statystyki

Kłopotek do Mazurka: Chroń nas, Panie Boże! Żadnych skrajności! [WYWIAD]

autor: Robert Mazurek07.06.2019, 07:27; Aktualizacja: 07.06.2019, 15:47
Eugeniusz Kłopotek

Eugeniusz Kłopotekźródło: Newspix
autor zdjęcia: GRZEGORZ KRZYZEWSKIFOTONEWS

Jeśli się okaże, że idąc pod własnym, zielonym sztandarem, nie jesteśmy w stanie zdobyć wyborców, to znaczy, że nie jesteśmy nikomu potrzebni. To po co się wtedy szarpać?

Dzwoni prezes PSL i pyta: „Gienek, co dalej?”.

Akurat nie pojawiłem się na ostatniej Radzie Naczelnej, bo nie chciałem psuć kolegom samopoczucia.

Mają tak dobre samopoczucie?

Oni tak, tymczasem sytuacja jest nadzwyczajna. Polskie Stronnictwo Ludowe jest w dużym kryzysie.

I co z tym zrobić?

Jesienią powinniśmy pójść do boju pod własnym, zielonym sztandarem. Koniec, kropka.

Magazyn DGP z 7 czerwca 2019 r.

Magazyn DGP z 7 czerwca 2019 r.

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Waldemar Pawlak na posiedzeniu władz był i wzywał – cytuję – by mieć „kręgosłup i jaja”.

Kolega Waldemar chce poruszyć sumienia ludowców, obudzić ich. Dziś jesteśmy w dużo gorszej sytuacji niż w lutym, kiedy decydowaliśmy, czy idziemy do wyborów w Koalicji Europejskiej, czy sami.

Pan wtedy przegrał.

Tak, optowałem za tym, by pójść samodzielnie, przynajmniej byśmy się sprawdzili.

I położyli 124-letnią partię do grobu.

Wybory do Parlamentu Europejskiego to nie ta ranga, by decydować o losie partii, dla nas najważniejsze są wybory do Sejmu. Trzeba było iść jako PSL, przynajmniej wiedzielibyśmy, na czym stoimy, jaka jest nasza realna siła.

Marna.


Pozostało jeszcze 90% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie