statystyki

Przesunięcie wyborów, czyli recepta na kolejne awantury [OPINIA]

autor: Grzegorz Osiecki, Tomasz Żółciak07.04.2020, 09:32; Aktualizacja: 07.04.2020, 14:04
wybory eurowybory

Mapa politycznych interesów pokazuje, że w pewnych sprawach linie podziału biegną między opozycją a PiS, w innych idą w poprzek całej sceny politycznejźródło: ShutterStock

PiS obstaje przy majowym terminie wyborów prezydenckich, a co najwyżej ich przesunięciu o tydzień później. Wczoraj z tego powodu do dymisji podał się wicepremier Jarosław Gowin. Ale dalej w grze jest także wariant przesunięcia głosowania na drodze wprowadzenia stanu klęski żywiołowej.

Premier Mateusz Morawiecki przyznał wczoraj w Sejmie, że szczyt zachorowań na koronawirusa jest dopiero przed nami – może już w kwietniu, a może w maju lub czerwcu. Załóżmy więc, że rząd decyduje się na wprowadzenie stanu klęski żywiołowej. To może być początek serii konfliktów o szczegóły. Ale zanim wejdziemy w ten scenariusz, wiele kwestii warto wyjaśnić.

Pierwsza dotyczy długości stanu klęski. Od tego bowiem zależy przecież, kiedy wypadnie dzień głosowania. Stan klęski to maksymalnie 30 dni (przez 90 dni po nim nie można organizować wyborów) z opcją przedłużenia go przez Sejm. Jednak w debacie pojawiają się pomysły, by wprowadzić go na symboliczny jeden dzień. To daje spory potencjał dla politycznych kłótni. Tym bardziej że rząd i opozycja mają tu zupełnie przeciwstawne agendy.

Kolejne pole sporu to odpowiedź na pytanie, czy przesunięcie wyborów będzie skutkować resetem przygotowań, czy tylko zamrożeniem kalendarza wyborczego. Pojawiały się już opinie, że jeśli zostanie wprowadzony stan klęski, to po jego ustaniu kampania rusza od zera. Marszałek Sejmu ogłasza nowy termin głosowania, rusza od nowa rejestracja kandydatów i zbieranie podpisów. Ale Krajowe Biuro Wyborcze, a także konstytucjonalista dr hab. Ryszard Piotrowski uważają, że wprowadzenie stanu nadzwyczajnego jedynie zamraża kampanię na danym etapie. Czyli po jego ustaniu nie powtarza się czynności, które się już odbyły. W tym wariancie kandydatów nie można by było zmienić, jeśli kampania ruszy ponownie.


Pozostało jeszcze 63% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (3)

  • nasza opozycja jest podporządkowana byłemu(2020-04-07 12:22) Zgłoś naruszenie 00

    premierowi,on zaś otrzymuje wskazówki-wiadomo od kogo,zawsze na nie dla poprawienia bytu polaków.Korona-wirus i polityka światowa finansjery to styk zapalny do kariery.Więc robi się to rzadko,a póżniej pójdzie gładko.Zyczę zdrowia przy obróbce materiału.

    Odpowiedz
  • obserwator(2020-04-11 08:51) Zgłoś naruszenie 00

    a może by tak zamiast awanutr stanąć ponad podziałami partyjnymi i wspólnie rozwiązać problem dla dobra Polski i Polaków, po co te awantury wystarczy że mamy koronawirusa

    Odpowiedz
  • obserwator(2020-04-07 13:13) Zgłoś naruszenie 00

    szkoda, że nie mogą w tak trudej sytuacji porozumieć się, tylko ciągle kłotnia i podrzeganie

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie