statystyki

Współcześni młodzi rzadziej angażują się w związki. Z czego to wynika?

autor: Klara Klinger, Jakub Kapiszewski29.12.2019, 09:00; Aktualizacja: 29.12.2019, 09:09
W sypialniach młodych ludzi po cichu zachodzi seksualna rewolucja: mniej się kochają, a współżycie nie stoi wysoko na liście ich potrzeb. Jak seks jest, to dobrze. Jak go nie ma – też nieźle.

W sypialniach młodych ludzi po cichu zachodzi seksualna rewolucja: mniej się kochają, a współżycie nie stoi wysoko na liście ich potrzeb. Jak seks jest, to dobrze. Jak go nie ma – też nieźle.źródło: ShutterStock

W sypialniach młodych ludzi po cichu zachodzi seksualna rewolucja: mniej się kochają, a współżycie nie stoi wysoko na liście ich potrzeb. Jak seks jest, to dobrze. Jak go nie ma – też nieźle.

W eronika, która niedawno skończyła 22 lata, jeszcze z nikim nie spała. Jednak nie rozpacza z tego powodu. Właściwie nawet nie zaprząta jej to głowy. Jak sama mówi, jest strasznie zajęta. I wylicza: studia (jest na prawie), praca w sklepie z biżuterią i korepetycje z języka angielskiego, a do tego nauka gry na gitarze.

– Chłopak to nie jest takie ważne. Będzie to będzie, teraz chcę się rozwijać – podkreśla Weronika. Przez jakiś czas była nawet z takim jednym, ale szybko się rozstali. – Przez dwa miesiące prowadziliśmy bardzo intensywny flirt przez Messengera, pisaliśmy do siebie niemal całe wakacje non stop, od rana do wieczora. Wydawało mi się, że to będzie „to”, ale potem okazało się, że ja go przytłaczam, że on przy mnie niknie. Dałam sobie spokój – opowiada.

– Czy rozmawiamy o chłopakach? No co ty. Kompletnie nie. Zero – zaczyna się śmiać Basia, 21-latka ze studiów artystycznych, kiedy słyszy pytanie, jak często poruszają z koleżankami sprawy związku i seksu. Ostatnio chwilę gadała z przyjaciółką, która pokłóciła się z chłopakiem, ale szybko zmieniły temat. Dwie inne dziewczyny, z którymi razem trzymają się na studiach, jak tylko zaczynają się rozmowy o sprawach męsko-damskich, ostentacyjnie ziewają albo machają ręką, że tylko nie te nudy.

Wśród 20 osób w grupie Basi na studiach jest zaledwie kilka, które są w stałych związkach. Ale o częstych kontaktach seksualnych nie ma co mówić, bo na przykład chłopak Anki jest ze Szczecina (ona również stamtąd pochodzi, przyjechała na studia do Warszawy), a Kaśki z Krakowa (ona sama też jest z Małopolski), więc widują się raz na miesiąc albo rzadziej. Z kolei Marta poznała chłopaka na Erasmusie – to Hiszpan, z którym głównie korespondują.

Flirtować donikąd

W pewnym sensie Weronika, Basia i jej koleżanki z grupy stanowią doskonałą reprezentację swojego pokolenia. Urodzone na przełomie starego i nowego milenium, nie znają świata bez nowoczesnej technologii – iPhone miał premierę, kiedy Weronika była 10-latką – więc traktują ją jako naturalne przedłużenie rzeczywistości.

Zanim stały się nastolatkami, uderzył globalny kryzys finansowy. I chociaż obszedł się z nimi łagodniej niż z ich rówieśnikami za granicą, to jednak dorastały w samym środku wielkiej debaty o rosnących nierównościach i straconych szansach. Brytyjski ekonomista Guy Standing wydał słynną książkę „Prekariat. Nowa niebezpieczna klasa”, kiedy Basia miała 13 lat.

Okoliczności te zrodziły – zdaniem niektórych ekspertów – pokolenie skoncentrowane na kwestiach życia zawodowego, kariery i przyszłości. Co więcej, Weronika i Basia dorastały w czasach liberalizujących się postaw wobec życia seksualnego, kiedy „te rzeczy” przestały być tabu. Choćby dlatego, że nowoczesne techniki komunikacyjne zapewniają natychmiastowy dostęp do praktycznie dowolnej formy zabawy w alkowie.

To jednak ma konsekwencje. Co prawda ludzie bardzo dużo ze sobą rozmawiają przez media społecznościowe, piszą, ale to krótkie formy. Basia: – Uprawiamy taki flirt. Który tak naprawdę nie pokazuje, jaki ktoś jest. A to się może ciągnąć bardzo długo. Kłopot polega na tym, że w ten sposób nie da się nauczyć prawdziwej rozmowy i mówienia wprost, jakie się ma oczekiwania. Po wielu osobach widać, że boją się powiedzieć, czego chcą. A już mają zbudowany jakiś obraz danej osoby. Często niepełny. To rodzi wiele nieporozumień – tłumaczy. I dodaje, że kiedy relacja zaczyna się robić trudna, można z niej wyjść gładko, bo przecież na Tinderze zawsze jest ktoś inny. Poza tym, żeby „mieć seks”, nie trzeba od razu się wiązać. Można po prostu dogadać się z kimś przez internet.


Pozostało 74% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Komentarze (8)

  • ABC(2019-12-29 18:51) Zgłoś naruszenie 105

    Gdy dochodzi do rozwodu to poszkodowanym zostaje mężczyzna a kobieta ma wyższy status materialny niż w małżeństwie. Z mężczyzn sądy robią tzw. Bankomaty. Szkoda tylko dzieci, bo wychowuje je egoistka na osoby zakompleksione nie zaradne życiowo.

    Odpowiedz
  • abc(2019-12-29 16:29) Zgłoś naruszenie 67

    Bo seks to obsesja kapłanów i kapłanek. Tak naprawdę służy on rozrodowi. Traktowany normalnie jako przejaw życia - nie rodzi patologii. Tam gdzie tajemnica i zakaz - rodzi patologiczne obsesje, podłe zachowania. Oświata seksualna, środki antykoncepcyjne i oczywiście żądanie aby ten lub ta używana/y dostosował/a się do mych potrzeb - czyni życie w dwoje udręką. Stąd zakaz tworzenia małżeństw dla kasty kapłańskiej i przymus zawierania małżeństw dla cywili. Słodka zemsta legionów Chrystusa i np.: agentów i kolaborantów Watykanu.

    Odpowiedz
  • schizofrenia(2019-12-29 09:59) Zgłoś naruszenie 516

    Współcześni młodzi rzadziej angażują się w związki. Z czego to wynika?...... Z wpajanego od dziecka egoizmu i miłości do bozi z Bliskiego Wschodu. Poza tym przydrożne tirówki też muszą zarabiać ;))

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • kobieta(2019-12-29 20:03) Zgłoś naruszenie 22

    Przyczyna w chorym i nieaktualnym kodeksie rodzinnym i opiekunczym układanym przez kobiety i dla kobiet.

    Odpowiedz
  • Realista(2019-12-30 01:01) Zgłoś naruszenie 26

    Wolność dla kobiet = śmierć narodu. Zawsze działa w 100%,najskuteczniejsza metoda dla zniszczenia dowolnego narodu bez prowadzenia działań wojennych. Z tego co widzę - przegrywacie.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • ela(2019-12-30 09:15) Zgłoś naruszenie 03

    Tym bardziej dziwi,dlaczego homoseksualiści chcą zawierać związki?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie