statystyki

Trump przywraca do łask węgiel. To może oznaczać kłopoty dla polskiej energetyki

autor: Karolina Baca-Pogorzelska16.06.2017, 07:10; Aktualizacja: 16.06.2017, 12:44
węgiel kamienny

Przyszłoroczny szczyt klimatyczny ma się odbyć w Katowicachźródło: ShutterStock

Ameryka grozi, że wycofa się z porozumień klimatycznych o redukcji emisji CO2. Polska wiwatuje, ale czy ma powody? To raczej zapowiedź kłopotów dla naszej energetyki.

Decyzja Donalda Trumpa nie jest zaskoczeniem. Bo już w kampanii wyborczej mówił, że chce przywrócić do łask paliwa kopalne. Sęk w tym, że Stany Zjednoczone kilka lat temu przeszły łupkową rewolucję. Jej konsekwencją jest zwiększenie udziału w miksie energetycznym gazu ziemnego kosztem węgla kamiennego, którego USA są wciąż jednym z czołowych producentów na świecie. Innymi słowy – zużywają więcej gazu, a wciąż wydobywany węgiel zamiast trafiać do elektrowni jest sprzedawany. To doprowadziło do gigantycznych nadwyżek surowca na rynku, a co za tym idzie – do spadku cen. Na dodatek węgiel w USA jest przeważnie wydobywany tańszą metodą odkrywkową, więc na nasz – pozyskiwany droższą metodą głębinową – nie było kupców.

Wypowiedzenie przez Waszyngton paryskich porozumień może ponownie mocno zachwiać branżą węglową. Można założyć, że USA nie wrócą do znacznie większego zużycia czarnego złota, bo pozyskują tańszą energię z łupków, więc pewnie znów zaczną eksportować węgiel. W tej sytuacji cała nadzieja w Chinach, które – co jeszcze kilka lat temu wydawało się niemożliwe – porozumienia paryskie wspierają i chcą w kwestii redukcji emisji CO2 współpracować z Unią Europejską. A ponadto w szalonym tempie rozwijają technologie zeroemisyjne, czyli elektrownie atomowe oraz odnawialne źródła energii (przede wszystkim fotowoltaikę oraz wiatraki).

W centrum tego całego zamieszania jest Polska, największy w UE i drugi co do wielkości w Europie (po Rosji) producent węgla kamiennego. To my będziemy gospodarzem przyszłorocznego szczytu klimatycznego ONZ, na którym pewnie na nowo trzeba będzie podjąć rozmowy o przyszłej globalnej redukcji emisji CO2. Co ciekawe, szczyt klimatyczny ma się odbyć w Katowicach, w sercu naszego węglowego Śląska.


Pozostało jeszcze 82% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie