statystyki

Poznał kulisy budowania systemu Władimira Putina, chce azylu w Polsce. Kim jest Anatolij Blinow?

autor: Zbigniew Parafianowicz, Bartek Godusławski17.09.2019, 08:13; Aktualizacja: 17.09.2019, 08:22
Anatolij Blinow, prawnik Borisa Bieriezowskiego

Anatolij Blinow, prawnik Borisa Bieriezowskiegoźródło: DGP

Rosja wysłała za nim list gończy. Zarzuca mu wyprowadzanie z kraju dużych sum pieniędzy i domaga się jego wydania.

Prawnik Anatolij Blinow był prawą ręką Borisa Bieriezowskiego, w czasach gdy ten „meblował głowę” prezydenta Jelcyna, a przez to de facto rządził Rosją. Krótko po przejęciu władzy przez Władimira Putina w 1999 r. Blinow wciąż miał dojścia do najważniejszych osób w państwie. Uchodził za rieszałę (rozwiązywacza problemów) i wchoża (mającego dostęp do decydentów).

Gdy na osiem lat trafił do kolonii karnej, a później do więzienia, Rosja o nim zapomniała. Mimo że jest powiernikiem tajemnic z okresu budowania rosyjskiego kapitalizmu i pierwszych lat rządów Putina. I mimo to, że zna kulisy sprawy najsłynniejszego oficera FSB Aleksandra Litwinienki, z którym blisko współpracował, zabitego w 2006 r. w Wielkiej Brytanii radioaktywnym polonem. Dziś Blinow walczy o azyl w Polsce. A Rosja stara się o jego powrót do kraju, obiecując uczciwy proces. Prawnik w Urzędzie ds. Cudzoziemców (UdsC) stara się o ochronę międzynarodową. W ubiegły czwartek Blinow miał się stawić na warszawskim lotnisku i oddać w ręce Straży Granicznej, bo w Rosji wystawiono za nim list gończy. W ostatniej chwili udało się wstrzymać procedurę.

Kontrowersyjni partnerzy

Prawniczy życiorys i problemy Anatolija Blinowa są ściśle związane z Bieriezowskim. Epoka oligarchy zakończyła się wraz z dojściem do władzy Putina, który uznał, że dawny współpracownik Borysa Jelcyna zbyt dobrze orientuje się w mechanizmach władzy i należy się go pozbyć (to Bieriezowski wymyślił operację „sukcesja”, zakładającą wykreowanie Putina na stanowisko premiera, a następnie prezydenta). Oligarcha stracił telewizję ORT i udziały w naftowym koncernie Sibnieft.

Samemu Blinowowi pozostały dobre relacje z przedstawicielami świata mediów i biznesu dawniej współpracującego z Kremlem, a po 2000 r. skłóconego z Putinem. Wśród nich był znany dziennikarz ORT, którego wynajmowano do brudnych zleceń na przeciwników politycznych, zmarły w maju Siergiej Dorienko. Ten sam, który w sierpniu 2000 r. krytycznie ocenił na antenie sposób, w jaki Putin zarządzał kryzysem wokół zatonięcia okrętu podwodnego „Kursk”. To Dorienko w 2007 r. przekazał agencji AP i dziennikowi „Wall Street Journal” nagranie z 1998 r., na którym Litwinienko wraz z kilkoma innymi funkcjonariuszami FSB opowiadają, jak dostawali od szefów zlecenia zabójstw ważnych oligarchów i polityków rosyjskich.


Pozostało jeszcze 76% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

  • alelleuja i do przodu(2019-09-17 15:48) Zgłoś naruszenie 01

    Anatolij Blinow - odważny człowiek, ciekawe kto i za ile w RP sprzeda go Moskwie. A może agenci Watykanu go ochronią w zamian za parę sekretów? Jeżeli tak to za ile? W RP mają eldorado w zamian za pomoc Solidaruchom /etaty za głoszenie katechezy w szkołach, urzędach, szpitalach w wojsku i innych służbach mundurowych. Za minimalną nie pracują.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie