Gry wideo i podejście do nich zmieniały się przez lata. Zaczęło się od prostych gier typu „Pong” (1972), który po prostu symulował grę w tenisa stołowego, potem pojawiły się nieco bardziej skomplikowane, jak legendarny już „Pac-Man” (1980).

Młodzież miała zwyczaj grać w nie na automatach, w których pozbywała się swojego kieszonkowego. Dzięki postępowi technologicznemu zaczęły powstawać różne gatunki – od gier przygodowych aż po te platformowe. Z czasem też na rynek były wprowadzane produkcje trójwymiarowe i takie, w których oprócz samego obrazu i prostych melodyjek mogliśmy usłyszeć dialogi, odgłosy otoczenia co pozwalało bardziej zagłębić się w fabułę i świat przedstawiony. Ludzie nie musieli już chodzić do salonów z automatami, a granie stało się możliwe na komputerach i konsolach, w domu lub poza nim, jak w przypadku „Game Boy” (1989), który był urządzeniem przenośnym.

Taka opcja rozrywki znalazła wielu fanów, którzy bardzo zagłębiali się w ukochane przez nich produkcje, doszukiwali się w grach różnych ciekawych szczegółów i odniesień do innych dzieł popkultury. Firmy produkujące gry stały się ogromnymi korporacjami i zaczęto organizować masowe imprezy, na których fani mogli poznać twórców i dowiedzieć się o nowych, planowanych produkcjach, których tworzenie nie polega już tylko i wyłącznie na pisaniu kodu. Gry to obecnie gigantyczne produkcje, w których tworzenie angażują się nie tylko programiści i graficy, ale także reżyserzy, scenarzyści, muzycy oraz aktorzy, którzy oprócz podkładania głosu, często też użyczają swojej twarzy postaciom i odgrywają sceny, oglądane potem przez graczy w tak zwanych „cutscenkach”, czyli po prostu przerywnikach filmowych. Czym więc są obecne gry? W wielu przypadkach nie jest to tylko zabawa dla dzieci lub prosta, niezobowiązująca rozrywka, ale mamy do czynienia z dojrzałymi opowieściami, pełnymi emocji, które wciągają nas jak film lub książka, z tym że tutaj możemy być też głównym bohaterem historii, a nie tylko obserwatorem.

Czy gry powodują przemoc?

Zdarza się, że słyszymy, że gry są złe, nakłaniają młodzież do agresji przez swoją brutalność. Jednak najczęściej mówią to osoby, które o grach nie wiedzą nic. Tacy ludzie często nie rozumieją, że „gra” nie oznacza automatycznie produktu skierowanego do dzieci. Tak samo jak w przypadku filmów, książek, czy nawet kreskówek. Równie dobrze moglibyśmy powiedzieć, że czytanie albo oglądanie filmów o mordercach lub narkomanach sprawi, że od razu zaczniemy zabijać ludzi i brać narkotyki, a tak to przecież nie wygląda – dlaczego? Bo to, że wiemy o jakimś zjawisku społecznym, nie oznacza od razu, że zamierzamy go naśladować, co nie zmienia faktu, że po prostu niektóre gry są nieodpowiednie dla młodych graczy, więc może zamiast oskarżać cały odłam popkultury, rodzice powinni przykładać większą uwagę do tego, co kupują swoim pociechom.

Czyli jakie gry dla dzieci?

W tym momencie jest masa gatunków, więc każdy znajdzie coś dla siebie, zarówno ci mali, młodzież jak i dorośli.

Dla tych pierwszych najbardziej wartościowa i atrakcyjna będzie wspólna zabawa z rodzicami lub rodzeństwem, np. przechodzenie razem poziomów zręcznościowych, czy rozwiązywanie łamigłówek logicznych – to świetna zabawa dla dziecka i całej rodziny.

Dla młodzieży i dorosłych dostępnych jest wiele różnych produkcji, różnorodnych gatunkowo. Każdy jest w stanie znaleźć coś dla siebie – fantastyka, mitologia, science-fiction, postapokalipsa, humor, kryminał, thriller, dziki zachód, horror, sport i wiele innych.

Zanim rodzic kupi dziecku daną grę, powinien dowiedzieć się o niej czegoś więcej, a nie tylko przeczytać jej tytuł. Każda gra posiada tzw. kategorię „PEGI”, czyli informację, dla jakiej grupy wiekowej jest odpowiednia.

Pierwszą kategorią, dla tych najmłodszych graczy, jest „3+”. W tej kategorii znajdziemy produkcje, w których nie powinno być żadnych obrazów lub dźwięków, mogących przestraszyć dziecko, a przemoc jest ograniczona do minimum i występuje w kontekście humorystycznym. W tej kategorii występują zazwyczaj gry wyścigowe (seria Forza Horizon), sportowe („Fifa”), czy taneczne (seria Just Dance).

Następnie przechodzimy do gier dla trochę starszych, czyli „7+”. W tych z kolei mogą znajdować się sceny, które mogłyby przestraszyć młodsze dzieci, są w nich dopuszczone także łagodne formy przemocy – np. nierealistycznej lub przedstawionej bez drastycznych szczegółów. W tej kategorii bardzo znaną produkcją jest „Minecraft”, gdzie dziecko może rozwinąć się kreatywnie, lub pobawić w survival, nie brakuje też tzw. zręcznościówek („Little Big Planet”). Dodatkowo w wielu pozycjach z tej kategorii jest opcja gry multiplayer, więc nie będzie problemu z graniem razem z rodzicem lub znajomymi. W porównaniu do PEGI 3, wśród produkcji „7+” łatwiej będzie nam odnaleźć gry, które oprócz rozgrywki, dostarczą nam też ciekawą dla młodego gracza fabułę (np. seria LEGO)

PEGI 12 – tutaj przemoc może być już bardziej dosłowna, możliwe są podteksty seksualne, wulgaryzmy jednak muszą mieć łagodny charakter. Do tych zaliczamy m.in. popularną serię „The Sims”, tzw. grę w życie – polegającą na tworzeniu rodziny lub pojedynczej postaci, zbudowanie jej domu itp. Znajdziemy tu też pierwsze, jednak niezbyt brutalne strzelanki, np. „Overwatch”. Niektóre pozycje mogą znaleźć uznanie nawet wśród dorosłych („Shadow of the Colossus”).

PEGI 16 – tutaj przemoc już wygląda bardziej realistycznie, mogą pojawić się wulgaryzmy, sceny przedstawiające picie alkoholu lub zażywanie narkotyków. Brzmi strasznie i demoralizująco, ale wystarczy tylko przejrzeć parę pozycji, aby zobaczyć, że wiele z nich przedstawia już fabułę na naprawdę wysokim poziomie i sięgają po nie również dorośli gracze. Przykładami są: osadzone w postapokaliptycznym świecie „Horizon Zero Dawn”, opowiadające historię tego, jak z wysoko rozwiniętego technologicznie społeczeństwa ludzkość zmieniła się w żyjące w starożytnych warunkach plemiona, nawiązująca klimatem do słynnego filmu „Efekt motyla” gra „Life is Strange”, czy historia Nathana Drake’a – głównego bohatera serii Uncharted, przepełniona humorem i charyzmatycznymi postaciami rodem z kultowego Indiany Jonesa.

Jest jeszcze oczywiście PEGI 18, czyli po prostu gry przeznaczone wyłącznie dla dorosłych. Jak w każdym odłamie popkultury można znaleźć tu oczywiście pozycje gloryfikujące bezsensowną przemoc, jednak przeważają wartościowe produkcje, nakłaniające do refleksji i dające rozrywkę na bardzo wysokim poziomie.

Oprócz tego na opakowaniu widzimy symbole, które sygnalizują to, czego możemy się spodziewać po zawartości gry. Na przykład przemoc, obecność narkotyków. Warto jednak zaznaczyć, że symbol symbolowi nierówny i np. takie samo oznaczenie przemocy może się pojawić na grze z PEGI 7, jak i na tej z PEGI 16. Będzie to oznaczało, że owszem w grze znajduje się przemoc, ale tak jak napisałam powyżej – w przypadku każdej kategorii wiekowej może mieć ona różny wymiar, od komicznego po brutalny, co już zależy od tego, do jakiej kategorii PEGI gra została zaliczona.

Dlaczego warto grać?

Wbrew pozorom gry dają nam coś więcej poza rozrywką na wysokim poziomie.

Często producenci wykorzystują umiejętność logicznego myślenia, dodając do swojej produkcji różnego rodzaju zagadki, których rozwiązanie jest np. koniecznie do przejścia do kolejnej misji, co nie zawsze jest łatwe, ale z reguły atrakcyjnie przedstawione i daje dużą satysfakcję.

Jest też cały gatunek gier, w którym to gracz decyduje o dalszych poczynaniach bohaterów, czasami do tego poziomu, że gra ma więcej niż jedno, czy kilka zakończeń. Mistrzem na rynku w tej kategorii jest zdecydowanie gra pt. „Detroit Become Human”, która przedstawia nam historię trzech androidów, żyjących w Detroit. No właśnie, czy na pewno „żyjących”? Ta opowieść jest właśnie o tym, czy powinny być uważane za żywe istoty, a co najciekawsze, losy wszystkich bohaterów zależą od naszych poczynań i decyzji, przez co dostępne jest ponad 99 zakończeń tej historii. Gry takie jak te rozwijają w nas umiejętność podejmowania szybkich decyzji, oraz potrafią niesamowicie wpłynąć na nasze spojrzenie na świat.

Mówiąc o światopoglądzie – wiele z produkcji porusza bardzo ważne kwestie, takie jak chociażby choroby psychiczne – w grze „Hellblade Senua’s Sacrifice” wcielamy się w cierpiącą na schizofrenię Senuę. Czas w jakim się rozgrywa akcja opowieści sprawia, że jest ona jeszcze bardziej interesująca – dziewczyna jest celtycką wojowniczką, czyli żyje w czasach, gdy choroby psychiczne były uważane za klątwę. Podczas rozgrywki nieustannie towarzyszą nam halucynacje, oraz głosy w jej głowie.

Dzień Dziecka 2019

Dzień Dziecka 2019

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Dodatkowo granie nie polega tylko na ruszaniu kciukami, to o wiele trudniejsze niż mogłoby się niektórym wydawać. Na padzie czy klawiaturze jest wiele przycisków, które trzeba zapamiętać, bo gdy gramy to często patrzymy w ekran, a nie na nasze dłonie. Poza tym, zdarza się, że wymagana jest szybka reakcja, więc dobry refleks jest konieczny.

Oprócz takich „górnolotnych” umiejętności, które się przydają podczas grania, warto też zaznaczyć, że gry są po prostu dobrym sposobem na odstresowanie się i zaprzestania myślenia o towarzyszących nam w kółko problemach.

Nie możemy jednak zapominać, że co za dużo to niezdrowo i uzależnienie od gier wideo – jak każde inne uzależnienie, jest chorobą. Dlatego drodzy rodzice – interesujcie się swoimi dziećmi i nie dopuśćcie do sytuacji, gdzie potrzebna będzie pomoc specjalisty!

Zuzanna Koczkodaj, lat 15

Tekst napisały dzieci do specjalnego wydania DGP z okazji Dnia Dziecka.

Pisownia oryginalna zachowana

Dzień Dziecka w DGP