statystyki

Donald Trump kontra amerykańskie prawo własności

autor: Radosław Korzycki Radosł21.01.2019, 07:00; Aktualizacja: 21.01.2019, 07:38
Odebranie komuś ziemi w Ameryce, krainie, gdzie de iure i de facto – uświęcone jest prawo własności, budzi już na starcie wielkie kontrowersje. Biały Dom tymczasem powołuje się na tzw. emitent domain, czyli prawo o wywłaszczeniu.

Odebranie komuś ziemi w Ameryce, krainie, gdzie de iure i de facto – uświęcone jest prawo własności, budzi już na starcie wielkie kontrowersje. Biały Dom tymczasem powołuje się na tzw. emitent domain, czyli prawo o wywłaszczeniu.źródło: ShutterStock

W sprawie budowy muru granicznego Biały Dom powołuje się na tzw. emitent domain

Rio Grande Valley, czyli dolina rzeki Rio Grande, to najbardziej wysunięty na południe skrawek Teksasu. Składa się z czterech powiatów (ang. – county). Kilkudziesięciu właścicieli ziemi położonej przy samej granicy z Meksykiem dostało w ostatnim kwartale osobliwą korespondencję od rządu federalnego. Waszyngton domaga się udostępnienia mu ich terenów w celu m.in. przeprowadzenia pomiarów powierzchni i gleby oraz składowania narzędzi. To oczywiście uwertura do budowy obiecanego jeszcze w kampanii wyborczej przez Donalda Trumpa muru granicznego, o którego finansowanie prezydent walczy teraz ze zdominowaną przez demokratów Izbą Reprezentantów.

Odebranie komuś ziemi w Ameryce, krainie, gdzie de iure i de facto – uświęcone jest prawo własności, budzi już na starcie wielkie kontrowersje. Biały Dom tymczasem powołuje się na tzw. emitent domain, czyli prawo o wywłaszczeniu. Jednak na straży praw osób przez nie dotkniętych stoi 5. Poprawka do konstytucji, przyjęta jeszcze w 1791 r.: „Własność prywatną można przejąć na użytek publiczny tylko za sprawiedliwym odszkodowaniem”. I ten właśnie przepis jest od dekad przedmiotem sporu między władzą wykonawczą, która powoływała się kilka razy na wyższą konieczność, a władzą sądowniczą, broniącą praw obywateli. Wielka batalia w tej sprawie przetoczyła się przez Stany Zjednoczone, kiedy ponad 80 lat temu Franklin Delano Roosevelt w ramach polityki Nowego Ładu i walki z bezrobociem przez organizowanie masowych robót publicznych wywłaszczał ludzi, by na ich posiadłościach budować m.in. drogi.


Pozostało 71% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie