statystyki

Umarła globalizacja. Niech żyje globalizacja

autor: Artur Ciechanowicz21.04.2020, 08:00; Aktualizacja: 21.04.2020, 08:11
Dziś chodzi o to, by pomóc przedsiębiorstwom przetrwać kryzys

Dziś chodzi o to, by pomóc przedsiębiorstwom przetrwać kryzysźródło: ShutterStock

Najbardziej wpływowi niemieccy ekonomiści w rozmowie z DGP prognozują, że wieści o śmierci globalizacji są przesadzone. Zmiany i inne rozłożenie akcentów są jednak nieuniknione.

Wicekanclerz i minister finansów RFN Olaf Scholz stwierdził na początku kwietnia, że powrót do polityki oszczędności w czasie kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa nie ma sensu. Z kolei premier Bawarii Markus Soeder – obecnie drugi po Angeli Merkel najpopularniejszy polityk w RFN – domaga się porzucenia innego symbolu niemieckiego z ostatnich lat: modelu gospodarczego opartego na eksporcie. Zamiast tego bawarski chadek chce wzmocnienia konsumpcji wewnętrznej.

Zapytaliśmy niemieckich ekspertów, czy niebawem staniemy się świadkami resetu niemieckiego modelu gospodarczego. To pytanie kluczowe z punktu widzenia Polski, która ekonomicznie związana jest z RFN. Christoph M. Schmidt, w latach 2013– –2020 przewodniczący Niemieckiej Rady Ekspertów Ekonomicznych (pot. Wirtschaftsweisen – mędrców ekonomicznych), gremium doradczego rządu i Bundestagu, jest sceptyczny wobec zbyt daleko idących przemeblowań w gospodarce. – W obecnej sytuacji chodzi przede wszystkim o to, by pomóc przedsiębiorstwom przetrwać kryzys. Rozkręcanie konsumpcji z kolei nie jest obecnie pomocne, ponieważ ludzie nie powinni konsumować, ale – jeśli to możliwe – pozostać w domu. O wspieraniu konsumpcji będzie należało pomyśleć dopiero wtedy, gdy po zniesieniu obecnych ograniczeń gospodarka nie odpali. Ale mogą to być tylko krótkotrwałe środki – mówi DGP ekonomista. Podkreśla, że nie widzi zasadniczej zmiany w niemieckim modelu gospodarczym, a krótkoterminowe odchylenie od kursu oszczędnościowego w czasie poważnego kryzysu nie jest z tym sprzeczne.

Wtóruje mu Hans-Werner Sinn, w latach 1999– –2016 szef renomowanego monachijskiego Instytutu Badań nad Gospodarką (Ifo). Zwraca on uwagę, że polityka oszczędnościowa nie była prowadzona dla kaprysu, tylko dlatego, że rząd chciał zapewnić sobie środki na wypadek nagłych sytuacji kryzysowych. – Taka nagła sytuacja kryzysowa właśnie się wydarzyła – konstatuje ekspert. Choć przyznaje, że Niemcy zbyt mocno uzależniły się od eksportu. Sinn nie przewiduje jednak końca globalizacji. – Ona się nie skończyła. Z pewnością jednak ulegnie ograniczeniu ogólnoświatowa masowa turystyka. Towary nadal mogą swobodnie przekraczać granice, ludzie tylko pod ścisłą kontrolą – przypomina.


Pozostało jeszcze 58% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie