statystyki

Kościół nie jest wrogiem lewicy [OPINIA]

autor: Piotr Wójcik08.06.2019, 16:30
Popularność poglądów skrajnie prawicowych i marginalizacja lewicy w Polsce nie jest wynikiem działań Kościoła katolickiego.

Popularność poglądów skrajnie prawicowych i marginalizacja lewicy w Polsce nie jest wynikiem działań Kościoła katolickiego.źródło: ShutterStock

Osłabienie kościoła katolickiego nie zatrzyma w żaden sposób skrajnej prawicy, bo to nie z niego czerpie ona inspirację. Część ugrupowań radykalnych co najwyżej instrumentalnie powołuje się na katolicyzm.

K ościół katolicki w polskich środowiskach progresywnych uchodzi za wroga numer jeden, a jego pokonanie czy przynajmniej zagrożenie jego silnej pozycji uważane jest tam za warunek sine qua non wzrostu popularności ugrupowań postępowych. Dokument Tomasza Sekielskiego, który ujawnił koszmarne przypadki systemowego krycia księży molestujących dzieci, jeszcze te nastroje wśród postępowców pogłębił.

Według środowisk progresywnych to właśnie wyjątkowa pozycja Kościoła sprawia, że Polacy są konserwatywni, chętnie głosują na prawicę, a ugrupowania postępowo-liberalne oraz lewicowe dostają nad Wisłą nieustanne tęgie lanie. Polscy antyklerykałowie są przekonani, że społeczeństwo skręciło w prawo, ponieważ co niedzielę z ambon księża nawołują do postaw konserwatywnych, a nacjonalizm jest u nas integralnie związany z katolicyzmem. Wszakże Polak katolik to ideał współczesnej endecji, a zwolennicy całkowitego zakazu aborcji często czerpią argumentację z pism i dokumentów kościelnych.

Żyjąc w Polsce, łatwo dać się uwieść przekonaniu, że to przez indoktrynację Kościoła katolickiego świat skręca w prawo, otwierając szeroko drzwi do polityki partiom populistycznym. Owszem, nad Wisłą partie alt-prawicowe zwykle otwarcie manifestują swój katolicyzm, jednak jest to tylko element autokreacji, a nie fundament programowy. Za skręt w prawo zachodnich społeczeństw nie odpowiada Kościół katolicki, bo radykalizują się też obywatele krajów laickich. Co więcej, w wielu sprawach Kościół katolicki może być sojusznikiem tych, którym marzy się świat bardziej egalitarny i mniej ksenofobiczny.


Pozostało jeszcze 88% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (4)

  • wolne żarty panie Wójcik(2019-06-08 17:19) Zgłoś naruszenie 41

    No cóż historia pokazuje, że współpraca najlepiej układała się z faszystami. No chyba, że Hitlera, Franco czy Mussoliniego uzna się za lewaków albo komuchów z krwi i kości.

    Odpowiedz
  • Kpiarz (2019-06-09 08:44) Zgłoś naruszenie 00

    Prawica nie czerpie z kościoła inspiracji. Kościół daje prawicy głosy, panie redaktorze....😁

    Odpowiedz
  • green(2019-06-09 10:31) Zgłoś naruszenie 01

    Trzeba odrozniac lewice od lewakow. Ci drudzy to ******* pederalistyczne i faszystowskie przesladujace kosciol.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie