Czaputowicz, który bierze udział w spotkaniu szefów dyplomacji państw unijnych, zwracał uwagę na szkody gospodarcze, jakie wynikałyby z braku porozumienia nie tylko dla Polski, ale też innych krajów unijnych.

"Apelujemy o elastyczność, bo najgorszym rozwiązaniem byłby brak porozumienia w ogóle. Taki bardzo twardy Brexit byłby niekorzystny" - powiedział polskim dziennikarzom minister.

Jak zaznaczył, obecny stan rozmów nie jest dla niego zaskoczeniem, bo o tym, że porozumienia w najbliższych dniach nie będzie, mówił dzień wcześniej państwom naszego regionu minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Jeremy Hunt.

Czaputowicz w niedzielę w Londynie brał udział w spotkaniu szefów dyplomacji Wielkiej Brytanii, Polski, Bułgarii, Chorwacji, Czech, Rumunii, Słowacji, Słowenii i Węgier. Odbyło się ono na zaproszenie Hunta.

Szef MSZ relacjonował, że jego brytyjski odpowiednik opowiadał o stanie rozmów. Rokowania prowadzone w weekend przez obie strony nie przyniosły przełomu.

"Dla mnie tu nie ma żadnego zaskoczenia. Oczekujemy, że obie strony dojdą do porozumienia - i UE i Zjednoczone Królestwo. Usłyszeliśmy informację, że 90 proc. spraw jest już ustalonych, zostały dwie kwestie. One są trudne, dotyczą granicy z Irlandią Północną, a także przepływu towarów i sposobu tego przepływu" - mówił Czaputowicz.

Jak zaznaczył, Polska liczy, że porozumienie będzie zawarte, bo byłoby to w interesie zarówno UE, jak i Zjednoczonego Królestwa. "Nie dramatyzujemy sytuacji, natomiast ją obserwujemy" - podkreślił minister.

Czaputowicz uważa, że wszystkie kraje są zainteresowane tym, by doprowadzić do porozumienia. Jak przypomniał, rozmawiał niedawno ze Stefem Blokiem, szefem MSZ Holandii, czyli kraju, który ma bardzo mocne więzi handlowe z Wielką Brytanią. Czaputowicz zwrócił uwagę, że Holandia straciłaby bardzo dużo w razie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE bez żadnej umowy.

Rzecznik Komisji Europejskiej Margaritis Schinas potwierdził oficjalnie w poniedziałek, że do rozpoczęcia unijnego szczytu w środę wieczorem nie przewidziano żadnych rozmów z Wielką Brytanią na temat Brexitu.

Tego dnia w Brukseli przywódcy "27" najpierw mają wysłuchać premier Wielkiej Brytanii Theresy May, a następnie spotkają się w swoim gronie, by rozmawiać o postępach negocjacji w sprawie Brexitu.

Z Luksemburga Krzysztof Strzępka (PAP)