zaloguj się do e-DGP
statystyki

Poradnik: "Jak przetrwać w szkole i nie zwariować"

skomentuj

Szkoła to miejsce, w którym spotykają się uczniowie, rodzice i nauczyciele. Czy chcą, czy nie, są skazani na siebie i to przez wiele lat. Z myślą o nich powstała książka "Jak przetrwać w szkole i nie zwariować. Poradnik dla rodziców, nauczycieli i uczniów".

Publikacja: 14 października 2010, 07:07 Aktualizacja: 14 października 2010, 08:38

Autorem książki - opublikowanej przez Wydawnictwo Czerwone i Czarne - jest historyk, publicysta, a zarazem nauczyciel i dyrektor I Społecznego Liceum Ogólnokształcącego w Warszawie Jan Wróbel. Współautorką, która w poradniku przyglądała się szkole od strony ucznia, jest jego córka Małgosia.

Szkoła - miejsce walki trzech światów

"Jak mają się dogadać trzy zupełnie inne światy: rodzice z nauczycielami, którym na kilkanaście lat powierzyli dziecko na wychowanie? Nauczyciele, którzy mają przed sobą zbuntowaną młodzież, rozżalonych rodziców i ciągle zmieniające się programy? Uczniowie, którzy codzienną wojnę muszą staczać z rówieśnikami, by nie zginąć w dżungli nijakości, z nauczycielami, dla których ich przedmiot zawsze jest najważniejszy, choćby to było wychowanie techniczne, i rodzicami, którzy po powrocie z wywiadówki wyrzucają: tyle zainwestowaliśmy w ciebie, a ty niewdzięczniku, masz same tróje. Ta książka podpowiada, jak wyjść z tych konfliktów bez uszczerbku na zdrowiu" - zachęca wydawca.

Sami autorzy podają receptę prostą, choć w praktyce często trudną w realizacji. Każda ze stron musi w drugiej stronie widzieć po prostu człowieka z jego wadami i zaletami oraz szanować go.

Nie ma idealnych uczniów. A jeśli są - to cyborgi

"Bywam pytany, rzecz jasna, i o to: "Moje dziecko ma problem ze szkołą, co robić?" Odpowiadałem kiedyś odruchowo, nie bez żartobliwej intencji, że należałoby raczej odwrócić zagadnienie - szkoła ma problem z moim dzieckiem, co robić... Zauważyłem jednak z czasem, że większość rodziców bez entuzjazmu reagowała na mój żart. Ironizować w tej sprawie przestałem. Żałuję" - napisał Wróbel.

Zauważa on, że "nie jest bowiem niczym szczególnym, że dzieci mają ze szkołą problemy, a szkoła z uczniami". "Troska o to, aby Ala nie miała kłopotów w szkole, lecz by idealnie wpasowała się w tryby szkolnej maszyny, wynika z mylnego założenia. Niedopasowanie dziecka do szkoły nie jest zazwyczaj objawem ułomności, lecz objawem zdrowia. Nie każdy nadaje się na żołnierza, nie każdy nadaje się na ucznia. W sprawie wojska panuje powszechna zgoda, że +nie każdy+, natomiast co do szkoły - skoszarowanej instytucji stawiającej trudne do spełnienia wymagania behawioralne, intelektualne, społeczne i etyczne - przywykło się uważać, że +każdy+. To bzdura!" - podkreśla.

Według Wróbla idealny uczeń - punktualny, pracowity, zdolny, kulturalny, unikający przemocy, zawsze słowny, zaangażowany, uspołeczniony, dojrzały (najlepiej ponad wiek) to twór rzadki, rodzaj cyborga, który powinien budzić raczej w rodzicach nie zachwyt, tylko niepokój; tak samo jak dziecko, które zawsze spokojnie siedzi w klasie.

Komentarze: 2

  • 1: justyna z IP: 195.116.228.* (2011-01-09 19:18)

    ciekawy poradnik polecam;D

  • 2: emily z IP: 94.240.39.* (2011-09-01 21:45)

    czytałam wyrywkowo, jedna z najlepszych książek jaką miałam w rękach, zero pouczania i belferzenia, za to mnóstwo humoru, ironii, karykaturalnego spojrzenia na rzeczywistość szkolną. ciężko się oderwać!

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter