statystyki

Viktor Orbán ma cały kraj, ale Budapeszt właśnie mu zabrali

autor: Dominik HéJj15.10.2019, 07:33; Aktualizacja: 15.10.2019, 07:36
To nie jest jeszcze polityczny przewrót, ale zwycięstwo w stolicy przynosi wyborcom opozycji nadzieję, że istnieje jeszcze druga możliwość, w której Fidesz nie zawsze wygrywa. To, jak będzie się układała współpraca rządu z samorządem, jest jednak sprawą otwartą. Trudno przypuszczać, by Fidesz stolicę odpuścił.

To nie jest jeszcze polityczny przewrót, ale zwycięstwo w stolicy przynosi wyborcom opozycji nadzieję, że istnieje jeszcze druga możliwość, w której Fidesz nie zawsze wygrywa. To, jak będzie się układała współpraca rządu z samorządem, jest jednak sprawą otwartą. Trudno przypuszczać, by Fidesz stolicę odpuścił.źródło: ShutterStock

Merem stolicy został Gergely Karácsony wywodzący się z ruchów ekologicznych.

Niemożliwe stało się możliwe. Rządząca Węgrami koalicja po pięciu latach straciła Budapeszt i chociaż per saldo zdecydowanie wygrała wybory samorządowe, to najważniejsi politycy Fideszu, w tym sam Viktor Orbán, w czasie wieczoru wyborczego mieli minorowe nastroje. Stolicę przejęła opozycja z Gergelyem Karácsonyem na czele.

Premier Orbán to typ wojownika. Nie jest przyzwyczajony do porażek. Sam nie przegrał wyborów na szczeblu centralnym od 2006 r., kiedy w czasie kryzysu politycznego spowodowanego wypowiedzią ówczesnego premiera Ferenca Gyurcsánya po raz pierwszy wygrał wybory, choć nie udało mu się wówczas stworzyć rządu. Na swoją szansę i na decydujące starcie czekał do wiosny 2010 r.


Pozostało jeszcze 82% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie