statystyki

Opozycja chce dymisji szefa NIK. PiS czeka na dalszy rozwój spraw

autor: Bartek Godusławski, Grzegorz Osiecki23.09.2019, 07:00; Aktualizacja: 23.09.2019, 07:14
Marian Banaś

Marian Banaśźródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: Fot. Slawomir Kaminski Agencja Gazeta

Burza po emisji programu „Superwizjer” TVN na temat wątpliwości wokół oświadczenia majątkowego nowego szefa Najwyższej Izby Kontroli

Opozycja zgodnie żąda odejścia Mariana Banasia. – Jeżeli nie będzie tej dymisji, o którą będziemy się dopominać codziennie, to znaczy, że PiS, Kaczyński i Morawiecki mają wiele do ukrycia. Jeżeli mianują taką osobę na szefa Najwyższej Izby Kontroli, to znaczy, że są częścią tego patologicznego i mafijnego układu i z tym układem skończymy 13 października – mówił wczoraj PiS szef Koalicji Obywatelskiej Grzegorz Schetyna.

Prawo i Sprawiedliwość stara się na razie rozeznać w sytuacji. – Czekamy na dalszy rozwój sprawy, będziemy się jej z uwagą przyglądać. Czekamy na zapowiedziane kroki sądowe Mariana Banasia. Gdyby miało się potwierdzić, że doszło do jakichkolwiek nieprawidłowości, nie będzie z naszej strony pobłażania – mówi Radosław Fogiel z PiS.

Rządząca partia będzie chciała się dowiedzieć, jakie są efekty działań Centralnego Biura Antykorupcyjnego w tej sprawie. Biuro kontroluje oświadczenia majątkowe prezesa NIK. Jeden z naszych rozmówców zauważa, że w tym przypadku może nie być mowy o złamaniu prawa.

Ale, jak zapewniają politycy PiS, jeśli potwierdzi się, że coś było nie w porządku, to ugrupowanie będzie naciskać na Mariana Banasia, by podał się do dymisji. – Gdyby było to nieskuteczne, wtedy w nowej kadencji wchodzi w grę możliwość porozumienia się z opozycją i takiej zmiany ustawy o NIK, by w takich przypadkach prezes tej instytucji mógł być odwołany – mówi nasz rozmówca.

Dziennikarze TVN ustalili, że w kamienicy, która w oświadczeniach majątkowych figurowała jako własność Mariana Banasia, mieścił się hotel wynajmujący pokoje na godziny. Jak wynika z ujęć w reportażu przynajmniej w jednym przypadku bez rejestracji transakcji. Hotel prowadził podnajmujący od Banasia kamienicę Dawid O. W pensjonacie z reporterem TVN rozmawiał inny mężczyzna, który miał dzwonić do Banasia i który, jak się potem okazało, jest jedną ze znanych postaci krakowskiego półświatka, zajmującą się m.in. prowadzeniem agencji towarzyskich.


Pozostało jeszcze 54% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (2)

  • T1000(2019-09-23 09:15) Zgłoś naruszenie 21

    Oni nie czekają na rozwój spraw, tylko sondaże zamówili, czy im poparcie spadnie przez tego Banasia! Na razie go bronią, ale jak wyjdzie, że tracą przez niego na słupkach, to nie będą się do niego przyznawać!

    Odpowiedz
  • ewa(2019-09-24 00:50) Zgłoś naruszenie 00

    Panie B WON

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie