statystyki

Przekleństwo Pitagorasa: Jak społeczeństwo poddało się tyranii pomiaru

autor: Sebastian Stodolak11.03.2018, 17:00
brazylia-football-stadion

Analiza danych jest stosowana nawet w sporcie.źródło: ShutterStock

Bezkrytyczna wiara, że wszystko można zmierzyć, zmniejsza skuteczność policji, służby zdrowia i powoduje kryzysy finansowe. Skończmy z nią.

Z czego składa się człowiek? Przede wszystkim z wody (65 proc. masy ciała), węgla (18,5 proc.), wodoru (9,5 proc.) oraz azotu (3,2 proc.). Ludzkie serce w ciągu minuty pompuje 5–6 litrów krwi, co dziennie daje ponad 7 tys. litrów. Najbardziej złożonym narządem człowieka jest mózg. Waży ok. 1,4 kg u mężczyzn i 1,2 kg u kobiet, jego objętość wynosi średnio 1350 ml, mieści się w nim 100 mld neuronów. W chwili, gdy piszę ten artykuł, na świecie żyje 7 570 881 000 ludzi, a średnia oczekiwana długość ich życia wynosi 71,5 roku. Każda z tych osób – w zależności od kraju zamieszkania – wytwarza produkt o wartości od 681 (Republika Środkowoafrykańska) do 124 tys. dol. rocznie (Katar). Historia gatunku homo sapiens sięga 200–300 tys. lat.

Czy ten oparty o dane liczbowe opis wyczerpująco przedstawia człowieka? Czy na jego podstawie istota z innej planety mogłaby zrozumieć, kim jesteśmy? Oczywiście nie. A co, gdyby rozszerzyć go, dorzucając informacje o dziennym zapotrzebowaniu na kalorie, przyczynach zgonów, liczbie osób nadużywających alkoholu, trendach w konsumpcji, stopniu „ubankowienia” i liczbie seriali oglądanych na Netflixie? Czy to opisałoby nas w pełni?

Idę o zakład, że ktokolwiek pokusiłby się o sporządzenie „liczbowej” charakterystyki człowieka, a dane opublikował w opasłym tomie, ogłaszając, że poza tym nie ma nic już o homo sapiens do dodania, zostałby uznany za niespełna rozumu, czyż nie?

Przetworzeni na bity

A jednak żyjemy w epoce, która bezkrytycznie uwierzyła Pitagorasowi, że to „liczby rządzą światem”, i która przyjęła tezę Galileusza, że „matematyka jest alfabetem, za pomocą którego Bóg opisał wszechświat”. Wszechświat, więc też nas – jego element. Dlatego coraz częściej istotę człowieka i jego działanie ujmuje się w kategoriach czysto statystycznych. Nieważne, czy to korporacja, czy uniwersytet, czy szpital – wszędzie wszystko próbujemy sprowadzić do precyzyjnej liczby, a potem pod dyktando wcześniej wytyczonej normy tym zarządzać i czynić bardziej wydajnym. Odkąd w 2006 r. Fundacja Nowej Ekonomii opublikowała Indeks Szczęśliwej Planety, traktujemy w ten sposób nawet szczęście.

Ufność w potęgę liczby wynika z wiary w potęgę informacji. Ta narodziła się w XIX w. wraz ze scjentyzmem głoszącym, że tylko nauki przyrodnicze mówią o świecie coś prawdziwego. W XX w. przekonanie takie żywią także ekonomiści, psychologowie i socjologowie. Odkąd używają komputerów i zdolni są do przetwarzania olbrzymich ilości danych, mają się za uprawiających naukę w sensie nieodległym od swoich kolegów fizyków czy biologów.


Pozostało 86% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Komentarze (6)

  • prawnik(2018-03-12 06:26) Zgłoś naruszenie 80

    Liczby są ważne. Ale potrafią odczlowieczyć. Np. Ministerstwo Sprawiedliwości wierzy, że dobry proces to taki, w którym czynności następują najpóźniej co 89 dni (tj. Nie ma przewłoki). I skoro system rozlicza właśnie za to, to prawo i sprawiedliwość orzekania jest spychsna do roli czegoś, co szkodzi statystyce. Musimy sobie zdawać sprawę, że te Wyroki, które w Polsce zaspadły i okazały się prawe i sprawiedliwe, zapadły w zasadzie wbrew systemowi stworzonemu przez MS. Który to system źle używa liczb.

    Odpowiedz
  • a kuku(2018-03-11 18:30) Zgłoś naruszenie 64

    Dzięki pomiarowi udało się oddzielić fakty od mitów. Ustalić wiek Ziemi. Przekleństwem jest bezrozumna wiara w każde czyjeś słowo. Tyrania autorytetów zniszczyła wiele państw i narodów, a wielu zwykłych ludzi zostało zrujnowanych. ,,Historia gatunku homo sapiens sięga 200–300 tys. lat." i to jest najgorsze dla kasty kapłańskiej i władców otumanionych społeczności.

    Odpowiedz
  • chłopski filozof tworzy teorie fiction(2018-03-12 09:10) Zgłoś naruszenie 34

    internet: Sebastian Stodolak ........Filozoficzne wykształcenie umiejętnie łączy z ekonomicznym doświadczeniem dziennikarskim. Potrafi bardzo przystępnie i atrakcyjnie analizować zagadnienia z zakresu teorii ekonomii i zderzać je z bieżącymi wydarzeniami w świecie finansów. Jest związany z Dziennikiem Gazetą Prawną..... Wypisz, wymaluj fachowiec taki jak premier. Zero wiedzy matematyczno-przyrodniczej ale się zna...... Ciekawe czy choć jeden matematyk zna się tak jak on na liczbach.

    Odpowiedz
  • Tom(2018-03-12 11:10) Zgłoś naruszenie 21

    Wszechobecna analiza / analityka jest jedyna waluta dla ludzi uposledzonych zmyslowo, oni musza miec cyferke do odniesienia inaczej nie zniosa niepewnosci swiata..

    Odpowiedz
  • a fruttu(2018-03-11 21:27) Zgłoś naruszenie 00

    nie umiemy inaczej .. być moż kiedyś ktoś stworzy nowy miernik opisujący to wszystko ... być może żyjemy w ułudzie tak jak żyło się do odkrycia przez Kopernika że ziemia jest okrągła i że nie ma żadnych atlasów dźwigających sklepienie

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie