Kaczyńską żegnała orkiestra wojskowa i góralska kapela. W uroczystościach pogrzebowych oprócz rodziny i polityków uczestniczyli także mieszkańcy Warszawy. "Wszyscy ją znali z jej wypowiedzi o tradycjach rodzinnych, była przecież matką prezydenta i premiera, nie trzeba osobiście znać takich wielkich osób" - wspominali. 

Jadwiga Kaczyńska zmarła 17 stycznia. Miała 86 lat. W czasie okupacji hitlerowskiej była sanitariuszką Szarych Szeregów na Kielecczyźnie. Od 1944 roku pracowała na oddziale chirurgii szpitala starachowickiego. W 1948 roku poślubiła Rajmunda Kaczyńskiego, porucznika AK, uczestnika powstania warszawskiego. Rok później urodziła synów Jarosława i Lecha. Jadwiga Kaczyńska była filologiem, pracowała w Instytucie Badań Literackich PAN oraz jako nauczycielka języka polskiego. 

W 2005 roku została uhonorowana tytułem "Człowieka Roku" "Życia Warszawy" za "stworzenie domu, w którym rodził się świat wartości zmieniających Polskę".