statystyki

Czas pamięci o Pawle Adamowiczu i planów na wyborcze jutro

autor: Grzegorz Osiecki, Tomasz Żółciak17.01.2019, 07:38; Aktualizacja: 17.01.2019, 08:22
Wczoraj oddaliła się możliwość rozpisania wcześniejszej elekcji, bo Sejm przyjął budżet. Aby prezydent nie mógł skrócić kadencji, do 27 stycznia ustawa musi przejść przez obrady Senatu oraz reakcję Sejmu na ewentualne senackie poprawki i trafić na biurko Andrzeja Dudy.

Wczoraj oddaliła się możliwość rozpisania wcześniejszej elekcji, bo Sejm przyjął budżet. Aby prezydent nie mógł skrócić kadencji, do 27 stycznia ustawa musi przejść przez obrady Senatu oraz reakcję Sejmu na ewentualne senackie poprawki i trafić na biurko Andrzeja Dudy.źródło: PAP
autor zdjęcia: Adam Warżawa

Samorządy czczą pamięć prezydenta Gdańska . Wczoraj zrobił to Sejm.

Dziś o godz. 15 odbędzie się uroczyste posiedzenie rady miasta Gdańska. Wezmą w nim udział radni wszystkich kadencji począwszy od 1990 r. Upamiętnić zamordowanego prezydenta chcą także inne samorządy. Na godz. 17 w Warszawie zwołano nadzwyczajną sesję rady miasta, w trakcie której Pawłowi Adamowiczowi nadany zostanie tytuł honorowego obywatela stolicy. W wielu miejscowościach są wystawione księgi kondolencyjne, organizowane wiece pamięci i lekcje w szkołach o tym, jak przeciwdziałać mowie nienawiści. Pojawił się też pomysł, by imieniem zmarłego prezydenta nazwać Uniwersytet Gdański, którego był absolwentem i prorektorem.

Na wspólnej konferencji wystąpili wczoraj trzej prezydenci miast: Rafał Trzaskowski z Warszawy, Jacek Jaśkowiak z Poznania oraz Jacek Karnowski z Sopotu. Zaapelowali do pozostałych włodarzy, by w czasie uroczystości pogrzebowych umożliwili mieszkańcom zebranie się na centralnych placach i zapalenie zniczy. Stwierdzili też, że zaskarżą decyzję prokuratury o umorzeniu śledztwa w sprawie „politycznych aktów zgonu” wystawionych 11 prezydentom miast przez Młodzież Wszechpolską (MW). Grafiki przypominające prawdziwe dokumenty były reakcją na deklarację samorządowców o współdziałaniu w zakresie migracji, podpisaną w czerwcu 2017 r. Na początku tego roku prokuratorzy uznali, że akty były formą krytyki i nie zawierały gróźb czy nawoływania do nienawiści.


Pozostało jeszcze 69% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie