statystyki

To przecież nie jest pana mieszkanie: Policjanci w Warszawie przymykają oczy na dzikie eksmisje

autor: Mira Suchodolska23.06.2017, 07:11; Aktualizacja: 23.06.2017, 08:11
Termin „czyściciele” na dobre wszedł do potocznej polszczyzny.

Termin „czyściciele” na dobre wszedł do potocznej polszczyzny.źródło: Newspix
autor zdjęcia: GRZEGORZ KRZYZEWSKIFOTONEWS

Funkcjonariusze policji w Warszawie przymykają oczy na dzikie eksmisje. Kiedy lokatorzy są zastraszani i bici, stają po stronie właścicieli nieruchomości. Mundurem i odznaką sankcjonują bezprawie

Jest prawo pisane i prawo stosowane. Jedno z drugim ma niewiele wspólnego. Wiadomo: ludzie przekraczają prędkość, rzucają papierki na ulicę, oszukują na podatkach. Godzą się jednak na to, że kiedy zostaną na tym przyłapani, grozi im kara. Gorzej, kiedy osoby odpowiedzialne za przestrzeganie przepisów są przekonane o swojej bezkarności. I zachowują się tak, jakby to one były od stanowienia prawa, a nie pilnowania, żeby inni go nie łamali. Historia pana Stefana jest tego przykładem. Lecz także tłumaczy, jak to było możliwe, że tzw. afera reprywatyzacyjna mogła rosnąć i puchnąć, karmiąc się śmierdzącą patologią niegodnego sprawowania władzy i obojętności tych, którzy powinni zdecydowanie na to reagować. Opowiada także o bezradności skrzywdzonego człowieka, który nie ma do kogo udać się po pomoc.

Bohater tego tekstu poprosił o nieujawnianie jego nazwiska. Nie dlatego że się boi, wstydzi, że ma coś do ukrycia. Ale w pewnych kręgach jest znany z całkiem innych rzeczy niż bycie ofiarą przemocy. I wolałby, żeby tak zostało. A nawet gdyby nie był naukowcem, człowiekiem zarabiającym na życie głową i zawsze płacącym swoje rachunki, to i tak nie miałoby to żadnego znaczenia. Gdyby na jego miejscu znalazł się ktokolwiek inny, wydźwięk tej sprawy byłby taki sam.

Pan Stefan

Wysoki, szczupły, siwy sześćdziesięciolatek o wyprostowanej sylwetce. Harmonię rysów jego twarzy burzy olbrzymi siniec. Lekarz ze Szpitala Dzieciątka Jezus, który przyjmował go na oddziale ratunkowym, wypisał w karcie następujące obrażenia: złamanie łuku jarzmowego bez przemieszczenia, wieloodłamowe złamanie dolnej ściany oczodołu, wielomiejscowe złamanie bocznej i przedniej ściany oczodołu, a także złamanie tylnej ściany zatoki szczękowej. To skutek niezapowiedzianej wizyty właściciela mieszkania, który próbował wytłumaczyć najemcy, że ten powinien się czym prędzej wyprowadzić.

Ta historia jest o tyle szczególna, że szczególna jest także osoba pana Stefana – to ceniony matematyk, publikujący w międzynarodowych czasopismach naukowych. Jest człowiekiem prostych zasad: dwa plus dwa musi się równać cztery, zawartych umów należy dotrzymywać, a jeśli zostały sporządzone na piśmie, w tej samej formie należy je wypowiadać. Do niedawna był także przekonany, że jeśli obywatelowi dzieje się jakaś krzywda, ktoś go nachodzi, dręczy, bije, to wystarczy wykręcić 997, aby pojawiła się pomoc. – Bo policja powinna się kierować prawem, prawda? – upewnia się kilkukrotnie podczas naszego spotkania. Kiwam głową twierdząco. W miarę rozwijania się tej jego opowieści z coraz mniejszym przekonaniem.


Pozostało 86% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Komentarze (3)

  • bogu(2017-06-23 10:36) Zgłoś naruszenie 118

    Ale o co chodzi ? Dlaczego ci ludzie upierają się , że muszą mieszkać w czyimś domu wbrew właścicielowi ? Mało jest mieszkań do wynajecia na rynku ? Przecież prawdopodobnie taką rzeczywistość sobie wywalczyli a teraz naarzekają ?

    Odpowiedz
  • Sprawiewdliwy obywatel(2017-06-23 09:42) Zgłoś naruszenie 43

    Policja to żołnierze wykonujący rozkazy ludzi układu. Tak jest w Białymstoku.

    Odpowiedz
  • Zgłoszenie Przestępstw(2017-06-24 08:50) Zgłoś naruszenie 00

    Jak to możliwe, że rokrocznie skarbówce, prokuratorom, cpecsłużbom i skarbowi państwa umyka kradzież większych sum niż wartość całego majątku i mienia państwowego?! Przecież ten majątek i mienie firm i przedsiębiorstw sprywatyzowane w latach osiemdziesiątych z wykorzystaniem oszustw bankowych, wykupione za pieniądze z dodruku przez ówczesne elity i został już zdublowany w postaci obligacji skarbowych od których też są wypłaty dochodów, dublujące wypłaty tradycyjnych dochodów z pojedynczych przecież wartości rzeczywistych dla ich stuprocentowych akcjonariatów przypisanych też przestępczo, j.w., to do tego jeszcze banki także sprywatyzowane które mają te obligacje w swoich aktywach też wyceniają je wraz ze swoimi akcjami na giełdach, wydając znów kolejnym akcjonariuszom dochody od nich, czyli raz rzeczywiście stuprocentowe wypłaty, dwa kolejne sto procent z dochodowych obligacji papierów wartościowych dłużnych kolejnemu akcjonariatowi od tych samych firm, przedsiębiorstw w rzeczywistości pojedynczych, trzeci stuprocentowy akcjonariat wisi na wykupionych także przestępczo akcjach banków prywatnych które mają w swoim kapitale też takie papiery wartościowe jak wyżej i czwarty przestępczo dopisany akcjonariat giełdowych notowań tych samych firm i przedsiębiorstw i ich majątków i mienia, co przecież zupełnie nielegalne, jak i przestępczo wypłacane poczwórnie dochody i dywidendy od tego samego, pojedynczego majątku i mienia, wypłacanych dochodów i dywidend już tylko od ich notowań, przecież to ściśle przestępcze okradanie całego majątku państwowego i pracowniczego, efektów pracy wytwarzanej przez społeczność ludzi pracujących, obecnie ta gigantyczna kradzież jest jeszcze dodatkowo kredytowana wzrastającym obciążeniem budżetowym pożyczanym przez przestępców okradających kilkukrotnie wartość całego rzeczywistego majątku i mienia firm i przedsiębiorstw rokrocznie, co jest przecież do sprawdzenia dowodowo w majątkach, kapitałach i dochodowości oryginalnych firm, przedsiębiorstw i spółek i ich pseudowłaścicieli, którzy i które okadali i okradły także własne majątki i mienie, co jest do udowodnienia, więc nie przysługuja im już nic oprócz odpowiedzialności karnej za kradzież i współudział w zorganizowanych przestępstwach finansowych z najgorszymi z możliwych skutkami najwyższej szkodliwości społecznej, ogromnych kradzieży i wykorzystywania ludzi pracujących masowo do niewolniczej pracy głównie w tzw. szarej strefie ze skutkami śmiertelnymi włącznie, ogromnym wzrostem kradzieży ze skutkami zbrodniczymi dla ogromnej liczby jednostkowych istnień ludzkich; domnażanych planowo dla ukrycia zbrodni masowej i ludobójstwa na skutek wyzysku i w/w ogromnych kradzieży masowo w sierocińcach i klasztorach, ochronkach, co jest także do sprawdzenia dowodowo w oficjalnych statystykach, jak i do wyliczenia ukrywane dane o zgonach przez urzędników państwowych i administracje kościelne i cmentarne, komunalne, szpitalne, kradzież danych osobowych i majątku, mienia po mordowanych i ograbianych pracownikach budowlanych i sprostytuowanych licznie kobietach, okradanych z dorobku, mieszkań i domów i umierających bez ubezpieczeń i emerytur. Konieczne jest odebranie majątków i mienia piramidalnym przestępcom i przestępczyniom bezpowrotnie na rzecz skarbu państwa, także organizacjom kościelnym, propagującym od wielu wieków zbrodnie, żyjącym z wyzysku społecznego i oszustw, jak i przestępstw, historycznych i współczesnych, jak i elity władnące i ich licznie przemnożone potomstwo okradające budżet państwowy, majątek i mienie i żerując na społeczności pracującej, obdzierając ją i wszystkich ciężko pracujących z wszelkich wartości życia, jak i odpoczynku.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie