Kozierowska o feminizmie: Jestem zmęczona radykalizmem

autor: Magdalena Rigamonti07.03.2019, 20:00; Aktualizacja: 08.03.2019, 07:37
Olga Kozierowska, fot. M. Rigamonti

Olga Kozierowska, fot. Maksymilian Rigamontiźródło: Dziennik Gazeta Prawna

"Jestem przekonana, że jeśli feminizm będzie kojarzony z aborcją na żądanie, to przepadną inne, o wiele ważniejsze kwestie, o które powinien zabiegać. Pracuję na co dzień z tysiącami kobiet w całej Polsce i dla nich najistotniejsze jest to, by móc równo korzystać z tego, co oferuje życie zawodowe i osobiste." Z Olgą Kozierowską rozmawia Magdalena Rigamonti.

Mówi pani o sobie, że jest feministką.

Mówię. Choć to słowo jest u nas różnie interpretowane. Kiedy mężczyzna mówi, że jest feministą, to uważany jest za wspaniałego, mądrego i odważnego. Już dawno zorientowałam się, że mój mąż deklarujący feminizm jest traktowany przez kobiety jak bohater. Ale kiedy kobieta mówi, że jest feministką, to i kobiety, i mężczyźni patrzą na nią z przerażeniem, strachem, nawet odrazą. To pewnie wpływ polityki i konserwatywnych postaw. Dla mnie to szokujące, bo słowo feminizm pochodzi od łacińskiego słowa kobieta, i dla mnie oznacza nie tyle walkę, ile równe traktowanie. Feminizm ma teraz konotacje polityczne, lewackie. Kilkukrotnie tego doświadczyłam. Ktoś mówi: ”Kozierowska to feministka„. Ktoś inny: ”Jak to feministka? To znaczy, że jest za aborcją na żądanie?„. Jestem przerażona tym, że feminizm kojarzony jest przede wszystkim z aborcją.

Na ostatniej Manifie, która przeszła ulicami Warszawy tydzień temu, na wielu transparentach były hasła dotyczące właśnie aborcji.

Mam mamę ginekologa, która wykonywała zawód również za czasów komuny – aborcja była wówczas środkiem antykoncepcyjnym. Jestem przeciwniczką aborcji na życzenie. Taki zabieg powinien ratować życie i zdrowie kobiety, być stosowany ze względu na wskazania medyczne, w sytuacji czynów haniebnych czy też dawać matce wybór urodzenia lub nieurodzenia skazanego na ciężką chorobę dziecka. Gdybym była lekarką, to nie chciałabym być zmuszona do przeprowadzania zabiegu aborcji w trzecim miesiącu ciąży. Myślę, że psychicznie bym tego nie zniosła. Mówię tu o moich uczuciach.

Jest pani zwolenniczką lekarskiej klauzuli sumienia?

Nie. Mówię o tym, że dla mnie feminizm to nie aborcja na życzenie. Uważam, że antykoncepcja powinna być dostępna i bezpłatna – dla kobiet i mężczyzn. Podobnie z tabletką ”dzień po„. Ale mówię za siebie. To moje opinie i moje uczucia.

Ale ma pani wpływ na wiele kobiet.


Pozostało jeszcze 85% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (9)

  • abcd(2019-03-08 20:11) Zgłoś naruszenie 20

    Mężczyźni rządzą światem? (Jordan Peterson vs Helen Lewis) https://www.youtube.com/watch?v=KPtie4efAEU

    Odpowiedz
  • nina(2019-03-08 14:12) Zgłoś naruszenie 10

    jaki feminizm chcesz mieć pracę to w zamian cię wygrzmocą lub wyliżą w zależności na kogo się trafi a ta pani bredzi i bije pianę w oderwaniu od rzeczywistości

    Odpowiedz
  • Lex(2019-03-08 13:45) Zgłoś naruszenie 21

    Widzac taka babe jak na zjeciu, nie chce mi sie nawet rozmawiac. Odwracam sie na piecie i zawsze odchodze. Mam nieciekawe doswiadczenia z moja byla zona.

    Odpowiedz
  • eme(2019-03-08 11:38) Zgłoś naruszenie 11

    Faktem jest, ze gdy widzę tytuł artykułu o feministkach i genderystkach, to wiem czego się spodziewać Starego Marxa wojna klas, zastąpiona wojną płci. Pani Rigamontinowa użyła tricku i postanowiła przeprowadzić wywiad z nietuzinkową feministką. I wyszło to samo plus mąż pod kapciem.

    Odpowiedz
  • rr(2019-03-08 07:58) Zgłoś naruszenie 10

    Co to za ruch kobiecy, który nobilituje męskie zawody? Żądanie parytetów w zawodach obsadzanych przez mężczyzn, nie dlatego, że są takie cudowne, tylko dlatego, że są ciężkie, brudne lub wymagają brutalności - to absurdalne. Tym samym deprecjonuje się zawody tradycyjnie kobiece. Czy wychowywanie dzieci jest gorsze od kopania węgla? Albo czy prowadzenie gospodarstwa domowego, jest gorsze od mordowania na wojnie? Czy pielęgniarka opiekująca się ludźmi jest przez to gorsza od mechanika, który naprawia maszyny? Dlaczego feministki nie nobilitują zajęć kobiecych? Dlaczego większość z tych, które widzę w TV jest obcięta po męsku? Nie rozumiem tego.

    Odpowiedz
  • Bert(2019-03-07 22:33) Zgłoś naruszenie 41

    Na załączonym zdjęciu możemy przekonać się naocznie o tym, jak feministka zabiera się do zrobienia jajecznicy z dwóch jajek

    Odpowiedz
  • Zbych(2019-03-07 21:47) Zgłoś naruszenie 51

    O czym ta pani pisze? Sama nie miałabu sumienia aby usunąć dziecka jeśliby była lekarzem. A nie jest za klauzulą sumienia... paranoja

    Odpowiedz
  • Bert(2019-03-07 20:57) Zgłoś naruszenie 133

    na femninistki patrzymy z rezerwą i niechęcią bo ujmując rzecz najogólniej porażają głupotą i zacietrzewieniem

    Odpowiedz
  • Kipper(2019-03-07 20:55) Zgłoś naruszenie 77

    Mężczyzna feministą? A co to za nowomowa?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie