Współpracownik pisarki powiedział agencji, że Aleksijewicz udała się do Niemiec na leczenie oraz w związku ze swoimi obowiązkami zawodowymi.

Spośród siedmiorga członków prezydium Rady Koordynacyjnej na wolności na Białorusi znajdowała się tylko noblistka. Pozostali członkowie zostali zatrzymani, przebywają w areszcie lub zostali zmuszeni do wyjazdu za granicę.

Władze Białorusi wszczęły wobec kierownictwa Rady Koordynacyjnej postępowanie karne, dotyczące rzekomych „wezwań do przejęcia władzy”. Według Rady, Alaksandr Łukaszenka nie jest prezydentem kraju i za takiego nie uznaje go większość Białorusinów.