Zakłady Mięsne Henryk Kania mają kłopoty, giełda na tym traci

autor: Marek Chądzyński, Patrycja Otto06.06.2019, 08:03; Aktualizacja: 06.06.2019, 08:34
Historia ZM Kania to kolejny przypadek, który podważa zaufanie do rynku kapitałowego wśród drobnych inwestorów. Po takich aferach, jak sprawa obligacji GetBacku, i tak jest ono już poważnie nadszarpnięte.

Historia ZM Kania to kolejny przypadek, który podważa zaufanie do rynku kapitałowego wśród drobnych inwestorów. Po takich aferach, jak sprawa obligacji GetBacku, i tak jest ono już poważnie nadszarpnięte.źródło: DGP

Przypadek spółki ZM Kania, która znalazła się na krawędzi bankructwa, to ostrzeżenie także dla całej branży spożywczej.

Zakłady Mięsne Henryk Kania, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich producentów żywności, są w opałach. Od kilku dni jego nazwa nie schodzi z czołówek ekonomicznych mediów: okazało się, że firma straciła płynność finansową i zabiega o przyspieszone postępowanie układowe z wierzycielami i znacząco ogranicza produkcję z ryzykiem jej całkowitego wstrzymania.

Notowana na głównym rynku Giełdy Papierów Wartościowych i warta dziś 35 mln zł spółka ma prawie 636,7 mln zł długu. I jest to tylko dług finansowy, w większości (472,1 mln zł) zobowiązania wobec trzech banków: Banku Handlowego, Aliora i Santandera. I już 22 maja nie spłaciła 13 mln zł kredytu obrotowego, jaki zaciągnęła w Banku Handlowym. Wczoraj mijał termin spłaty części kredytu, jaki firma ma w Alior Banku (30 mln zł w linii kredytowej w rachunku bieżącym oraz 30 mln zł kredytu odnawialnego w rachunku kredytowym).

Wczoraj też ZM Kania próbowały przekonać właścicieli swoich obligacji do zmiany warunków spłaty tego długu. Normalnie powinno to nastąpić 24 czerwca, ale firma proponuje obligatariuszom zamianę posiadanych już przez nich papierów na nowe siedmioletnie obligacje restrukturyzacyjne, oprocentowane na 3,5 proc. rocznie – przy czym pierwsze naliczenie odsetek dłużnik przewiduje dopiero po czterech latach. Kolejne spotkanie z obligatariuszami wyznaczono na 12 czerwca.


Pozostało jeszcze 84% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (4)

  • A premier(2019-06-06 15:17) Zgłoś naruszenie 30

    mówi, ze jest tak dobrze.

    Odpowiedz
  • Mareks(2019-06-07 09:42) Zgłoś naruszenie 11

    A tak na marginesie czekam na bankructwo Tymbarka oraz Hortex-su ,ze względu na jakość i smak ich wyrobów

    Odpowiedz
  • demokrata(2019-06-24 13:10) Zgłoś naruszenie 10

    Jesteśmy już w socjalizmie ale niedługo pewnie będziemy zmierzać do komunizmu.

    Odpowiedz
  • Mareks(2019-06-07 09:39) Zgłoś naruszenie 10

    Nie nowość w polskim biznesie ,może trzeba było produkować mniej, za to wyroby o wysokiej jakości,mimo że w socjalizmie było ogromne zapóźnienie technologiczne ,wyroby miały swój wyrazisty smak i jakość.,

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie