statystyki

Rok konfliktów Węgier z sąsiadami. Traktat w Trianon wciąż pozostaje żywą raną

autor: Dr Dominik HéJj08.01.2020, 07:00; Aktualizacja: 08.01.2020, 07:23
Węgry Powstanie 1956

4 czerwca na profilach węgierskiego rządu w mediach społecznościowych pojawiły się historyczne mapy, które rozsierdziły sąsiednie kraje – głównie Rumunię, Słowację i Słowenię.źródło: ShutterStock

Rok 2020 na Węgrzech został ogłoszony rokiem jedności narodowej. Nazwa wpisuje się w 100. rocznicę podpisania traktatu w Trianon, w wyniku którego Węgry zostały okrojone do jednej trzeciej dawnej wielkości. W treści uchwały, którą parlament podjął w czerwcu 2019 r., odwołano się do „historycznych Węgier”, określając (nie pierwszy raz zresztą) traktat mianem „dyktatu pokojowego”.

 4 czerwca na profilach węgierskiego rządu w mediach społecznościowych pojawiły się historyczne mapy, które rozsierdziły sąsiednie kraje – głównie Rumunię, Słowację i Słowenię.

Traktat pokojowy będący konsekwencją przegrania przez Austro-Węgry I wojny światowej został podpisany z Węgrami 4 czerwca 1920 r. w pałacu Trianon w Wersalu. Na jego mocy Węgry utraciły 70 proc. powierzchni Królestwa Węgierskiego z 60 proc. ludności, głównie na rzecz Czechosłowacji, Królestwa SHS (późniejszej Jugosławii) i Rumunii. Przez dekady tematyka Trianon była wykluczona z przestrzeni politycznej. Do rangi państwowej Trianon został podniesiony w maju 2010 r., tuż po zwycięstwie wyborczym koalicji Fidesz-KNDP.

Ilekroć w debacie publicznej mowa o Trianon, tylekroć pojawia się termin „dyktatu pokojowego”, który ma podkreślić niesprawiedliwość historyczną. Jest on stosowany przez wszystkich graczy, bez względu na samookreślenie ideologiczne. Od partii politycznych wymaga się jasnego stanowiska w tej sprawie, które najczęściej jest ujawniane 4 czerwca w oświadczeniach zamieszczanych w mediach społecznościowych. Partie są zgodne, że w 1920 r. Węgry spotkała niesprawiedliwość i tragedia, jednak różnią się w ocenie jej przyczyn. Prawica akcentuje winę państw zachodnich, lewica i liberałowie choć cząstki winy szukają w ówczesnej postawie Węgier.

Uchwałę w parlamencie poparło 166 na 199 posłów. „Za” głosowała nie tylko cała rządząca koalicja, lecz także ponad 30 posłów opozycji, głównie Jobbiku. Inicjatywę uchwały wniosła do laski marszałkowskiej parlamentarna komisja jedności narodowej. Komisja utworzona w 2011 r. jest odpowiedzialna za relacje z diasporą. Wizją Fideszu było przeniesienie kontaktów z mniejszością z poziomu MSZ. Przy okazji stworzono cały system wsparcia dla diaspory, tak politycznego, jak finansowego. Węgrom z zagranicy przyznano też prawa wyborcze – z wdzięczości głosują oni niemal wyłącznie na Fidesz.


Pozostało 53% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie