Fernandez de Kirchner, która była prezydentem Argentyny w latach 2007-2015, już wcześniej sygnalizowała ten zamiar. Chce ona w ten sposób walczyć z radykalnymi reformami wolnorynkowymi centroprawicowego prezydenta Mauricio Macriego.

64-letnia obecnie była prezydent stoi obecnie na czele Frontu na Rzecz Zwycięstwa (FPV), ugrupowania które powstało w rezultacie rozłamu w centrolewicowej, peronistowskiej Partii Sprawiedliwości (PJ).

W ub. wtorek de Kirchner podczas wiecu na stadionie piłkarskim w Buenos Aires proklamowała utworzenie Unii Obywatelskiej (UC), nowego centrolewicowego ugrupowania, niezależnego od peronistów, które ma stanąć na czele opozycji przeciwko obecnemu rządowi.

Podczas swych rządów de Kirchner wprowadziła wiele kosztownych programów społecznych, znacjonalizowała szereg czołowych firm i wprowadziła kontrolę rynku walutowego.

Macri doszedł do władzy na fali niezadowolenia społecznego wywołanego kryzysem, w którym pogrążyła się gospodarka Argentyny. Zaczął wprowadzać radykalne reformy wolnorynkowe i znacznie ograniczył wydatki rządowe.

W wyborach 22 października Argentyńczycy wybiorą połowę składu Izby Deputowanych i 1/3 składu Senatu Kongresu Narodowego (parlamentu).

Obecnie parlament zdominowany jest przez ugrupowania peronistyczne. Są one jednak podzielone i reprezentują całe spektrum - od lewicy po prawicę. Niektóre z nich udzielają nawet wsparcia rządowi Macriego.