We wtorek Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że służba w WSO nie może się zaliczać do służby w organach bezpieczeństwa PRL, bo ta szkoła nie była takim organem w myśl obecnego prawa. Sąd powołał się na wyrok sądu, który uznał tak w sprawie z oskarżenia IPN wobec sędziego Trybunału Konstytucyjnego Mirosława Wyrzykowskiego (został on prawomocnie oczyszczony z zarzutu kłamstwa lustracyjnego i zatajenia wykładania w legionowskiej WSO).

Zarazem sąd uznał, że ustawa autorstwa PO - która od początku 2010 r. odebrała wyższe emerytury oficerom cywilnych służb specjalnych PRL - nie pozwala na przywrócenie b. funkcjonariuszowi prawa do 40 proc. uposażenia po 15 latach służby (do czego mają dziś prawo emeryci służb mundurowych RP). Sąd powołał się m.in. na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który w lutym br., przy pięciu zdaniach odrębnych, uznał, że ustawa dezubekizacyjna jest zgodna z konstytucją. TK zakwestionował zaś obniżanie emerytur członkom WRON, ale tylko za okres sprzed wprowadzenia stanu wojennego w 1981 r.

Od tego roku esbeckie świadczenia obliczono według wskaźnika w wysokości nie 2,6 proc. podstawy wymiaru za każdy rok służby za lata 1944-1990, jak przedtem, lecz - 0,7 proc. (przelicznik zwykłej emerytury to 1,3). Członkom WRON, w tym gen. Wojciechowi Jaruzelskiemu - emerytury wojskowe naliczane są zaś po 0,7 proc. podstawy wymiaru za rok służby w wojsku. Wskutek ustawy, ok. 40 tys. osób z cywilnych służb specjalnych PRL - także tych pozytywnie zweryfikowanych w 1990 r., których przyjęto do UOP - otrzymuje mniejsze świadczenia. Ich średnia emerytura wynosi teraz ok. 2,5 tys. zł i wciąż jest wyższa niż zwykłego emeryta - 1,6 tys. zł.

Ok. 11 tys. skarg na obniżenie esbeckich emerytur

Wtorkowy wyrok był rozpatrzeniem kolejnej skargi na obniżenie esbeckich emerytur, których w Sądzie Okręgowym w Warszawie jest w sumie ok. 11 tys. Autorem tej rozpatrzonej we wtorek był dawny oficer SB, który wskutek ustawy stracił 1,2 tys. zł emerytury. Od sądu żądał przywrócenia poprzednich świadczeń. Nie życzył on sobie ujawniania personaliów, a na podawanie w mediach samych inicjałów nie zgadzał się, bo "nie jest przestępcą".

Oficer ten w 1977 r. został wcielony do Wojsk Ochrony Pogranicza, skąd po złożeniu przysięgi przeniósł się do zastępczej służby wojskowej w Milicji Obywatelskiej. Jako szeregowy MO w październiku 1977 r. zaczął studia na WSO w Legionowie. Od 1980 r. do 1982 r. służył w zwalczającym kościół wydziale IV SB, ale - jak mówił przed sądem - jako osoba wierząca chciał stamtąd odejść - co jednak nie było proste i zajęło wiele czasu. Potem, do 1990 r. był w wydziale paszportowym MSW. Od 1990 r. służył w UOP.