statystyki

Nowicka-Franczak: Elita rozmawia ze sobą

autor: Kacper Leśniewicz08.11.2019, 07:33; Aktualizacja: 09.11.2019, 08:29
W dyskusjach o programie 500 plus widzę dużą bezradność strony liberalnej. Ale trudno też się dziwić, skoro przez wiele lat propagowała model przedsiębiorczego obywatela, który może dostać jakąś ulgę lub przywilej, tylko jeśli spełni określone wymogi.

W dyskusjach o programie 500 plus widzę dużą bezradność strony liberalnej. Ale trudno też się dziwić, skoro przez wiele lat propagowała model przedsiębiorczego obywatela, który może dostać jakąś ulgę lub przywilej, tylko jeśli spełni określone wymogi.źródło: ShutterStock

- Przechwycić temat, narzucić interpretacje i słownictwo, które wpływają na ocenę rzeczywistości – o to chodzi w dzisiejszej debacie publicznej. PiS jest w tym najskuteczniejszy - mówi dr Magdalena Nowicka-Franczak.

Zarówno prawica, jak i lewica ubolewają dziś nad niskimi standardami i brutalizacją języka polskiej debaty publicznej. Kto jest bardziej winny?

Gdy słyszę tę tezę, zawsze włącza mi się czerwona lampka. Lament nad stanem polskiej debaty publicznej łatwo prowadzi do przerzucania odpowiedzialności za jej rzekomy upadek na konkurentów politycznych. Ocenianie jej przez pryzmat bieżącej polityki utrudnia jednak rozpoznanie problemu. W Polsce nigdy nie było dobrze z debatą publiczną. Nie mamy związanej z nią tradycji, co nie jest zaskakujące, biorąc pod uwagę krótką historię naszej demokracji.

Ale obie strony chętnie mówią o końcu epoki, w której kluczową rolę odgrywały autorytety, tak jakby jeszcze kilkanaście lat temu było zupełnie inaczej.

Często z nostalgią wspominamy wielkie intelektualne, eleganckie dyskusje. Zapominamy o tym, że rozmowy o Polsce prowadzone przez Czesława Miłosza, Zbigniewa Herberta czy Jana Józefa Lipskiego miały ekskluzywny charakter i w gruncie rzeczy trafiały do wąskiej, elitarnej grupy odbiorców. Aby debata była rzeczywiście publiczna, potrzeba do tego demokracji. Niestety demokracja nie gwarantuje wysokiej jakości debaty. Daje jedynie potencjalną możliwość wypowiedzenia się wszystkim zainteresowanym, a chętniej i śmielej korzystają z niej ci, którzy nie mają wiele wartościowych treści do zakomunikowania. Ale to ich przekaz jest lepiej słyszalny. Na szczęście debata publiczna jest wyposażona w demokratyczne mechanizmy kontroli, dzięki którym zwaśnione strony jeszcze się nie pozabijały.

Ze strony środowisk liberalnych często padają zarzuty, że rządy prawicy uniemożliwiają prowadzenie prawdziwej debaty publicznej. Zgadza się pani z taką opinią?

Wielu osobom się wydaje, że przed PiS było lepiej, ale to nieprawda – przynajmniej jeśli chodzi o komunikację publiczną. Proszę sobie przypomnieć, jak wyglądały pierwsze sejmowe dyskusje dotyczące aborcji, toczące się na początku lat 90. Gdybyśmy sięgnęli do stenogramów tamtych rozmów, to znaleźlibyśmy tam zasoby ideologiczne podobne do tych, które oburzają dzisiaj stronę liberalną i lewicową. Nie bronię obecnego kształtu debaty – chciałabym tylko zwrócić uwagę na to, że ona nigdy nie była w stanie sprostać wyobrażeniom, które czerpiemy od zachodnich filozofów sfery publicznej. Ci natomiast zajmowali się głównie tym, jak debata powinna wyglądać, a nie jak wygląda w ich krajach. Nie jesteśmy społeczeństwem wyjątkowo niezdolnym po porozumienia się. Z podobnymi problemami co my mierzą się demokratyczne państwa Europy Zachodniej. W naszym przypadku dużą rolę odgrywa jednak lokalna specyfika.

Na czym ona polega?


Pozostało 77% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Komentarze (12)

  • pueta(2019-11-08 16:15) Zgłoś naruszenie 121

    Baju baju ,baju baju / Demokracja w Polskim kraju /Demokracja jest gdy rządzę / Demokracją są pieniądzę /W każdej gminie czy powiecie /Demokracji nie znajdziecie /Gdy powiedzieć chcesz swe zdanie / To za rogiem masz wnet lanie /Gdy chcesz dociec prawd biblijnych / To obrazisz religijnych /Demokratów było wielu / Ich nauki z PRLu /Pewien prezes nie z Krakowa / Zamiast dzieci kota chowa /I uważa ta chłopina /Bezeń demokracji nima / Ale przyjdą takie czasy /Będą rządzić Katabasy/Już nam patrzą w majty , łoża /Według nich to Wola Boża /Jeszcze tylko kilka trików /I zrobią z nas niewolników /Tak więc chłopcy i dziewczęta /Demokracja nie jest święta /Wtedy ważna jest kochani /Kiedy myślisz jak Wybrani /:).

    Odpowiedz
  • Inspektor Pracy--gdzie jest Związek Solidarność.(2019-11-08 12:03) Zgłoś naruszenie 70

    ...............Dlaczego, dlaczego godzimy się, aby po raz kolejny w strukturach finansowych Państwa Polskiego wmontowywano kolejne bis przymusowo organizowane „ Piramidy Finansowe „ zwane PPE czy PPK. które to dopiero w odległej przyszłości zwrócą nam wg. "wirtualnej wartości " pieniądze z naszych dzisiejszych wypłat a nie wiemy ile wówczas będzie kosztował 1 kg mąki. i czy VIPy te pieniądze nie roztrwonią.. ... Dlaczego godzimy się aby pracodawcy teroryzowali Nas okolicznością , że zwiększą nam wynagrodzenie brutto ale pod warunkiem, iż pozwolimy na przelewanie przez Nich zwiększonej nam kwoty dochodu brutto jako podwyżki na te nowo w/w tworzone „Piramidy”.! Dlaczego pozwalamy aby na naszych płacach znowu żerowali jacyś zarządzający kapitałem?-...za niezłą co miesięczna kasiorkę ...i dlaczego pozwalamy aby Tych z pracowników którzy się nie godzą na takie obyczaje czyli utrzymywanie zarządzających w PPE lub PPK i trwonienie tam naszych pieniedzy, pomijać w zwiększonym funduszu płacy.!-czyli nie dawać Im w tej części podwyżki wynagrodzenia. Gdzie Komisja Krajowa Solidarności . przecież tu się wyraźnie naruszania przepisy KP o ochronie wynagrodzenia oraz równym traktowaniu jak i narusza prawo własności pracowników .

    Odpowiedz
  • Dziadek wnuków(2019-11-08 14:45) Zgłoś naruszenie 66

    To prawda, że w tejże demokracji często wypowiadają się osoby mające niewiele do zakomunikowania w trudnych tematach. Ja także często na tym się łapię.Ale to nic w porównaniu z politykami, którzy najlepiej się czują w oszukiwaniu społeczeństwa !! Aby tylko dorwać się do "żłoba" osobniki pokroju Czarneckiego, Piotrowicza, tego z NIK-u i tej posłanki [byłej] której najtreściwsze rzeczy znajdowały się na plastikowym talerzu, o legendarnym Misiewiczu nie wspominając, a i w opozycji wielu jest kłamców, gdyby nie demokracja siedzieli by w więzieniu !! Za kłamstwa, defraudację, za sprzeniewierzenie się przysiędze, niestety demokracja niczym Temida, przebacza !! Swojakom. Ale w pewnej instytucji brak od wieków demokracji, tam ciągle "nieomylny" jeden facet, jego słowo to jakby dogmat więc miliony wierzą, i dają na utrzymanie, ale czy tam jest lepiej , uczciwiej, czy tam słowo bez nienawiści a ręce czyste ?! Tak więc co gwarantuje jakość debaty ? Zapewne dobry uniwersytet, wykształcenie, "staż" życia bez ideologi ale nie religia i polityka !! Tak myślę

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Polak(2019-11-08 17:13) Zgłoś naruszenie 63

    Z czerwonym się nie gada, tylko chłoszcze batem

    Odpowiedz
  • Realista(2019-11-08 22:06) Zgłoś naruszenie 30

    A mnie obchodzi jakość państwa, i mam dość mądrze gadających d*pków, którzy nic dla mnie nie robią. Miejsce oratorów jest na bankiecie nie w polityce.

    Odpowiedz
  • lewactwu już dziękujemy(2019-11-08 20:52) Zgłoś naruszenie 31

    Demokracja jej przeszkadza. Pamiętamy tą "jakość dialogu" za komuchów. O jakie wtedy można było toczyć dialogi nie do mikrofonu tylko do pały zomowca.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Wyborca(2019-11-08 09:57) Zgłoś naruszenie 22

    W sumie opozycja ma problem, bo porusza się w przestrzeni piaru, dyskursu publicznego i obietnic, kiedy przeciwnik oferuje rzeczywiste rozwiązania.

    Odpowiedz
  • wnuczek(2019-11-08 18:38) Zgłoś naruszenie 10

    pueta..tobie tylko lanie , majty i łoże w łepetynie. Takze baju baju ,baju baju.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie