statystyki

Nie dyskutujemy, jakim społeczeństwem chcemy być, lecz kogo chcemy wykluczyć [WYWIAD]

autor: Mira Suchodolska27.07.2019, 08:45
Marsz w Białymstoku

Marsz w Białymstokuźródło: PAP
autor zdjęcia: Artur Reszko

- Akceptowanie zmian potrzebuje czasu. To, co dziś wydaje się niewłaściwe, za 50 lat może się okazać normalne, a nawet konserwatywne - mówi socjolog Robert Szwed w rozmowie z DGP.

Mamy do czynienia z wojną kultur? Po raz pierwszy to określenie pojawiło się pod koniec lat 60. XX w., kiedy wybuchła rewolucja dzieci kwiatów. Ich ideologia skrócona do make love not war przewróciła do góry nogami stary świat – potem już nic nie było takie samo.

Ta wojna kultur trwa od zawsze, miała miejsce w starożytności, w średniowieczu i w późniejszych wiekach, mamy ją i teraz. Za tymi wojnami często stali filozofowie, którzy pociągali swoimi ideami grupy kontestujące rzeczywistość, pragnące zmian. Po drugiej stronie mieli „starych”, narzekających, że dzisiejsza młodzież jest zła, pragnących utrzymać status quo. Wojna kultur wpisana jest w naszą historię, w naturę człowieka, który przez zmiany dąży do rozwoju, samodoskonalenia się, realizacji. Podobnie jest teraz – na te wszystkie wydarzenia wokół nas należy patrzeć z dystansem, przyjąć je za rodzaj publicznej debaty. Porzucić emocje i patrzeć, co się wydarzy.

Debatę można prowadzić, także rzucając kamieniami, nieraz się tak w historii zdarzało. Pan mówi o ideach, filozofii i debacie, a ja będę utrzymywać, że to po prostu polityczna ustawka. Nie tylko Białystok, także inne akcje kończące się kryteriami ulicznymi – spór o migrantów na przykład. Dzięki temu można mobilizować masy wyborców, utrzymywać ich emocje w nieustannym wzmożeniu.

Zapewne bez politycznych zachęt tych wydarzeń w Białymstoku by nie było albo miałyby o wiele mniejszy zasięg i znaczenie. Naprawdę jednak mamy do czynienia z dyskusją o tym, jak powinien wyglądać porządek społeczny w Polsce. To jest realny problem ideologiczny, ale również społeczny i kulturowy. To, co możemy obserwować, to zderzenie konserwatyzmu z liberalizmem – nie prawicy z lewicą, jak chcą niektórzy, ale różnych podejść do życia. Pragnienia swobody, bycia tym, kim się chce i chęci zachowania starego porządku, niezmienności, tradycji. Te ostatnie dają poczucie bezpieczeństwa, ludzie to lubią. Dobrym przykładem są lata komuny, przed 1989 r., które do dziś wielu ludzi wspomina z sentymentem. Żyli wprawdzie w czasach niedoboru, pod autorytarną władzą, ale wszystko było stabilne. Homo sovieticus był w gruncie rzeczy konserwatystą. Konserwatywny jest też autorytarny populizm: jest przywódca, który realizuje oczekiwania ludu, a lud chce bezpieczeństwa i przewidywalności. Dlatego będzie się bronił przed zmianami. I to moim zdaniem obserwujemy teraz na naszym polskim podwórku – choćby dyskusję na temat pedofilii i miejsca Kościoła katolickiego w państwie, jaka wybuchła po filmie Sekielskich. Albo coraz bardziej żywiołowe manifestacje mniejszości. To budzi opór grup konserwatywnych, oczywiście sprzeciwiają się w imieniu rodziny, tradycji, porządku społecznego. Oburzają się: czego wy chcecie, i tak macie już dużo za dużo.

Ale i tak wszystko sprowadza się do czterech liter, czyli kto z kim może uprawiać seks. I mamy gotową dawkę nowego infotainmentu do programów informacyjnych...

Każdy powinien mieć prawo do decydowania o sobie – to jest dla mnie bezdyskusyjne. Ale zgadzam się, że u nas wszystko jest wulgaryzowane, sprowadzane do seksualności. Abstrakcyjne wartości są zbyt trudne, lepiej więc sprowadzić dyskusję do prostego tematu: np. adopcji dzieci przez gejów i lesbijki. Takie światopoglądowe kwestie budzą ogromne emocje. Odkąd przeniosłem się z miasta na podlubelską wioskę, mam wrażenie, że dużo większe właśnie w małych miejscowościach. I faktycznie, polityka bardzo nam się zmedializowała, wszyscy walczą o oglądalność, słuchalność, cklickbaity. Wyciąga się więc na wierzch niezwykłości: za patologiczną rodziną mamy informację o morderstwie, dalej polityka, który kradnie, a za nim pedofila. Wszystko wyolbrzymione, przejaskrawione, podlane sensacyjnym sosem. A politycy to wykorzystują, żeby ugrać coś dla siebie. Problemem jest, że w mediach i polityce funkcjonujemy w pewnych skrótach myślowych uniemożliwiających rzeczową rozmowę. Bo jakiej dyskusji można oczekiwać po przekazie, który brzmi (teraz ja przejaskrawiam): Czy jesteś za homoseksualistami adoptującymi, a potem wykorzystującymi dzieci? A z drugiej strony: Czy jesteś za tym, aby księża bezkarnie gwałcili ministrantów? Takie stawianie spraw blokuje dialog społeczny na poważne tematy.


Pozostało jeszcze 74% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (18)

  • Co kierowało organizatorami marszu?(2019-07-27 17:48) Zgłoś naruszenie 93

    Czemu pojechali na tradycyjne Podlasie, gdzie zachowanie Kiboli Jagiellonii było pewne jak w Banku? Czy im chodziło o to by doszło do ich pobicia? Bo na co liczyli tam na Wschodzie. Na zrozumienie???? jak dla prostych ludzi to niepojęte co propagują. Starzy ludzie mają to zaakceptować bo oni tak chcą. Naiwność.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Polak(2019-07-27 17:59) Zgłoś naruszenie 93

    Komuna znowu chce flancować mózgi Polakom. Dopóki nie powsadza się do więzień komunistów i z urzędów nie zniknie ruskie dziadostwo i myślenie Polska i Polacy na nic nie mają szans

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • mee...(2019-07-27 13:15) Zgłoś naruszenie 86

    No, niby tak...ale na swiecie - nie ma tego czego juz nie bylo. A kto nie wie co stalo sie z sodomistami i gomorytami z Sodomy i Gomory nie musi publicznie pokazywac swej niewiedzy. Nie moze byc akceptacji dla zla, dla zgorszenia. Po to mamy mowic tak tak, nie nie...

    Odpowiedz
  • xxxxxx(2019-07-27 21:34) Zgłoś naruszenie 71

    Dlaczego ludzie walczący z LGBT na ulicach z łatwością tolerują homoseksualizm u księży. Nie mówiąc o pedofilii księży.

    Odpowiedz
  • pytam(2019-07-27 19:48) Zgłoś naruszenie 74

    Czy to normalne, że chłop wpycha k u t a s a w d u p ę innego chłopa i miesza w jego kupie?

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • z ikoną na d.....(2019-07-27 13:13) Zgłoś naruszenie 510

    No cóż wykluczenia społeczne rozpoczął "styropian" i zaczął od likwidacji w roku 1990 MO i SB. Kontynuatorem była PO, która wspólnie z Pisem wykluczyła społecznie emerytów SB. Obecnie Pis mając już pełnię władzy i poparcie kościoła wyklucza byłych milicjantów i członków PZPR. Bolkowi chodziło OTAKE polske a Pis okazał się 100% realizatorem marzeń i pragnień....

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • alelleuja i do przodu(2019-07-27 18:26) Zgłoś naruszenie 55

    Wykluczanie ludzie to norma wszelkich organizacji kapłańskich. Tylko ich wizja boga i sprawiedliwości jest słuszna. Rytuały religijne czyli procedury prawne, najważniejsze. Katolickie, prawosławne, Buda, konfucjanizm - wszystkie religie biorą kasę podatników. Bez niej stanowią grupy, które mogą być co najwyżej św. Jehowy - a ci mają wsparcie od bogatych wyznawców. Sodoma i Gomora /stary testament - kiedy to było?/ to przypuszczalnie spuszczenie atomu na te miasta /Nagasaki i Hiroszima to 1945,a wcześniej wojny bogów opisane w sanskrycie/ . Różne cywilizacje były na Ziemi - legenda Kaczynów, latających, pływających miastach bogów. Zgorszeniem jest brak samodzielnego myślenia i wiara w autorytety. Każdy odpowiada za swe decyzje - nie bóg, diabeł. Tego kapłani nie uczą. Uczą ślepego podporządkowania Watykanowi, nazywanego kościołem. Stale potrzebują żołnierzy aby ci zapewniali im dotychczasowe dobre życie, kosztem podporządkowanych. Biskupów nie wielu, a ich wychowankowie są tacy jak w dojnej zmianie i narodowcy oraz kibole /ci z koeli to efekt porzucenia dzieci i młodych przez państwo i przekazanie ich do rąk katechetów. Fałszywych nauczycieli nauk Chrystusa. To oni czynią rzeźnie ze swoich poddanych, wskazują wrogów, aby okradani wierni nie rozliczyli ich z oszustw i upodlania wiernych. Zaczynają od dzieci i kobiet a kończą na ubogich mężczyznach. W końcu wiernych jest za dużo i wtedy i oni giną. Francuska i rosyjska rewol. I tak wkoło tańczą chcocholi taniec od starożytności do dziś.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Polak(2019-07-27 12:48) Zgłoś naruszenie 42

    Ja dyskutuję inaczej i smutno mi jak ktoś próbuje jątrzyć.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Będzie będzie(2019-07-27 17:54) Zgłoś naruszenie 31

    Ludziom chodzi tylko o wysokie dochody...a to PIS gwarantuje. Wielu dostało masę kasy- bo w wielu zawodach łącznie ponad 1 tys podwyżki plus 1 tys za 2 dzieci.A za PO Vincent nie dał 1 Grosza podwyżki. Jak byś zarabiał jak w UE to reszta nic by nie interesowała. A już najmniej Polityka !!!!!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie