statystyki

Włostowski: Trzeba inwestować w europosłów młodych i zdolnych

autor: Tomasz Włostowski04.03.2019, 08:50; Aktualizacja: 04.03.2019, 09:03
wybory do europarlamentu PE

wybory do europarlamentu PEźródło: ShutterStock

Po ogłoszeniu przez PiS swoich jedynek i dwójek w wyborach do Parlamentu Europejskiego ogłoszenie list wyborczych przez połączoną opozycję będzie najbardziej oczekiwanym wydarzeniem politycznym najbliższych tygodni.

Po apelu byłych premierów i szefów MSZ o wspólny start ugruntowała się koncepcja superlisty, obsadzonej dobrze znanymi byłymi szefami rządów i ministrami. Pojawili się w tym kontekście premierzy Włodzimierz Cimoszewicz, Jerzy Buzek, Leszek Miller, Marek Belka, Kazimierz Marcinkiewicz, Ewa Kopacz czy minister Radosław Sikorski.

Przyciągnięcie znanych postaci ma oczywiście pomóc opozycji wygrać wybory. Jednak logika polityczna nie musi odpowiadać interesowi polskich obywateli i polskich firm, którzy w Brukseli przede wszystkim potrzebują posłów dostępnych, aktywnych, zaangażowanych i skutecznych. Praktyka pokazuje, że pomysł szerokiej superlisty częściowo się z tą potrzebą kłóci.


Pozostało jeszcze 82% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie