Władze Rosji nie ogłosiły z powodu pandemii stanu wyjątkowego, zarządziły za to wiele ograniczeń. Premier Michaił Miszustin zaproponował regionom, by zastosowały podobne działania, jak w Moskwie. Różnego rodzaju ograniczenia władze podmiotów Federacji Rosyjskiej wprowadzają samodzielnie.

W Moskwie, gdzie mieszka kilkanaście milionów ludzi, od soboty zamknięte są wszystkie sklepy z wyjątkiem sklepów spożywczych, aptek, salonów telefonii komórkowej, sklepów z żywnością dla zwierząt i stacji benzynowych. Nie działają zakłady fryzjerskie, kosmetyczne i łaźnie. Restauracje i bary będą zamknięte od poniedziałku, ale dostarczać będą jedzenie na wynos.

Podczas wolnego tygodnia działać będą organy władzy państwowej, urzędy - gdzie obowiązują zapisy na wizytę, a także banki i firmy ubezpieczeniowe oraz zakłady pogrzebowe. Funkcjonuje transport publiczny.

Wicemer Moskwy Piotr Biriukow poinformował w sobotę, że w mieście zostanie tego dnia przeprowadzona masowa dezynfekcja jezdni, chodników, parkingów i podwórek.

Władze zarządziły zamknięcie największych parków i terenów rekreacyjnych. W stolicy Rosji już nie pracują kina, teatry, kluby nocne, biblioteki, kluby fitness i baseny. Mieszkańcy proszeni są o nieodwiedzanie miejsc kultu religijnego. Osobom w wieku powyżej 65 lat zalecono, by w ogóle nie wychodziły na ulicę.

Podobne ograniczenia wprowadził przyległy obwód moskiewski, a także druga co do wielkości metropolia Rosji - Petersburg. "W ciągu przyszłego tygodnia należy wstrzymać wszelką działalność prócz tej, która jest konieczna dla zapewnienia funkcjonowania miasta" - powiedział gubernator Petersburga Aleksandr Biegłow.

Miszustin powiedział w piątek, że działania podjęte w Moskwie należy rozszerzyć na inne regiony. Gubernatorzy regionów zaczęli już wydawać odpowiednie rozporządzenia. W wielu obwodach Rosji zamykane są centra handlowe, restauracje, zakłady usługowe. W Karelii na północy Rosji zawieszony zostanie transport publiczny.

Nadal funkcjonują w Rosji lotnicze i kolejowe połączenia krajowe. Agencja RIA Nowosti podała w sobotę, że władze rozważają ograniczenie podróżowania po kraju. Dopiero w piątek rząd zalecił wstrzymanie pracy sanatoriów, domów wypoczynkowych i kurortów.