statystyki

Drugie referendum ws. brexitu? Laburzyści za, May przeciw

autor: Jakub Kapiszewski08.01.2019, 08:00; Aktualizacja: 08.01.2019, 08:06
Brexit, Wielka Brytania

Po drugiej stronie politycznej barykady, czyli w Partii Konserwatywnej, poparcie dla drugiego referendum jest mniejsze.źródło: ShutterStock

Powraca pomysł organizacji drugiego referendum. Nie znaczy to, że Brytyjczycy odwrócą podjętą w 2016 r. decyzję o wyjściu z Unii

Jak się okazuje, szczególną popularnością kolejny plebiscyt cieszy się w szeregach opozycyjnej Partii Pracy. Za organizacją drugiego referendum opowiedziało się 72 proc. laburzystów, którzy wzięli udział w badaniu postaw członków ugrupowania przeprowadzonym przez prof. Tima Collinsa z Uniwersytetu Królowej Marii w Londynie. Zgodnie z nim przeciw drugiemu referendum było 18 proc. z niewiele ponad tysiąca przebadanych laburzystów.

Co ciekawe, pomimo takich postaw wśród aktywu oficjalne stanowisko Partii Pracy nie wyklucza, ale też nie czyni drugiego referendum priorytetem. Lider laburzystów Jeremy Corbyn z pewnością jest świadomy, że szeregowi członkowie jego ugrupowania są większymi euroentuzjastami niż on sam (w 2016 r. głosował za wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej). Jednocześnie zna jednak wyborczą mapę Zjednoczonego Królestwa i wie, że wiele okręgów wyborczych, w których laburzyści tradycyjnie są bardzo silni, dwa lata temu zdecydowanie opowiedziało się za brexitem.

Po drugiej stronie politycznej barykady, czyli w Partii Konserwatywnej, poparcie dla drugiego referendum jest mniejsze. Wśród zwolenników tego rozwiązania jest m.in. minister pracy i polityki socjalnej Amber Rudd, która uważa, że kolejny plebiscyt powinien się odbyć, jeśli wynegocjowane przez premier Theresę May porozumienie wyjściowe zostanie odrzucone przez Izbę Gmin (głosowanie w tej sprawie ma się odbyć w przyszły wtorek). Poparcie dla kolejnego plebiscytu ogłosił za to wczoraj Chris Patten, były przewodniczący torysów, architekt ich zwycięstwa wyborczego w 1992 r. i ostatni, brytyjski gubernator Hong Kongu.

Przeciw drugiemu referendum konsekwentnie jest premier Theresa May. Jeszcze w niedzielę mówiła, że organizacja kolejnego plebiscytu byłaby wyrazem „braku szacunku” wobec wszystkich wyborców, którzy pofatygowali się do urn w 2016 r. W związku z tym plan szefowej brytyjskiego rządu pozostaje niezmienny: brexit na warunkach wynegocjowanych z Unią Europejską w porozumieniu wyjściowym, chociaż brytyjski dziennik „The Times” donosił w połowie grudnia, że kilku jej najbliższych współpracowników rozpoczęło „awaryjne” przygotowania do organizacji drugiego referendum.


Pozostało 60% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie