statystyki

Wilders straszy, Rutte rozdaje karty

autor: Bartłomiej Niedziński15.03.2017, 07:54; Aktualizacja: 15.03.2017, 08:29
Mark Rutte

Mark Rutteźródło: PAP/EPA
autor zdjęcia: BAS CZERWINSKI

Partia dotychczasowego premiera ma największe szanse na zwycięstwo. Bez niej trudno będzie stworzyć rząd.

Choć perspektywa zwycięstwa populistycznej Partii na rzecz Wolności (PVV) w dzisiejszych wyborach parlamentarnych w Holandii od miesięcy spędza sen z powiek wielu europejskim politykom, prawdopodobieństwo tego, że jej lider Geert Wilders obejmie władzę, jest bliskie zera.

Według sondaży PVV może liczyć na co najwyżej 24 mandaty w 150-osobowym parlamencie, co zapewne nie wystarczy do zajęcia pierwszego miejsca. Na to w ostatnich dniach wysunęła się współrządząca dotychczas Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji (VVD) premiera Marka Ruttego. Ich poniedziałkowa debata telewizyjna raczej nie wpłynie znacząco na układ sił, szczególnie że według holenderskich komentarzy w pierwszej części Wilders nie zaprezentował się dobrze. Na dodatek populiści w ostatnich kilku wyborach wypadali nieco gorzej, niż wskazywały sondaże, a wszystkie pozostałe partie wykluczają koalicję z Wildersem. Nawet jeśli PVV wygra wybory, będzie to miało znaczenie co najwyżej symboliczne, bo jego ewentualna próba stworzenia rządu jest skazana na porażkę. Nie wydaje się zresztą, by Wilders był szczególnie zmartwiony z tego powodu, bo pozostawanie w opozycji i krytykowanie całego systemu politycznego to rola, która mu bardziej odpowiada.


Pozostało jeszcze 51% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie