statystyki

Brexit: Złota zasada Brytyjczyków „keep calm and carry on” przynosi opłakane rezultaty. Kraj pogrąża się w coraz większym chaosie

autor: Małgorzata Bonikowska28.12.2018, 07:33; Aktualizacja: 28.12.2018, 08:01
Dla Unii brexit to bardzo ważna lekcja. Nie tylko na temat kondycji Wielkiej Brytanii, lecz także procesu integracji europejskiej i jego przyszłości.

Dla Unii brexit to bardzo ważna lekcja. Nie tylko na temat kondycji Wielkiej Brytanii, lecz także procesu integracji europejskiej i jego przyszłości.źródło: ShutterStock

Theresa May stara się przekonać rodaków i świat, że panuje nad sytuacją i że Wielka Brytania wie, co robi, choć nic na to nie wskazuje. Złota zasada Brytyjczyków „keep calm and carry on” tym razem przynosi opłakane rezultaty, a kraj pogrąża się w coraz większym chaosie.

P remier odwołała grudniowe głosowanie w parlamencie nad wynegocjowaną przez jej gabinet umową z Unią Europejską, bo bała się, że nie uzyska poparcia własnego ugrupowania. Bunt konserwatystów jest wywołany nie tylko wojną domową w partii na tle brexitu, lecz przede wszystkim konkretnymi zapisami układu, które przez część torysów oceniane są jako zdrada stanu. Przełożenie decyzji parlamentu na połowę stycznia niewiele zmienia, bo nie zmienią się warunki umowy, ale Theresa May liczy jeszcze na przekonanie do swoich racji partyjnych kolegów.

Jednocześnie szefowa rządu nieustannie zbiera baty ze wszystkich stron. Brexit okazuje się bardzo trudnym ćwiczeniem, o które może się rozbić brytyjska przyszłość. Nigdy chyba w nowożytnej i najnowszej historii Wielka Brytania nie wydawała się tak mała.

Umowa

Wynik referendum z czerwca 2016 r. zmusił rząd w Londynie do uruchomienia brexitu, lecz rozmowy z UE ruszyły dopiero w marcu 2017 r. i do listopada 2018 r. ustalano szczegóły. Paradoksem jest, że najtrudniejsze w najnowszej historii Wielkiej Brytanii negocjacje prowadził najsłabszy od lat gabinet, który w Izbie Gmin potrzebuje wsparcia ulsterskiej Demokratycznej Partii Unionistów – na jej czele stoi polityk, która głosowała przeciw opuszczeniu Wspólnoty. Po stronie unijnej negocjacje prowadził zaś Francuz Michel Barnier, wytrawny dyplomata, któremu 27 rządów państw członkowskich udzielało konsekwentnego poparcia .


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (2)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie