"Wdowa przestraszyła się szczegółów" - tak dziennik "Izwiestija" tytułuje w piątek swój tekst, informujący o prośbie Ewy Błasik, wdowy po generale Andrzeju Błasiku, o usunięcie ze strony internetowej MAK dokumentacji z sekcji zwłok jej męża. Gen. Andrzej Błasik zginął w katastrofie smoleńskiej.
Publikacja: 18 lutego 2011, 08:49 Aktualizacja: 18 lutego 2011, 09:01
"Polacy wciąż domagają się prawdy o katastrofie smoleńskiej. Jednak nie cała prawda ich zadowala. Wdowie po zmarłym dowódcy Sił Powietrznych Polski Andrzeju Błasiku nie spodobało się, że wszyscy dowiedzieli się, iż we krwi jej małżonka wykryto alkohol" - pisze moskiewska gazeta.
"Izwiestija" podają, że "Ewa Błasik zażądała, aby Międzypaństwowy Komitet Lotniczy usunął ze swojej strony +wrażliwe+ szczegóły. "Jej zdaniem, MAK złamał konwencję chicagowską, publikując je w swoim raporcie" - przekazuje dziennik.
"Izwiestija" wyjaśniają, że "chodzi o stan szczątków generała i wyniki sekcji". "Przypomnijmy: rosyjscy eksperci we krwi zmarłego Błasika wykryli alkohol" - pisze gazeta.
"Wdowa po dowódcy próbowała wpłynąć na MAK za pośrednictwem samego premiera"
Według "Izwiestii", "wdowa po dowódcy próbowała wpłynąć na MAK za pośrednictwem samego premiera Polski Donalda Tuska, jednak ten najwyraźniej nie wsłuchał się w argumenty pani Błasik". "Wówczas przeszła ona do ofensywy za pośrednictwem prasy" - zauważa dziennik.
"Już pierwsze rezultaty badania pokazały, że generał Błasik do samego końca znajdował się w kabinie pilotów. Przypuszcza się nawet, że Błasik mógł siedzieć w fotelu II pilota. W każdym razie - jak twierdzą polscy dziennikarze - miał taki zwyczaj. Bez względu na to, jak było naprawdę, piloci 36. pułku specjalnego polskich sił powietrznych czuli psychologiczną presję z powodu obecności swojego zwierzchnika" - wskazują "Izwiestija".
Podkreślając, że "takie wnioski sformułowali rosyjscy eksperci", gazeta konstatuje, że "wdowie po generale się one nie spodobały". "Mój mąż był człowiekiem honoru, a dzisiaj ktoś próbuje pozbawić go tego honoru na oczach całego świata. Raport MAK to haniebna próba oczernienia pamięci mojego męża" - przytaczają "Izwiestija" słowa pani Błasik.
"Póki co w Warszawie czeka się na raport własnej komisji pod przewodnictwem szefa MSWiA Jerzego Millera" - zaznacza dziennik.
10 kwietnia 2010 roku w katastrofie Tu-154M pod Smoleńskiem zginęło 96 osób, w tym prezydent RP Lech Kaczyński i jego małżonka Maria. Śmierć poniósł także dowódca Sił Powietrznych RP, generał Andrzej Błasik. Polska delegacja leciała do Katynia na uroczystości upamiętniające 70. rocznicę mordu NKWD na polskich oficerach.
Wbrew temu, co utrzymują "Izwiestija", eksperci rosyjscy ponad wszelką wątpliwość ustalili, że generał Błasik nie siedział na miejscu któregokolwiek z członków załogi Tupolewa. W raporcie MAK stwierdza się jednoznacznie, że w momencie katastrofy wszyscy członkowie załogi byli w swoich fotelach przypięci pasami bezpieczeństwa.
1: polaczek nie minister z IP: 83.11.72.* (2011-02-18 09:31)
polskie elity to sami ludzie honoru,honor az bije z ich inteligentnych twarzy
2: Każda akcja wywołuje reakcję z IP: 87.207.247.* (2011-02-18 09:57)
" Prawda" po polsku - nie ujawniać niwygodnych faktów.
3: KAL:IF z IP: 188.47.108.* (2011-02-18 10:48)
Rosyjscy agenci w służbie propagandy III RP
Polskojęzyczna Swołocz[homosowietus ] uwierzy w każdą bajkę podana przez Kacapów
Zrozumiałe jest, że agentura rosyjska w Polsce jest bardzo zajęta od czasu, gdy Donald Tusk pokochał Putina. Zapewne też była zajęta wcześniej - zanim doszło do pierwszych zbliżeń Tuska z Putinem. Ten ogrom zajęć wynika z faktu, że rosyjscy agenci mogą w Polsce pracować bez żadnych przeszkód, gdyż nawet do ABW nie dotarła wiadomość o planach organizacji wideokonferencji w Moskwie,Wiadomo, że od Rosji niczego nowego w sprawie katastrofy już się nie dowiemy, poza dalszym ośmieszaniem Polski i Polaków, którzy wybrali sobie takich przywódców, z których nawet rosyjskie szympansy mogą sobie robić przysłowiowe „jaja”. I to w dodatku na wideokonferencji zorganizowanej przez rosyjską, państwową agencję RIA NOWOSTI! Mam jednak nadzieję, że przyjdzie czas, gdy Polska się obudzi… Chyba, że zdegraduje się do roli planety czerwonych małp.
4: Pani Ewo z IP: 109.107.8.* (2011-02-18 10:54)
Pani mąż nigdy nie pił i nie zginął w katastrofie,on żyje.Ruski kłamią.
5: ZWAŻAĆ NA HISTORIĘ z IP: 195.205.238.* (2011-02-18 11:18)
W KATYNIU NAJPIERW ROZSTRZELIWALI NIEMCY,A PÓŹNIEJ POLACY SAMI STRZELALI SOBIE W POTYLICĘ!
OT I CAŁA PRAWDA WG RUSKICH FIRMOWANA NIESTETY PRZEZ 45 LAT PRL PRZEZ ÓWCZESNYCH RZĄDZĄCYCH W POLSCE.
WS SMOLEŃSKA TAKŻE ZNAJDUJĄ SIĘ TACY polacy KTÓRZY FIRMUJĄ RUSKIE 'prawdy' NICZYM targowiczanie. WSTYD!!!
6: Kacapy kłamią z IP: 87.207.247.* (2011-02-18 11:29)
My mamy "swoją " prawdę, prawdę Macierewicza, prawdę Fotygi, prawdę Jarusia - to nie my spowodowaliśmy katastrofę, to wina ruskich, wszyscy są winni - nam należy się WAWEL i BEATYFIKACJA.
Pomnikami katastrofy będą obudowane wszystkie miasta w Polsce - Jarek ogłoszony będzie KRÓLEM KRÓLÓW.
7: Prawda nie ma narodowości z IP: 87.207.247.* (2011-02-18 11:40)
Trzeba się zdecydować, czy chcemy prawdy??, czy chcemy "naszej prawdy"??
Jeżeli chcemy prawdy?? to zostawmy Ruskich, Niemców, cały świat, tylko trzymajmy się faktów.
Jeżeli chcemy "NASZEJ PRAWDY", to fakty nie mają znaczenia.
8: AC z IP: 83.15.140.* (2011-02-18 11:50)
Do 6: Skąd się bierze Twoja nienawiść!! Ta nienawiść opanowała już cały Twój zdrowy rozsądek. Człowieku, Ty wymagasz już leczenia i nie zwlekaj z tym!!!
9: trep z IP: 89.229.216.* (2011-02-18 13:24)
O co tu się obrażać? Przecież każdy wie,że w polskiej"armii" piją wszyscy-od szeregowca do generała.Pili,piją i pić będą.
10: Karol z IP: 95.50.181.* (2011-02-18 13:26)
Do 6. Obserwuje Twoje komentarze od dawna. "Pracujesz" od rana do nocy. Czy Twoja SB-cka emerytura Ci nie wystarcza i musisz tak ciezko pracowac? NIe stresuj sie tak mocno sprawami innych, przeciez to Ciebie nie dotyczy. Ale moge sie mylic - prawda?.

Poseł PiS Jan Tomaszewski został na miesiąc zawieszony w prawach członka klubu tej partii i ukarany naganą - poinformowało w niedzielę biuro prasowe PiS. Taką decyzję podjęło prezydium klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości w piątek.