Ekspert Instytutu Spraw Publicznych Dominik Owczarek podkreślił, że flagowym programem rządu Beaty Szydło było wprowadzenie świadczenia "Rodzina 500 plus". Według niego była to fundamentalna zmiana w polityce społecznej, która - jak ocenił - była zaniedbywana od początku transformacji Polski. Jego zdaniem, należy jednak zastanowić się nad zmianą założeń tego programu.

"Dzięki programowi PiS uzyskało władzę. Miał on charakter polityczny. Po osiągnięciu celu, jakim było objęcie władzy, inne problemy społeczne cieszyły się już zdecydowanie mniejszym zainteresowaniem" - uważa ekspert. Jego zdaniem, podczas dwóch ostatnich lat nie rozwiązano m.in. problemów związanych z: opiekunami osób niepełnosprawnych, ubóstwem wśród innych grup niż rodziny z dziećmi, opieką nad osobami starszymi, ochroną zdrowia.

Owczarek zwrócił uwagę, że program "500 plus" zrealizował jednak cel, jakim była redukcja ubóstwa wśród rodzin. "Ale jeśli chodzi o osiągnięcie celu demograficznego, to jest już dużo gorzej. Skala wydatków w porównaniu do efektów programu jest nieproporcjonalna" - wyjaśniał.

Ekspert negatywnie ocenił obniżenie wieku emerytalnego. Zwrócił uwagę na prognozy demograficzne i sytuację na rynku pracy. "Nawet ostatnie tendencje wzrostowe, jeśli chodzi o urodzenia, nie zapewnią nam zastępowalności pokoleń. W tej sytuacji nie zbilansuje się system finansowy FUS" - mówił.

Owczarek pozytywnie ocenił natomiast wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej. "Sprawa umów zlecenie była zupełnie nieuregulowana. Dochodziło do patologicznych sytuacji, gdzie pracownicy byli zatrudniani w oparciu o stawki na poziomie 3 zł, co było zwykłym wykorzystywaniem pracowników" - mówił. Według niego podniesienie minimalnej stawki jest pewną presją na pracodawców, aby swój model biznesowy opierali nie o niskie płace, ale o innowacyjność i jakość usług.

Ekspert dodał, że minimalna płaca powinna wzrastać wraz z rozwojem polskiej gospodarki. "To jest rodzaj nadganiania różnicy, która powstała w latach 90, kiedy to płace rosły dużo wolniej niż produktywność" - oświadczył.

Owczarek dopytywany o propozycję, aby premier Szydło objęła stanowisko ministra ds. społecznych, odpowiedział: "ta propozycja jest formą jakiegoś politycznego kompromisu". "To raczej decyzja kadrowo-polityczna niż merytoryczna. Z punktu widzeniu rozwiązywania problemów społecznych nie ma to żadnego znaczenia. Mamy ministra rodziny, pracy i polityki społecznej i nie ma powodu, aby jeszcze jedna osoba zajmowała się tymi zagadnieniami" - powiedział.

Z kolei według wiceprezydenta Business Centre Club Zbigniewa Żurka w Polsce należy wprowadzić zmiany w przepisach dot. prawa pracy. "Mamy niedobór siły roboczej. Należy zwiększyć podaż. Możną ją zwiększyć między innymi przez liberalizację możliwości legalnego przyjazdu i pracy w Polsce obywateli z krajów ościennych" - powiedział.

Zaznaczył, że należy zmienić Kodeks pracy, by był bardziej przejrzysty. "Pracuje nad nim obecnie komisja kodyfikacyjna prawa pracy. Należy skierować ten kodeks w kierunku, maksymalnie sprawiedliwie społecznie, uelastycznienia stosunku pracy. Jak najmniej przepisów ogólnych, jak najwięcej odwołań do regulacji układowych między poszczególnymi grupami pracowniczymi" - oświadczył.