"Osoby niepełnosprawne, protestujące w Sejmie: Wiktoria, Magdalena, Kinga, Kuba i Adrian oraz ich rodzice zapraszają na spotkanie w czasie którego chcieliby opowiedzieć o zmaganiach w codziennym życiu, którym muszą stawiać czoło. Wszyscy liczymy na pani przybycie i wsparcie naszych postulatów" - napisano w liście do małżonki prezydenta, odczytanym przez przedstawicieli protestujących podczas czwartkowej konferencji prasowej w Sejmie. "Zapewniamy spokojne spotkanie bez kamer" - podkreślono.

Jedna z uczestniczek protestu Iwona Hartwich poinformowała, że list został przekazany do Pałacu Prezydenckiego za pośrednictwem ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego. "Wczoraj dostałam telefon od księdza Isakowicza-Zaleskiego. On powiedział, że ten list został przekazany pani prezydentowej. Pani prezydentowa go przyjęła, czekamy na jej decyzję" - powiedziała.

Hartwich podkreśliła, że osoby protestujące w Sejmie "są głosem 280 tys. osób w Polsce".

Rodzice i opiekunowie osób niepełnosprawnych protestują w Sejmie wraz z podopiecznymi od 18 kwietnia. Domagają się realizacji dwóch głównych postulatów. Jeden to wprowadzenie dodatku "na życie" dla osób niepełnosprawnych