statystyki

Karoń: Ludzie czują, że elity się kompletnie odkleiły. Nie chcą już z nimi tworzyć wspólnoty [WYWIAD]

autor: Robert Mazurek10.01.2020, 07:25; Aktualizacja: 10.01.2020, 09:22
Tomasz Karoń, fot. Darek GolikTomasz Karoń strateg polityczny, analityk trendów społecznych

Tomasz Karoń, fot. Darek GolikTomasz Karoń strateg polityczny, analityk trendów społecznychźródło: Dziennik Gazeta Prawna
autor zdjęcia: Darek Golik

Hołownia ma odebrać wyborców Dudzie. Dla urzędującego prezydenta największym rywalem jest on sam. Kidawa-Błońska musi zagrać kobiecą kartą. A Biedroń przekonać o swojej małomiasteczkowości.

Na tym, by odkleić wyborców od Andrzeja Dudy i przekazać ich w drugiej turze Małgorzacie Kidawie-Błońskiej. W 2015 r. jako odklejka służył Paweł Kukiz i to przez niego wyborcy Platformy przechodzili do głosowania na Dudę. Bez pośrednika nie byliby w stanie.

I teraz Hołownia ma być nowym Kukizem?

To będzie bardzo trudne, bo może się okazać, że będzie odbierał wyborców Kidawie-Błońskiej.

Co wtedy?

Zostanie wygaszony. Jeśli taka tendencja miałaby się utrzymać i Duda by nie tracił, to ci, którzy odpalili „Projekt Hołownia”, go wyłączą. Powiedzą „Dość już tego, nie jej miałeś odbierać. Kończymy, przekaż głosy Kidawie-Błońskiej”.

Wycofają go formalnie? To nie takie łatwe.

No to odetną tlen.

Tlen?

Finansowanie, obecność w mediach. Partia Wiosna w kampanii europejskiej miała odbierać małomiasteczkowe głosy PiS, dlatego nie eksponowano tematyki LGBT. Skoro nic z tego nie wyszło, to kampania siadła. Sama z siebie? Nie bądźmy naiwni…

Kim są ci „oni”? Kto stworzył Szymona Hołownię?

Panie redaktorze…

Serio pytam.

Serio, to wiem tylko, że pracują dla niego najlepsi. Badania dla niego robiła – jak się mówi na mieście – prof. Dominika Maison, więc jest z pewnością bardzo dobrze przebadany, a to w takim projekcie podstawa. Słyszymy, że pracują przy nim ludzie, którzy pracowali dla Platformy Obywatelskiej, szefem sztabu jest Michał Kobosko, były dziennikarz, który był widziany wcześniej przy Ryszardzie Petru. No i najważniejsze w tym wszystkim, że Hołownia może liczyć na przychylność mainstreamowych mediów, nie tyko macierzystego TVN.

To kto powie Hołowni, że to już koniec?

Najsilniejsi, a najsilniejsza w grze jest Platforma Obywatelska. Wycofają go ci, którzy go wymyślili pod naciskiem Platformy.

Dlaczego Hołownia w to wszedł? Gdyby chciał trafić do polityki, to następne wybory są jesienią 2023 r., nie doczeka?

Motywacje w polityce są przeróżne. Taki Kaczyński chciał pokazać kolegom z opozycji, że jest od nich lepszy i stworzy alternatywne elity. A Hołownia? On jest zupełnie innym człowiekiem, to dla niego po prostu kolejny etap w życiu – był mnichem, był showmanem, był pisarzem katolickim, dziennikarzem, a teraz będzie politykiem.

Jeszcze jedna przygoda?

Jeszcze jedno wcielenie.


Pozostało jeszcze 84% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie