statystyki

Woś: Ilu wrogów zniesie demokracja

autor: Rafał Woś24.06.2017, 08:00
Ci z politycznych komentatorów, którzy znają prawicę lepiej, uspokajają, że Kaczyński, sięgając po te określenia, nazywa i zarządza gniewem społecznym absolutnie na zimno.

Ci z politycznych komentatorów, którzy znają prawicę lepiej, uspokajają, że Kaczyński, sięgając po te określenia, nazywa i zarządza gniewem społecznym absolutnie na zimno.źródło: PAP
autor zdjęcia: Jakub Kamiński

Niebezpieczeństwo ześlizgnięcia się ze ścieżki demokratycznej istnieje. Również w Polsce. Zawiera się ono w następującym paradoksie. Demokracja oparta jest na konkurencji politycznej, czyli na mechanizmie zabezpieczającym przed jawnym autorytaryzmem i patologiami monowładzy. Skoro ma być konkurencja, to musi być też różnica. A jak się buduje różnicę? Właśnie na zasadzie podkolorowania siebie samego i ostrego przyczernienia rywala. Przyczerniony rywal w naturalny sposób staje się wrogiem. A skoro wrogiem, to trochę także potworem. To z kolei sprawia, że sami (oczywiście w imię wyższych racji) możemy dojść do wniosku, że potwora trzeba zamknąć do klatki, bo inaczej zje nas i nasze dzieci. I już nieszczęście gotowe.

Gdy patrzę na PiS i jego opiniotwórczych sojuszników, to wydaje mi się, że oni mają z wrogiem (potworem) duży problem. Jarosław Kaczyński w ciągu swych wielu lat spędzonych w polityce do perfekcji opanował umiejętność rysowania go specyficzną i dość przekonującą (przynajmniej dla swoich wyborców) kreską. Specyfika tego kaczystowskiego rysunku polega na tym, że autor nie waha się używać porównań i określeń, po które inni nie odważyli się sięgnąć. Czy to z powodu skrupułów, czy też ze strachu przed wyśmianiem. Kaczyński wydaje się na to jednak kompletnie impregnowany. W „Uchu prezesa” jest scena, w której lider PiS wypisuje sobie na tablicy dosadne sposoby na określanie swoich politycznych wrogów. Łże-elity? Były. Kondominium? Było. Gorszy sort? Był. Pucz, rebelia, zdrada narodowa? Były. Wszystko już było.

Ci z politycznych komentatorów, którzy znają prawicę lepiej, uspokajają, że Kaczyński, sięgając po te określenia, nazywa i zarządza gniewem społecznym absolutnie na zimno. Jak dotąd zawsze potrafił jednak nad podsycanymi przez siebie emocjami politycznymi doskonale panować. Do tego stopnia, że nie sprawia mu najmniejszych problemów zmieniać politycznych wrogów w sposób dość płynny. Przypomnijmy sobie przecież, że jeszcze w wyborczym roku 2005 głównym potworem w pisanym przez Kaczyńskiego bestiarium politycznym byli postkomuniści oraz cień PRL-owskich służb specjalnych. Dziś przeszłość w PZPR, a nawet współpraca z SB nie jest żadną przeszkodą, by nawet w PiS odgrywać znaczącą rolę. A Leszek Miller pojawia się w bliskich prawicy mediach jako cenny sojusznik. Wszystko dlatego, że dziś arcywróg jest już zupełnie inny. To Platforma Obywatelska i stanowiący wciąż duże potencjalne zagrożenie Donald Tusk. Po wyborach 2015 r. były już jednak i takie momenty, gdy PO słabła, a do roli arcywroga podciągano już tych, co byli na wznoszącej. Najpierw KOD, a potem również Nowoczesna. Dziś potworem znowu jest Platforma, która odbiła w sondażach. Ale czy będzie nim w roku 2019, tego wciąż nie wiadomo. Możliwe, że nie.

Zdaniem niektórych to pocieszające. Oznacza bowiem, że Kaczyński jest mistrzem gry w polityczną konkurencję. To wciąż jednak jest gra w ramach pewnych reguł (choć coraz bardziej otwarcie zmienianych pod siebie). Im dłużej PiS rządzi, tym więcej pojawia się niepokojących pytań. Po pierwsze, czy sam Kaczyński nie dojdzie w pewnym momencie do wniosku, że reguły gry można zmieniać jeszcze i jeszcze bardziej. Jak Frank Underwood w najnowszym sezonie „House of Cards”, z którego okazja uczyniła złodzieja. Po drugie, czy jego akolici i wychowankowie nie będą się starali przerosnąć mistrza? Czy żelazny elektorat i grupy interesu wewnątrz obozu PiS-owskiego nie będą naciskały, by tym razem rozprawić się z opozycją. Wszak to łże-elity, gorszy sort i złodzieje? Racjonalizacja zawsze się znajdzie. Czy już z prawicą nie jest tak jak z alkoholikiem. Uważającym, że ma swoje picie pod kontrolą. A tak naprawdę dawno już nad nim nie panuje.


Pozostało 61% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Komentarze (6)

  • lik(2017-06-24 11:38) Zgłoś naruszenie 81

    Kaczyński bazuje na zakompleksionych pożytecznych ********** których ten kraj jest pełny, którzy nie mogą znieść rzeczywistości w której są nikim i winią za to Brukselę, po, niemcy, uchodźców i wszystkich dookoła. Tak to działa, dowalić lepszym od siebie i winić ich za swoje niepowodzenia i stworzyć sobie "alternatywną smoleńską rzeczywistość" w której własne błędy przypisuje się innym. Kaczyński im schlebia i jeszcze rzuca ochłapy z pańskiego stołu więc merdają ogonami, w końcu i do nich się dobierze.

    Odpowiedz
  • Panie Woś! – Coś się Panu pop ...(2017-06-24 11:10) Zgłoś naruszenie 54

    - To nie Kaczyński kreuje tę narrację. To Pan ją formułuje. Kaczyński tylko wprost nazywa po imieniu zjawiska w zmieniającej się rzeczywistości. Teoria autora artykułu jest sztuczna, w oderwaniu od rzeczywistości. Oczywiście denerwuje to tkwiących w złudzeniach błogiego naginania rzeczywistości do politycznych potrzeb. Dla nich prawda jest irytująca (a według nas – słusznie i naprawczo irytująca). I nie ma to nic wspólnego z odchodzeniem od demokracji, Panie Woś!

    Odpowiedz
  • Pan Murzyński - Filipiński(2017-06-24 10:56) Zgłoś naruszenie 43

    Drogi panie, już na wstępie używa pan sformułowania "kaczystowski rysunek". Jak rozumiem nie jest to pana zdaniem jeden z elementów czarnego PR, konsekwentnie od lat, budowanego wokół tego człowieka. Niestety nadeszły takie czasy, w których nie trzeba, ba nie należy nawet udawać bezstronności i obiektywizmu. Tylko po co mam czytać kolejne wystąpienie, kolejnego niedorzecznika pewnej opcji politycznej odsuniętej od władzy?

    Odpowiedz
  • Pawel(2017-06-24 12:07) Zgłoś naruszenie 30

    Zacznijmy od podstawowej kwestii. PiS to nie prawica a nazywanie ich tak dla prawdziwych prawicowców jest obelgą.

    Odpowiedz
  • ****** wypociny(2017-06-24 14:03) Zgłoś naruszenie 23

    Woś ty nędzna szczekaczko. Może jakieś fakty. Dla porównania z obu stron.

    Odpowiedz
  • Zgłoszenie Przestępstw(2017-06-24 08:50) Zgłoś naruszenie 00

    Jak to możliwe, że rokrocznie skarbówce, prokuratorom, cpecsłużbom i skarbowi państwa umyka kradzież większych sum niż wartość całego majątku i mienia państwowego?! Przecież ten majątek i mienie firm i przedsiębiorstw sprywatyzowane w latach osiemdziesiątych z wykorzystaniem oszustw bankowych, wykupione za pieniądze z dodruku przez ówczesne elity i został już zdublowany w postaci obligacji skarbowych od których też są wypłaty dochodów, dublujące wypłaty tradycyjnych dochodów z pojedynczych przecież wartości rzeczywistych dla ich stuprocentowych akcjonariatów przypisanych też przestępczo, j.w., to do tego jeszcze banki także sprywatyzowane które mają te obligacje w swoich aktywach też wyceniają je wraz ze swoimi akcjami na giełdach, wydając znów kolejnym akcjonariuszom dochody od nich, czyli raz rzeczywiście stuprocentowe wypłaty, dwa kolejne sto procent z dochodowych obligacji papierów wartościowych dłużnych kolejnemu akcjonariatowi od tych samych firm, przedsiębiorstw w rzeczywistości pojedynczych, trzeci stuprocentowy akcjonariat wisi na wykupionych także przestępczo akcjach banków prywatnych które mają w swoim kapitale też takie papiery wartościowe jak wyżej i czwarty przestępczo dopisany akcjonariat giełdowych notowań tych samych firm i przedsiębiorstw i ich majątków i mienia, co przecież zupełnie nielegalne, jak i przestępczo wypłacane poczwórnie dochody i dywidendy od tego samego, pojedynczego majątku i mienia, wypłacanych dochodów i dywidend już tylko od ich notowań, przecież to ściśle przestępcze okradanie całego majątku państwowego i pracowniczego, efektów pracy wytwarzanej przez społeczność ludzi pracujących, obecnie ta gigantyczna kradzież jest jeszcze dodatkowo kredytowana wzrastającym obciążeniem budżetowym pożyczanym przez przestępców okradających kilkukrotnie wartość całego rzeczywistego majątku i mienia firm i przedsiębiorstw rokrocznie, co jest przecież do sprawdzenia dowodowo w majątkach, kapitałach i dochodowości oryginalnych firm, przedsiębiorstw i spółek i ich pseudowłaścicieli, którzy i które okadali i okradły także własne majątki i mienie, co jest do udowodnienia, więc nie przysługuja im już nic oprócz odpowiedzialności karnej za kradzież i współudział w zorganizowanych przestępstwach finansowych z najgorszymi z możliwych skutkami najwyższej szkodliwości społecznej, ogromnych kradzieży i wykorzystywania ludzi pracujących masowo do niewolniczej pracy głównie w tzw. szarej strefie ze skutkami śmiertelnymi włącznie, ogromnym wzrostem kradzieży ze skutkami zbrodniczymi dla ogromnej liczby jednostkowych istnień ludzkich; domnażanych planowo dla ukrycia zbrodni masowej i ludobójstwa na skutek wyzysku i w/w ogromnych kradzieży masowo w sierocińcach i klasztorach, ochronkach, co jest także do sprawdzenia dowodowo w oficjalnych statystykach, jak i do wyliczenia ukrywane dane o zgonach przez urzędników państwowych i administracje kościelne i cmentarne, komunalne, szpitalne, kradzież danych osobowych i majątku, mienia po mordowanych i ograbianych pracownikach budowlanych i sprostytuowanych licznie kobietach, okradanych z dorobku, mieszkań i domów i umierających bez ubezpieczeń i emerytur. Konieczne jest odebranie majątków i mienia piramidalnym przestępcom i przestępczyniom bezpowrotnie na rzecz skarbu państwa, także organizacjom kościelnym, propagującym od wielu wieków zbrodnie, żyjącym z wyzysku społecznego i oszustw, jak i przestępstw, historycznych i współczesnych, jak i elity władnące i ich licznie przemnożone potomstwo okradające budżet państwowy, majątek i mienie i żerując na społeczności pracującej, obdzierając ją i wszystkich ciężko pracujących z wszelkich wartości życia, jak i odpoczynku.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie