statystyki

Saudyjczycy pożałują Chaszukdżiego

autor: Michał Potocki15.10.2018, 07:30; Aktualizacja: 15.10.2018, 07:59
Sprawa Chaszukdżiego to kolejny przykład czarnych chmur gromadzących się nad reputacją wahabickiej monarchii, co nie pozostaje bez wpływu na sytuację na rynkach finansowych.

Sprawa Chaszukdżiego to kolejny przykład czarnych chmur gromadzących się nad reputacją wahabickiej monarchii, co nie pozostaje bez wpływu na sytuację na rynkach finansowych.źródło: ShutterStock

Zaginięcie krytycznego dziennikarza wywołało kryzys międzynarodowy i spadki na giełdzie w Rijadzie.

Dżamal Chaszukdżi zaginął 2 października. Wszedł do saudyjskiego konsulatu generalnego w Stambule, by uzyskać dokumenty potwierdzające rozwód, co pozwoliłoby mu wziąć ślub z turecką narzeczoną Hatice Cengiz. Kobieta czekała na niego przed wejściem do placówki, ale Chaszukdżi jej nie opuścił. Według przedstawicieli tureckich władz, cytowanych przez zachodnie media, mężczyzna został zamordowany i poćwiartowany przez saudyjskie komando.

Chaszukdżi należał do saudyjskiej elity, choć korzenie jego rodziny wywodzą się z Turcji. Jego dziadek Muhammad był osobistym lekarzem króla Abd al-Aziza, twórcy Arabii Saudyjskiej, który zjednoczył pod swym berłem Hidżaz i Nadżd. Dżamal Chaszukdżi należał do zwolenników reform. Dwukrotnie kierował pracami redakcji dziennika „Al-Watan”, skąd wyrzucano go za dopuszczanie na łamy komentarzy krytykujących podstawy wahabizmu, fundamentalistycznej ideologii wyznawanej przez dynastię panującą.

Po wyjeździe z kraju publikował na łamach zachodnich mediów, w tym „Washington Post”, krytykując saudyjskie władze m.in. za niedostateczne tempo przemian liberalizujących to jedno z najbardziej zamkniętych państw świata. Za to miał zginąć. Saudyjczycy zaprzeczają, jakoby został zamordowany. Jednak wydawana w Bahrajnie gazeta „Al-Wakt” podała nawet, że misję zabicia publicysty otrzymał od księcia Muhammada, następcy tronu, wicepremiera i ministra obrony w jednym, wiceszef wywiadu gen. Ahmad Asiri.


Pozostało jeszcze 54% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie