Żałoba. Osobliwy, nieporównywalny z innym doświadczeniem stan po stracie kogoś bliskiego. Osieroceni pogrążają się w rozpaczy. Opłakując stratę, muszą stawić czoła niezwykle silnym emocjom. Człowiek w jednej chwili traci spokój, ład, poczucie bezpieczeństwa.
Kultura psychoterapeutyczna dzieli żałobę na pięć etapów. Najpierw pojawia się zaprzeczenie. „Nie, to nie może być prawda, to na pewno jakaś pomyłka” – myśli osierocony. Potem wpada w gniew. „Za co to spotkało akurat mnie (nas)? Są na tym świecie gorsi ludzie, którzy sobie na to zasłużyli” – dodaje w swojej głowie. Trzecia faza to targowanie się. Człowiek zaczyna walczyć sam ze sobą, przekonywać się, że coś jeszcze można zrobić. Po tym osuwa się w depresję. Przestaje wierzyć, że cokolwiek ma sens. Ostatnim etapem jest akceptacja: pogodzenie się z losem i powrót do życiowej rutyny.
Żałoba polityczna niczym się od tego procesu nie różni. Bo człowiek zbiorowy to w dalszym ciągu człowiek. Dlatego żałoba obywatelska powinna być przeżywana bardziej powściągliwie i szybować w stronę mniej chaotycznych uczuć. W przeciwnym razie może stanowić zagrożenie dla demokratycznego porządku.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.