Przez kilka miesięcy od premiery bestseller miałby kosztować wszędzie tyle samo.
Stała cena czy rynek?
Europa podzieliła się na dwie części.
● Francja – po raz pierwszy ustawowo wprowadzono zapis o stałej cenie książki w 1981 r. Maksymalny upust może sięgać 5 proc. ceny detalicznej, ale księgarz musi o tym informować wydawcę i czytelnika.
● Niemcy – system stałych cen istnieje od 1888 r., tyle że do 2004 r. było to tylko wewnętrzne prawo wydawców. Teraz jest uregulowane ogólnokrajową ustawą.
● Szwecja – uwolniła ceny książek w 1970 r. Na rynek weszły domy handlowe i supermarkety i obniżyły ceny bestsellerów, podczas gdy ceny innych książek zostały podniesione. Wiele księgarni nie wytrzymało konkurencji. Teraz państwo dotuje mniejsze księgarnie.
● W. Brytania: branżowa umowa o cenach książek funkcjonowała od 1900 do 1995 r. Kiedy ją zniesiono, potentatami na tym rynku szybko zostały sieci supermarketów.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: M.J. z IP: 149.156.71.* (2010-03-12 10:08)
Jednakowe ceny w księgarniach, jednakowe ceny w aptekach...Czy politycy słyszeli o wolnym rynku? Czy miliony zwykłych ludzi "Solidarności" cierpiało szykany od ludzi PZPR po to, aby zamienić ich na innych pasożytów z klasy rządzącej? Przecież realny socjalizm "zawalił się" z powodu niewydolności gospodarki planowej, a teraz znowu wracamy do tego samego! wraz z całą Europą. Chyba pora umierać, bo drugi raz niedoborów wszystkiego , nazywanych kiedyś "przejściowymi trudnościami", już nie przetrzymam. Pozdrawiam.
2: n z IP: 213.25.175.* (2010-03-12 13:07)
Ceny ksiazek sa rozne a wydawcy ceny ksiazek moga ustalac na roznym poziomie.
3: D. z IP: 79.189.180.* (2010-03-12 13:27)
No cóż, miałam okazje kupić premierową książkę w księgarni za 49zł albo w kiosku na terenie hipermarketu za 35zł. Różnica 14zł jednak robi swoje.
4: b2bf z IP: 77.253.130.* (2010-03-12 15:22)
Proponowałbym rozszerzyć stałe ceny na wszystkie produkty i usługi. Ten dziki kraj trzeba ustabilizować. Wolny rynek nie powinien mieć żadnych praw a uprawianie zawodu ekonomisty powinno być ścigane z urzędu. Następnie należy wprowadzić równe płace tak jak na Kubie gdzie każdy pracownik uzyskuje takie samo wynagrodzenie .Lekarz, kierowca, policjant czy sprzątaczka mają płacone miesięcznie ok. 12 $. Komunizmie jesteś już blisko nie damy ci zaginąć - wydawcy książek zadbają o ciebie.
5: Czytelnik z IP: 83.5.46.* (2010-03-12 22:59)
TO się trzeba troszeczkę przyjrzeć jak funkcjonuje rynek księgarski w polsce . trzeba też wziąść pod uwagę że ksiązka jest lub nie dobrem kultury . Pana autora opłaciła biedronka a komentarze powyżej wypisałli tacy co książkę lubią wyciągać z beczki po śledziach . Trzeba się uczyć od mądrzejszych a za takich w tym względzie uważam francuzów czy nięmców . Ustalenie ceny katalogowej książki podanie w stopce jej nakładu na wiloletnią tradycje . Na rynku muszą obowiązywać jasne reguły . A w biedronce nie kupuję nawet kiszonej kapusty .
6: czytelnik z IP: 83.5.46.* (2010-03-12 23:09)
DO 1
Panie wolny rynek to możesz pan ustawiać na śledzie i papier toaletowy .
A skoro tak ci źle to kombinuj dalej wtedy do księgarni pojedziesz do warszawy kub krakowa bo w miastach pońiżej 100 tyś luydzi ten relikt komunizmu nie ma prawa przetrwać .
7: czytelnik z IP: 79.188.3.* (2010-03-16 17:18)
z ogromnym zdumieniem czytam te komentarze,głos zabieraja ludzie ,którzy nie maja zielonego pojęcia o rynku ksiazki,a raczej o bagnie w tej branzy.
jednolita stała cena obowiazuje w 10 krajach starej pietnastki. w tych krajach cena ksiazki spadła , a poziom czytelnictwa podnosi sie z roku na rok mimo tego ,ze digitalizacja pcha sie w kazda szczeline.
Sprytnie i celowo nic nie mówi sie o tym,ze to wydawca odpowiada za cene ksiazki i narzut jest duzy,szczególnie wiodac to na przykładach nowości wydawniczych.Moze ktos mi powie jakim cudem wydawcy opłaci sie sprzeać połowe nakładu z 70% upustem , czego to jest dowodem, ano tego,ze narzut na ksiazke jest mocno zawyżony i klient który nie ma możliwości kupienia w biedrace jest wykorzystany przez nieuczciwego wydawcę.
Wydawca polski nie chce katalogu składowego jednolitego nie chce jednolitej ceny ksiazki, tajemnica jest nakład ksiazki ,ppowstaje pytanie dlaczego własnie ksiagarze chcą ustawowej regulacji, dlaczego nie wydawcy , to wydawcom powinno zalezeć na stabilizacji rynku,tylko wtedy moze sie on rozwijac, We Franci to wydawcy prawoe 30lat temu zabiegali o taka regulacje, to minister odpowiednik naszego ministra kultury walczył o ustawe,stad ustawa Langa.
Uokik nie ma nic do ustawy ,Ustawa jest aktem prawnym ,którego przestrzegaja wszyscy. zarówno Uokik i pozostali beda musieli przestrzegac prawa. Wydawcy będą bardziej prawidłowo ustalac cene ksiazki,nie będzie dochodziła do paranoi cenowych.
8: czytelnik z IP: 79.188.3.* (2010-03-16 17:28)
Co za bzdury wypisuje ta gazeta Uokik jak bedzie ustawa to nie bedzie zmowy, wydawca ustala cene to jego produkt,a jako ,ze jest to dobro kultury powinno być chronione prawem
9: czytelnik z IP: 79.188.3.* (2010-03-16 17:32)
A co z równym dostepem do dóbr kultury ,państwo musi je zapewnić dla kazdego obywatela ,a nie tylko dla tego ,który mieszka obok biedronki ,czy innego marketu. Ludzie czy wy nie widzicie,ze tu chodzi o zniszcenie polskich ksiagarn i polskiej ksiazki. brak ustawy doprowadzi posrednio do degradacji małych miast i miasteczek

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.