statystyki

Brexit: Brytyjczycy chcą zjeść ciastko i mieć ciastko

autor: Jakub Kapiszewski21.01.2020, 06:00; Aktualizacja: 21.01.2020, 07:31
Innym kłopotem jest czas. Johnson chce, aby umowa o handlu między Londynem a Brukselą powstała do końca tego roku. To ponad 11 miesięcy, z których realnie zostanie na rozmowy pół roku.

Innym kłopotem jest czas. Johnson chce, aby umowa o handlu między Londynem a Brukselą powstała do końca tego roku. To ponad 11 miesięcy, z których realnie zostanie na rozmowy pół roku.źródło: PAP/EPA
autor zdjęcia: JESSICA TAYLORUK PARLIAMENT HANDOUT

Londyn i Bruksela szykują się do rozmów o handlu. Problem polega na tym, że Brytyjczycy chcą zjeść ciastko i mieć ciastko.

Premier Boris Johnson chce jak najszerszego dostępu do europejskiego rynku dla brytyjskich wyrobów, jednocześnie domagając się swobody w kształtowaniu przepisów nad Tamizą. Takie zjawisko jednak w przyrodzie nie istnieje: nieograniczony dostęp do rynku dla partnera o słabszych regulacjach w zakresie np. ochrony środowiska czy prawa pracy to jak strzał w stopę. Oznaczałoby to wpuszczenie na swój rynek konkurencji nieobarczonej kosztami, z jakimi muszą się liczyć lokalni producenci.

Wielokrotnie mówiła o tym szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. – Bez równych szans pod względem przepisów środowiskowych, prawa pracy, podatkowych i dotyczących pomocy publicznej nie można mówić o swobodnym dostępie do największego na świecie jednolitego rynku – mówiła na początku miesiąca w Londynie. – Dostęp do jednolitego rynku albo rozbieżność przepisów – powtórzyła swoje stanowisko w Chorwacji. – Wybór należy do Wielkiej Brytanii: albo chcą mieć podobne przepisy, albo pójść własną drogą. Zgodnie ze starym przysłowiem nie można jednocześnie mieć ciastka i go zjeść – grzmiała w ubiegłym tygodniu w Strasburgu.


Pozostało 85% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (3)

  • prekk29(2020-01-21 09:05) Zgłoś naruszenie 40

    Jestem pewien , Angol przy swoim zmywaku jak u starego kawalera.Brawo Urszulka.

    Odpowiedz
  • zs(2020-01-21 10:53) Zgłoś naruszenie 17

    Tu UE słusznie punktuje GB ,bo handel i usługi to są interesy w dwie strony , swoboda kosztuje i korzystanie ze wspólnego otwartego rynku bez cła i podatków raje podatkowe (za 1-2 % CIT zamiast 15-19 % jak płacą inni w RP) , mocnych ze słabymi , na którym wiadomo kto wygrywa ze swoimi towarami (a kto upada ?!) i ciągnie krociowe zyski. Dlatego UE niech nie krzyczy ,że nam tak dużo daje z 1,13% PKB ,bo ma otwarty rynek bez cła ok.15-20% dla towarów tych koncernów bogaczy mlderów z Niemiec i Francji ,USA . Czyje np. auta VW,BMW, Mercedesy, Ople , Renault, Citroeny jedzą bez cła na naszym terenie i za byle jaki % płaconego CIT 8 . Tu jest podobnie co ten art. ujawnia z GB a UE. Jeszcze się okazuje ,że sprzedawali nam auta (ok. 1 mln.aut )w 40 % o zaniżonych parametrach (dziś art.DGP) , a wzięli cenę jak za dobry .Czy naszym Obywatelom poza karą dla organu RP , zwrócili te kwoty . Gdzie była Bruksela UE i Niemcy,Francja , jak łamano tak prawo masowo ,nie robili prasówy przed gmachem parlamentu UE . Widzicie Obywatele UE jakie zakłamanie?. Myślą ,że lud jest ciemny UE i kupi takie frazesy !.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie