statystyki

Retoryczny rewizjonizm Orbána. Poważne obawy Rumunii i Ukrainy

autor: Michał Potocki, Zbigniew Parafianowicz, Natalia Żaba04.06.2020, 08:00; Aktualizacja: 04.06.2020, 08:20
Węgry

Węgryźródło: ShutterStock

Sąsiedzi Węgier w różny sposób reagują na retoryczny rewizjonizm Viktora Orbána.

Ziemie należące przed 1920 r. do Królestwa Węgier dziś należą do Austrii, Chorwacji, Polski, Rumunii, Serbii, Słowacji, Słowenii i Ukrainy. Ale akcja wspierania diaspory przez Budapeszt wywołuje efekty polityczne głównie w Rumunii, Serbii, na Słowacji i Ukrainie, bo to w tych krajach żyje w sposób zwarty znacząca mniejszość węgierska.

Zaniepokojenie władz Rumunii wzmogło się po rosyjskiej aneksji Krymu w 2014 r. Wcześniej wywieszanie flagi Seklerów – węgierskiej grupy etnicznej z Siedmiogrodu – na budynku węgierskiego parlamentu budziło w Bukareszcie co najwyżej niesmak. Później takie decyzje, jak wprowadzony w 2015 r. zakaz uczestniczenia węgierskich dyplomatów w Święcie Zjednoczenia Rumunii 1 grudnia, zamieniły się w zagadnienia z zakresu bezpieczeństwa wewnętrznego. Odtąd każde wystąpienie premiera Viktora Orbána, które dotyczy terytorium Rumunii, jest wnikliwie analizowane.


Pozostało 84% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie