statystyki

Klasa robotnicza wróciła na dno

autor: Rafał Woś29.03.2019, 07:45; Aktualizacja: 29.03.2019, 07:47
Rafał Woś

Rafał Wośźródło: DGP
autor zdjęcia: Wojtek Gorski

Jeśli szukacie odpowiedzi na pytanie, dlaczego świat Zachodu wydaje się dziś dużo mniej bezpiecznym, stabilnym i atrakcyjnym miejscem, powinno wystarczyć w zasadzie jedno zdanie: to efekt trwającego od 40 lat spadku realnych płac dla słabiej wykształconych obywateli USA, Wielkiej Brytanii czy Niemiec. Kolejnym autorem próbującym rzucić na tę sprawę trochę nowego światła jest ekonomista z MIT o nazwisku (nomen omen) David Autor.

Wyobraźmy sobie pracownika (lub pracowniczkę) bez wyższego wykształcenia, którzy pojawiają się na amerykańskim rynku pracy lat 60. Przez pierwszą dekadę (mniej więcej do 1972 r.) ich zarobki rosną, a dystans wobec absolwentów uniwersytetu jest najniższy w historii. Na dodatek ich praca nie ogranicza się już do ciężkiej, fizycznej, alienującej harówki znanej z XIX w., lecz obejmuje cały szereg posad administracyjnych, urzędniczych czy nawet zarządczych.

Po 1972 r. następuje stopniowa stagnacja zarobków, a dystans między lepiej i gorzej wyedukowanymi przestaje się zmniejszać. Od 1980 r. realne zarobki pracowników nieposiadających wyższego wykształcenia zaczynają spadać. Tylko od czasu do czasu – niczym Krecik w czechosłowackiej kreskówce – nieśmiało wychylając głowę ponad poziom zero (tak jest w USA od 2016 r.). Tymczasem u tych z dyplomami szkół wyższych jest wprost przeciwnie. Ich płaca rośnie. I to bardzo szybko. W efekcie dziś mamy znów bardzo znaczące różnice. Nieco mniej widoczne wśród kobiet niż wśród mężczyzn. Ale jednak duże.


Pozostało 77% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Komentarze (4)

  • green(2019-03-29 10:11) Zgłoś naruszenie 31

    Powiedzialbym "klasa pracownicza". W Polsce np. nikogo nie interesuje los zwalnianych z bankow /likwidacja placowek/ tysiecy wysokowyksztalconych pracownikow blakajacych sie po rynku pracy i bioracych prace za byle grosz,czesto na czarno lub na umowy smieciowe. A warszawscy dziennikarze klamia ze "ten nie pracuje kto nie chce,bo tak niskie jest bezrobocie"-skandal nie tylko w Niemczech i innych krajach tzw.zachodu.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • raj obłudnych demagogów(2019-03-29 15:18) Zgłoś naruszenie 10

    Klasa robotnicza wróciła na dno..... Nie tylko klasa robotnicza. W Polsce na samym dnie są osoby wykształcone na wyższych uczelniach technicznych i uniwersytetach matematyczno-przyrodniczych. Wystarczy być historykiem, socjologiem czy politologiem żeby zarobić 10 razy więcej niż byle jaki inżynier albo np biolog i za nic nie odpowiadać. Prawda panieMateuszu ?

    Odpowiedz
  • Zawsze(2019-04-01 14:16) Zgłoś naruszenie 00

    była na dnie , nawet wtedy jak nie była.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie