statystyki

Fort Trump się rozmywa. Musimy się wreszcie nauczyć języka, jakim mówią Amerykanie

autor: Radosław Korzycki09.03.2019, 17:30; Aktualizacja: 09.03.2019, 18:01
Donald Trump

Donald Trumpźródło: ShutterStock

Nie jest to problem wyłącznie rządu PIS, który – jak się zdaje – nie dostrzega treści ukrytych pod ezopowymi formułkami. Błędy popełniały też poprzednie ekipy.

A nalizując rozmowy wokół Fortu Trump i kwestię tego, czy instalacja w ogóle powstanie, ale jeśli tak, to w jakim zakresie będzie wyczerpywać oczekiwania Polski ‒ warto cofnąć się o dekadę i przypomnieć, jak wyglądały negocjacje dotyczące instalacji tarczy antyrakietowej w naszym kraju. Przyjrzymy się temu, pilnując oczywiście proporcji, bo to była inicjatywa, która wyszła od Amerykanów, zaś budowę fortu zaproponował prezydent Andrzej Duda.

Kiedy rząd Baracka Obamy ogłosił w 2009 r., że tarczy nie będzie, polscy politycy i komentatorzy byli w szoku. Przez wiele miesięcy przed tym komunikatem dominowała optymistyczna narracja, według której negocjowane są jedynie szczegóły techniczne lokalizacji bazy USA.

Tymczasem, gdyby wówczas na chłodno się przyjrzeć nastrojom w Waszyngtonie, to rezygnacja z planu tak pieczołowicie przygotowanego przez ekipę George’a W. Busha nie powinna nikogo zdziwić. Historia projektów systemu chroniącego przed rakietami z głowicami nuklearnymi sięga 1957 r. W sumie było ich sześć. Za każdym razem pomysł zaczynali realizować republikanie, a demokraci się z niego wycofywali. Było jasne jak słońce, że i tym razem tak się stanie. Uczestnikom polskiej debaty na temat tarczy, już po podpisaniu umowy z Condoleezzą Rice latem 2008 r., a jeszcze przed listopadowymi wyborami, umknęło, że najbardziej wpływowi politycy Partii Demokratycznej od początku krytycznie odnosili się do projektu.

Kalifornijska kongresmenka Ellen Tauscher, szefowa podkomisji ds. sił strategicznych (Strategic Forces) Izby Reprezentantów, głośno mówiła wcześniej, że Kongres pieniędzy na tarczę nie da, jeśli system nie zostanie dokładnie przetestowany (w budżecie na 2009 r. z zaplanowanych na tarczę 712 mln dol. zostało 370,8 mln). Tego samego argumentu używał Barack Obama. Sam na konwencji Partii Demokratycznej w Denver zapytałem ówczesnego szefa senackiej komisji obrony Jacka Reeda o przyszłość projektu. Odpowiedział, że ”przyjaźń polsko-amerykańska nie jest zakładnikiem żadnej technologii„. Warto pamiętać dziś te dyplomatyczne słowa, kiedy w ezopowych komunikatach amerykańskich polityków szukamy odpowiedzi na pytanie nie tylko o bazę, ale i o stałą obecność brygady USA. Musimy się wreszcie nauczyć języka, jakim mówią Amerykanie. I nie jest to problem wyłącznie Jacka Czaputowicza oraz rządu PiS, który – jak się zdaje – nie dostrzega treści ukrytych pod ezopowymi formułkami. Błędy popełniały też poprzednie ekipy.


Pozostało jeszcze 68% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (7)

  • Arek(2019-03-09 23:40) Zgłoś naruszenie 61

    Amerykanie to zimni gracze.Kalkulują co im sie opłaci,kalkulują ryzyko.Wiedzą,że wieksze zaangazowanie w Polsce grozi zbyt duzym ryzykiem przypadkowego konfliktu z Rosją i wybuchu wojny.Polska jest do niczego nie potrzebna AMerykanom.Armia i slużby zinfiltrowane przez Putina to też nie jest materiał na sojusznika.

    Odpowiedz
  • Valdemort(2019-03-10 07:53) Zgłoś naruszenie 43

    to jak to - przecież wasal Duda obiecał fort trump! wszyscy widzieli, jak stał jak ostatni fajfus i coś tam podpisywał, a Trump siedział i się śmiał

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Polak(2019-03-09 19:49) Zgłoś naruszenie 413

    Dopóki w Polsce panoszy się ruska agentura Amerykanie nie będą sie angażować, tyle o ile. Na ruskiego Dudę ani na Bolka nawet głupi Amerykanin się nie nabierze. W Waszyngtonie wiedzą że Polska cuchnie nadal ruskim

    Odpowiedz
  • Kpiarz (2019-03-10 09:00) Zgłoś naruszenie 42

    W pierwszej chwili pomyślałem że PiS - owi skończyła się wazelina i zaczęliśmy Amerykanom uwierać. Ale po namyśle sądzę że po prostu skończyły się pieniądze na wojskowe zakupy i atmosfera się ostudziła......... 😁

    Odpowiedz
  • Potężny(2019-03-11 13:35) Zgłoś naruszenie 20

    ... nigdy z karłem się nie liczy.

    Odpowiedz
  • sn(2019-03-10 11:30) Zgłoś naruszenie 10

    Znowu nas wycyckają, róbmy dalej zakupy za mldy , a oni może coś pomyślą , albo i nie. Przecież to wzmocnienie NATO byłoby , a tak zostaje klub dyskusyjny.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie