Ponad 1,5 tysiąca pracowników spółdzielczości i związkowców manifestowało w środę przed Sejmem przeciw projektowi ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Ich zdaniem nowe prawo może doprowadzić do cięć etatów w spółdzielniach.
Publikacja: 8 czerwca 2011, 17:13 Aktualizacja: 8 czerwca 2011, 17:23
Projekt ustawy autorstwa PO o spółdzielniach mieszkaniowych przewiduje m.in. możliwość przekształcenia spółdzielni we wspólnotę mieszkaniową, zmiany administratora, możliwość kontrolowania zarządu, ograniczenie władzy prezesów i zmniejszenie opłat ponoszonych przez spółdzielców.
Przeciwnicy nowych rozwiązań obawiają się, że przepisy mogą doprowadzić do likwidacji spółdzielczości mieszkaniowej w Polsce, a w efekcie do utraty wielu miejsc pracy. Zdaniem związkowców w spółdzielczości mieszkaniowej zatrudnionych jest ok. 350 tys. osób, z czego - ich zdaniem - ok. 50 tys. może stracić posady po wejściu w życie nowych przepisów.
" I nie będą to prezesi, ani członkowie zarządu i księgowi, bo w razie likwidacji spółdzielni oni zostaną najdłużej. Na pierwszy ogień pójdą zakłady gospodarcze, czyli pracę stracą elektrycy, hydraulicy, konserwatorzy, dozorcy" - powiedział PAP Zbigniew Janowski, przewodniczący Związku Zawodowego Budowlani, który był inicjatorem protestu.
Manifestanci trzymali transparenty z napisami: "Ręce przecz od spółdzielczości mieszkaniowej", "Koniec łamania prawa przez Sejm", "Nie! - dla rozgrabiania majątku spółdzielców", "Zabieracie nam pracę, zabierzemy wam głosy".
Do manifestantów wyszli posłowie lewicy, m.in. przewodniczący SLD Grzegorz Napieralski i wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Infrastruktury Wiesław Szczepański. Napieralski apelował do zebranych o poparcie SLD w najbliższych wyborach parlamentarnych, obiecując, że w zamian Sojusz obroni spółdzielców. "Idea spółdzielczości musi być obroniona. Trzeba zrobić wszystko, żeby tę złą ustawę zablokować i SLD będzie to robić" - powiedział PAP Napieralski.
Według szacunków organizatorów i policji w manifestacji uczestniczyło 1500-2000 osób. Najliczniej byli reprezentowani spółdzielcy ze Śląska, Lublina, Kielc i Bydgoszczy.
We wtorek sejmowa Komisja Infrastruktury skierowała projekt ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych do oceny przez ekspertów, gdyż istnieje obawa, że niektóre z zaproponowanych zapisów są niezgodne z konstytucją. Opinie na ten temat mają wydać: Komisja Ustawodawcza, Biuro Analiz Sejmowych, oraz trzy resorty: infrastruktury, finansów i sprawiedliwości.
1: członek spółdzielni z IP: 89.228.115.* (2011-06-08 17:57)
Pracownicy spółdzielni mieszkaniowych zapomnieli, że są utrzymywani przez członków, czyli właścicieli mieszkań, którzy muszą płacić trzy razy więcej na ich utrzymanie, niż we wspólnocie. Hydraulik zawsze będzie potrzebny. Pracownik umysłowy spółdzielni niekoniecznie. Średnie płace w małych SM wynoszą ok. 3600 zł brutto. Prezesi zarabiają nawet ponad 20 tys. Mieszkam 16 lat w mieszkaniu własnościowym. Zapłaciłem od razu za wybudowanie mojego mieszkania. Przez 10 lat zadłużony był fundusz remontowy, a remontów nie widać. Te, które były to wyjątkowo drogie. Z roku na rok spółdzielnia uparła się na remont wiatrołapów. Kosztowały ponad 17 tys. zł. Przez pierwsze trzy lata remontowali i zagospodarowywali skarpę przynależną do naszego budynku. W zeszłym roku chcieli ocieplać za 170 tys. niewielki budynek, który jest ocieplony, ale prezes o tym nie przypomniał. Chcieli wymienić pokrycie dachu za 60 tys. zł. Wszystko to w budynku, który ma 16 lat. Te zbędne remonty, to za nasze pieniądze, a nie prezes cudotwórca. Fundusz remontowy podniesiony zostałby znacząco. Piec CO grzeje przy temp. ponad +20 stopni ciepła. Czy jest mróz -20, czy 0 stopni, +5 piec grzeje tak samo, a prezesa to nie obchodzi. Mamy prawie dwa razy wyższą stawkę za ogrzewanie gazowe, niż we wspólnotach. Jeżeli ktoś jeszcze twierdzi, że spółdzielnie mają istnieć, to tylko sami prezesi ze swoimi pracownikami.
2: anna z IP: 87.207.175.* (2011-06-08 21:05)
to co wymyślili pracownicy z tym protestem to jest chore, przecież oni są zatrudnieni za spółdzielców pieniądze, a ustawa dotyczy właśnie praw spółdzielców, którzy wszystko na osiedlu finansują, jeżeli prezes dostaje w łapę co miesiąc 20 tys., nie mniej wiceprezesi, księgowa, radca na ich usługach, to i pracownikom przydzielili odpowiednio duże zarobki aby mieć usprawiedliwienie dla swoich horrendalnych poborów, i teraz dopiero wyszło szydło z worka, protestować przeciwko ustawie mogą jeżeli już to spółdzielcy, gdyż ustawa reguluje ich uprawnienia, a po zapoznaniu się z projektem można stwierdzić, iż faktycznie jest korzystna dla spółdzielców, i w tym momencie pracownicy w krzyk, no to ja rozumiem to tak, wy głupie spółdzielcy, płacić dalej haracz, gęba w kubeł, bo nam się dobrze żyje za waszą kasę, i to jest właśnie hipokryzja w ich wykonaniu, a różnej maści związki rewizyjne czy budowlane dlaczego podjudzają, ano bo te pasożyty też dobrze sobie żerują na pieniądzach spółdzielców i chcieliby, oj bardzo, aby tak dalej im się dobrze wiodło a tu ktoś zakłóca ich błogi spokój, jako spółdzielca utrzymujący tę całą czeredę wołam głośno, dlaczego za porządki w spółdzielniach zabrano się tak późno, i to ci co właśnie protestują sami potwierdzili że żal im tych intratnych posadek, jest wolny rynek, idź i pokaż jeden z drugim co jesteś wart i zarób uczciwie na siebie a nie ślizgaj się na plecach spółdzielców, trzymamy kciuki za szybkie uchwalenie ustawy bo czas najwyższy na ochronę łamanych notorycznie praw milionów spółdzielców
3: Mark z IP: 95.41.155.* (2011-06-08 22:46)
P$O, a właściwie jedna z posłanek PO bodajże ze Szczecina forsuje projekt ustawy zmieniającej Prawo społdzielcze w tym m.in. ustawy stwarzającej możliwość ,że jeden członek spółdzielnii może w swoim bloku spowodować,że
np. pozostali 50 członków, a znam bloki z 700 członkami spółdzielni, nie mają nic do powiedzenia, i będą musieli byc we wspólnocie mieszkaniowej!!! Oto nowa demokracja w wydaniu PO. Oczywiście chce to wykorzystać SLD, dziwię się, że nie podejmuje stosownych działań PiS, boz to dotyczy biednych
ludzi z blokowisk, a wybór jak zafunduje im "jeden wkurzony np. na prezesa
, czy administrację członek, bo np. nie płaci czynszu / średnio w kraju ok. 15-20 % członków spółdzielnii ma zaległości czynszowe / spowoduje, że zgodnie z proiponowanym prawem trzeba będzie rozwiązać w bloku spóldzielnię i powołać wspólnotę. Pół biedy, gdy bedzie to nowy budynek. Okresowo koszty będą niższe. Gorzej gdy w bloku bedzie winda, która zepsuje się i wszyscy z bloku będą musieli pokryc koszt srednio 150 -200 tys. zł. W większej
spółdzielni, dobrze zarządzanej to nie problem. We wspólnocie jednego bloku to koszt niedoudźwignięcia przez kilkanaście rodzin. Oczywiście, trzeba naciskać , kontrolować przede wszystkim Rady Nadzorcze, administracje budynków i władze wykonawcze / prezesów, gł. ksiegowych /, ale cos usprawnić to nie rozwalić. Są SM , które są świetne. Jako członek jednej z nich nie narzekam. Wolałbym , aby szybciej reagowały na awarię kanalizacji,
braku światła, czystość wind, korytarzy itp. Pozornie niższe koszty wpólnot to
urojenie niezorientowanych. Kto poważnie z miasta, wodociągów, PECÓW, firm śmieciowych itd bedzie powaznie traktował "ciecia " ze Wspólnoty. Gdzie
doradztwo prawne w sytuacjach niepłacenia czynszu przez czlonka Wspolnoty? Przecież tu także trzeba płacić za czynsz? itd. Czy kierownik Wspolnoty przygotuje wniosek o dotację np. na pozyskanie środków z UE na
ocieplenie budynku, na modernizację ogrzewania na ekologiczne np. panele?
Generalnie, Wspólnota to lipa. To słaby partner w negocjacjach z lokalnymi
władzami firm i o tym trzeba pamiętać. To tak jak firma garażowa, której nikt
z władz nie będzie traktował poważnie bo nikogo nie reprezentuje. O rozproszenie władzy chodzi PO, aby potem słabych obciążać kosztami / lokalne podatki, słaby partner z firmami dysponującymi mediami itp./ Np. ostatnio PEC
odłączyl dwa małe bloki od ogrzewania /kaloryfery i ciepła woda/ bo im sie to
nieopłaca!. Czy taki numer wytną dużej spółdzielni? Trzeba trzeźwo patrzeć co
jest korzyścią, a co stratą. Lepiej dobrze kontrolować, a jak trzeba wyrzucić doświadczonych zarządców sredniej spółdzielnii niż zgodzić się na ' "nawiedzonych" , niekompetentnych ludzi Wspólnoty.Ponadto, prawo wspólnotowe jest slabiutkie, nie daje gwarancji dobrego zarządu i praw decyzyjnych we wszelkich sprawach. I o tym też trzeba pamiętać! A na strajk
spółdzielców, który chce wykorzystać wyborczo SLD , jak kiedys działkowiczów trzeba patrzyć inaczej. Odrzucić polityków lub szukac ich we wszystkich opozycyjnych opcjach przekonując ich, że to co robi PO to lipa.
4: Jacek z IP: 83.18.247.* (2011-06-09 06:59)
Ten projekt jest chory.Jak wszystko niszczy się,sprzedaje i oddaje.
5: Paweł Wrocław z IP: 217.97.188.* (2011-06-09 08:06)
Nikt za nas nic nie zrobi, w roku 1990 wyrzucono z mocy ustawy stare zarządy, nowi działacze spółdzielczy wybrali nowe zarządy. Kolejne zmiany ustaw dały możliwośc tworzenia spółdzielni jednoblokowych, wspólnot.
Możliwości zawsze były, ale trzeba chciec to robić, chodzić na zebrania interesować się tym co się wokół nas dzieje. Dlaczego sejm lobbuje monopolistów, dostawców ciepła, gazu, energii elektrycznej itd, dlaczego nie rozwiązano problemu mieszkań zadłużonych kredytami. Pracownicy jacy by nie byli walcza o swoje, a że pracują za nasze pieniądze, wszyscy pracują za nasze pieniadze, posłowie, radni, lekarze, nauczyciele, policja i wojsko i co z tego wynika, a nawey drogowcy. Od współnej madrości zależy czy będziemy mieszkac w dobrej współnocie czy dobrej spółdzielni nikt nam raju nie zbuduje.
Czy ktoś nam zabrania myć samemu klatki schodowe, nie wpuszczac psów do piaskownic, nie dewastować wspólnego mienia. Samo oburzanie na nic się nie zda, zawsze znajdzie się ktoś chory na władzę tak na górze jak i na dole.
Trudno się domówic z sąsiadem przez płot, co dopiero w wielkim blokowisku, kto moze niech lepiej ucieka na wieś lub się wybuduje z daleka od sąsiadów.
6: piotrek z IP: 195.60.240.* (2011-06-09 08:17)
Życzę powodzenia tym wszystkim którym się wydaję że wraz z likwidacją spółdzielczości mieszkaniowej ich czynsz zmniejszy się o połowę a wokół nich powstaną piękne place zabaw ich budynki zostaną docieplone...
7: anna z IP: 87.207.175.* (2011-06-09 11:06)
Szanowna redakcjo, tytuł artykułu nie jest adekwatny do sytuacji, to nie spółdzielcy protestowali, to protest uczynili ich pracownicy najemni, spółdzielcy nie muszę protestować obecnie, gdyż ustawa jest dla nich korzystna, zmiany idą w dobrym kierunku, brawo dla pani poseł Staroń za determinację w dążeniu do uzdrowienia chorego systemu obecnego działania grup interesu skupionych wokół prezesów, a że do patologii doszło, to trochę też i wina samych mieszkańców, mając w ręku zmiany po nowelizacji ustawy z 2007 roku, nie korzystali w sposób zdecydowany ze swoich uprawnień, i akuratnie określił to w artykule chyba Adam Makosz, że spółdzielcy to stado baranów, można ich strzyc a oni tylko pobekują, a zatem czekamy na uchwalenie ustawy i brawo dla posłów PO, a SLD pokazuje wyraźnie, iż w ich interesie jest zachowanie przywilejów prezesów a nie słuszny interes spółdzielców
8: Eugeniusz Koziński z IP: 78.8.101.* (2011-06-09 16:13)
Mam czelność powiedzieć protestującym: nie bądźcie Państwo śmieszni.
Waszym pracodawcą nie jest Sejm tylko szeregowi członkowie spółdzielni. To oni Was zwolnią jeśli zamiast realizować ich potrzeby mieszkaniowe będziecie się włóczyć pod Sejmem. Jeśli jednak mamy do czynienia z sytuacją, że to Krajowa Rada Spółdzilecza lub Związki Rewizyjne Spółdzielni Mieszkaniowych R.P. zorganizowały Państwu tą "pracę" pod Sejmem, to bardzo, bardzo, ubolewam nad Państwa sytuacją. Mogło np. tak być, że wmówili przedstawiciele tych instytucji, że Wasz protest jest słusznym. Być moze Ktos powiedział, że "majątek spółdzielni jest prywatną własnością członków" a zatem Państwo do takiej własności prywatnej nie może się wtrącać. Będzie to zwykła nieprawda, pomijając przy tym kodeksowe wskazania prawa cywilnego, które są lekceważone przez praktycznie wszystkie spółdzielni.
Paranoją sytuacji jest też fakt, że członkowie spółdzielni finansują i protestujących, i KRS, i Związki.
Zadne opinie w typie Pana Jacka czy Mark-a tu nie pomogą.
Ubolewać jedynie wypada, że wśród zamieszkałych w zasobach będących jedynie wspówłasnością spółdzielni mogły powstać takie opinie. Oczywiście podpisuję się przy tym obiema rękami pod stwierdzeniami, że tak naprawdę, to nigdy spółdzielni mieszkaniowe nie były właścicielami wykazywanego przez siebie majątku. Ba, nawet nie dbały jakoś specjalnie o to aby majątek członków miał należyte umocownaie prawne. Teraz tysiące "właścicieli spółdzielni" dowiaduje się, że nie może uzyskać prawa własności swoich mieszkań. Najbiedniejsie Ci, co wpłacali spóldzielni rynkowe ceny, uzyskując przy tym marny substytut.
To był zawsze majątek członków spółdzielni pod zarządem osoby prawnej spółdzielni mieszkaniowej. Szkoda zatem wielka, że Myśli Jacka i Mark-a zostały tak ufomowane, że zawierają wielce informacje, conajmniej wątpliwe.
9: Kasia z IP: 109.95.200.* (2011-06-09 21:32)
Ja mieszkam we wspólnocie i też nie mogę się doczekać aż stanie się to czego chcecie. Wspólnota to wspaniały twór. Wystarczy przeliczyć pensję prezesa spółdzilni dzieloną przez średnio 5000 mieszkań a pensję prezesa wspólnoty dzieloną na 100 mieszkańców. Rewelacja. Szczególnie te uchwały. Przecieka dach? super sprawa w końcu ponad 50% uprawnionych to nie dotyczy bo mieszkają poniżej. Wynik głosowania??? wiadomy. No i te faktury za każdą naprawę- rewelacja. Podziwiam optymizm tych, którzy są za wprowadzeniem zmian. A jeśli chodzi o pracowników. To takie same darmozjady jak każdy inny. Ja idąc do sklepu też płace w cenie towaru za te darmozjady, które to sprzedają. I przykładów jest tysiące. Już nie mówiąc o tym, że spółdzielcy dostali mieszkania za 1zł, przy czym pozostali mają zaciągnięte kredyty na 30 lat. Hmmm. A te wszystkie zmiany do ustawy sprowadzają się do jednego. Równocześnie z tą ustawą zmianie ulegnie również ustawa o prawie lokatorów. A konsekwencje tych zmian? Wszyscy, niezależnie, niepełnosprawni, kobiety w ciąży, dzieci... 3 m-ce nie płacą czynszu - na bruk.
10: waldi z IP: 80.55.170.* (2011-06-10 08:01)
Dlaczego nie intersują się pensjami dyrektorów ciepłowni , zakładów energetycznych, wodociągó . tam w cenach płacimy za utrzymanie pracowników i durektorów . Monopol. Kto będzie się liczył ze wspólnotą , jak podyższać będą ciepło ? Ludzie jesteście tak naiwni , myślicie że zarządca będzie obsługiwał was za darmo ? Jestem licencjonowanym zarządcą oi cieszę się ,że roboty bęzie a brud i ceny wzrosną , bo nie ma tak dużo zarządców.

Ponad 3 tys. osób przeszło w sobotę ulicami stolicy w Marszu Wyzwolenia Konopi - manifestacji środowisk, które opowiadają się za legalizacją marihuany w Polsce. Policja zatrzymała 29 osób - głównie za posiadanie narkotyków.