statystyki

Szymański: PR-em Unia kryzysu nie zagada [WYWIAD]

autor: Magdalena Cedro20.04.2020, 06:00; Aktualizacja: 20.04.2020, 07:35
Konrad Szymański

Konrad Szymański, minister ds. UEźródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: Fot. Lukasz Cynalewski Agencja Gazeta

Unia odgrywa coraz poważniejszą rolę w walce z kryzysem, ale główny ciężar wychodzenia z zapaści i ratowania miejsc pracy pozostanie na barkach państw członkowskich – mówi Konrad Szymański, minister ds. UE

Rząd PiS krytycznie oceniał wsparcie UE w walce z pandemią. Chociaż mówiono, że nie dostaliśmy nowych pieniędzy i że Polska poradzi sobie z kryzysem sama, to ostatecznie skorzystamy z unijnych środków. Jak to w końcu jest z tą pomocą z UE?

To, jak Unia zachowa się w obliczu kryzysu, ma kluczowe znaczenie dla jej przyszłości. Pandemia jest dziś najpoważniejszym wyzwaniem dla państw członkowskich. Dlatego, podobnie jak Francja czy Włochy, Polska naciska na jak najszersze zaangażowanie UE w walkę z kryzysem. Pierwszy pakiet pomocy był oparty zaledwie na uelastycznieniu wydawania niewielkich w stosunku do potrzeb sum, głównie z polityki spójności. To wymaga reakcji. Dziś mamy dużo poważniejsze propozycje dotyczące zaangażowania Europejskiego Banku Inwestycyjnego, Europejskiego Mechanizmu Stabilności, mamy projekt SURE na ochronę miejsc pracy. Ale pamiętajmy, że są to zwrotne pożyczki i gwarancje. UE odgrywa coraz poważniejszą rolę w walce z kryzysem, ale główny ciężar wychodzenia z zapaści gospodarczej i ratowania miejsc pracy pozostanie na barkach państw. Ograniczenia finansowe UE pozostają bez zmian. Paradoksalnie są one narzucane Unii przez najbogatsze państwa Północy.

Krytyczne wypowiedzi zostały odnotowane w Brukseli, która skierowała list do Warszawy z apelem o bardziej rzetelne informowanie o wykorzystywaniu eurofunduszy. Czy to nie wpłynie na naszą pozycję w dalszych rozmowach o pieniądzach? UE może użyć argumentu, że tych pieniędzy nie potrzebujemy.

Reakcja KE była nadwrażliwa. Obywatele w UE mają prawo do swobodnej, także krytycznej debaty. Jak widać po uzgodnieniach ministrów finansów dotyczących nowych instrumentów wsparcia kryzysowego, nie ma to żadnego znaczenia dla przebiegu realnych negocjacji. Dostępność wsparcia UE nie jest kwestią uznaniową, tylko prawną. Wszystkie państwa są dotknięte pandemią i wszystkim należna jest uczciwa i realna pomoc. Minister Tadeusz Kościński wsparł działania oparte na europejskich instrumentach finansowych i skutecznie zapewnił dostęp do tego wsparcia krajom spoza strefy euro, takim jak Polska.


Pozostało jeszcze 75% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (2)

  • obiektywny(2020-04-20 18:21) Zgłoś naruszenie 01

    Jeśli PiS umie przekonująco zagadać kompletne nieprzygotowanie służby zdrowia do pandemii i bezradność wobec kryzysu gospodarczego, dlaczego Unia nie ma zagadać?! A BTW pan Wojciechowski (komisarz z PiS) powiedział, że UE już 9 stycznia alarmowała rządy w sprawie pandemii.

    Odpowiedz
  • ZYGMUNT(2020-04-20 08:16) Zgłoś naruszenie 01

    Polska otrzymała 13 mld euro na walkę z COVID-19 z UE. To najwięcej dla jednego kraju z puli 55 mld euro w skali całej Unii - Inwestycje można będzie prowadzić do końca 2023 r. Dodatkowo przez następny rok fundusze można wydawać w stu procentach, bez własnego wkładu - Zdaniem dra Prawdy niewystarczające informowanie o unijnych środkach przeznaczanych na walkę z pandemią, "sprzyja traktowaniu Unii jako obcego imperium, a nie wspólnoty, której jesteśmy częścią i na którą mamy wpływ" - Komisja ma obowiązek reagowania, jeśli uzna, że te wartości są rażąco naruszane - zaznacza dr Prawda

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie