Od 1 września sześciolatki czeka regres w rozwoju intelektualnym - ostrzega "Dziennik". Powinny trafić do szkół, ale pozostaną w przedszkolach, a tam będą się uczyć według programu, który nie przewiduje nauki czytania i pisania.
Minister Katarzyny Hall rodzice nie posłuchali nawet w rodzinnym Gdańsku. Na 2200 sześciolatków tylko 200 pójdzie do pierwszej klasy. W Warszawie na 14 tys. sześciolatków tylko 522 zgłosiło się do szkół.
Rodzice gremialnie zostawią swoje pociechy w przedszkolach. I tu zaczyna się problem. Autorzy reformy nie zadbali bowiem o te sześciolatki, które nie pójdą do pierwszej klasy. W swoich przedszkolach nie będą już się uczyć czytać i pisać, jak było dotąd w zerówkach.
Gazeta przytacza jednak opinie nauczycielek, które nadal będą uczyć sześciolatki czytania i pisania liter. W przedszkolach za porozumieniem rodziców i wychowawców będą się więc odbywać "tajne komplety".
Źródło: PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Infor Biznes Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Infor Biznes Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
1: Willy z IP: 212.76.37.* (2009-05-02 09:38)
Czasami uczniowoe mają regres,gdy na skutek bezsilności szkoły i przepisów,zamiast być odroczeni na etapie klas 1-3,potem np.siedzą 3 lata w klasie 4,bez żadnych pozytywnych rokowań.Różny też jest poziom dzieci z tego samego rocznika.Mój siostrzeniec przed laty/teraz ma 28 lat/nie chodził do przedszkola.Siostra nauczyła go czytać i pisać,nim poszedł do szkoły.Po latach skończył 2 kierunki studiów,zdał egzaminy międzynarodowe z 3 języków,zdobył stypendia zagraniczne.I kończy doktorat.Mieli szczęście.Słabsi nigdy nie nadrobią,czasami są opóźnieni w rozwoju i nie mają oparcia we własnych rodzinach.Długo by mówić.
2: Mierny minister edukacji. z IP: 89.75.197.* (2009-05-02 10:49)
Zgadzam się z 1.
Jest zbyt wcześnie żeby cokolwiek przesądzać.
Nie mniej jednak, pani minister edukacji nie stanęła na wysokości zadania.
Rzucanie haseł - i na modlitwę, to może by pasowało 100lat temu.
Pierwsze wrażenia szkolne nierzadko pozostają w pamięci do końca życia, i powinniśmy zadbać o to, żeby były one pozytywne.
3: Adam, Luxembourg z IP: 212.76.37.* (2009-05-02 11:12)
Od tego roku w UK 4-latki ida do szkoły - do odpowiednika polskiej zerówki. Czyli 2 lata wcześniej !!! ale polscy rodzice, tak świetnie wyedukowani, znający po kilka języków i swobodnie zodbywający managerskie stanowiska w całej Europie i Świecie, wolą by ich pociechy siedziały z babcią w domu. Polakom Gratuluję ... spokoju
4: małgonia z IP: 93.105.43.* (2009-05-02 11:44)
Do Adama. Czy widziałeś te angielskie szkoły? A czy widziałeś może te nasze? Spróbuj porównać, może wtedy się zastanowisz.
5: Do 4.Droga Małgosiu z IP: 89.77.63.* (2009-05-02 14:17)
Adam i logiczne myślenie? Jego wpis to wyklucza.Tylko tuskomatołek debilny może zachęcać do posyłania sześciolatków do szkół przygotowanych przez Hall.Hall jak całe peło jest mocna tylko w gębie. Jak nie konfabuluje i rzeczywiście mieszka w Luksemburgu to szkoda go.Oparł swoją wiedzę z przekazu medialnego goebelsów Waltera i Michnika, że wszystko pod rządami PełO jest w Polsce cacy. Żal takich ludzi.
6: Do Małgoni z IP: 89.77.63.* (2009-05-02 14:30)
Sądząc po wpisie Adama to trudno wymagać od niego zastanowienia. Szkoda go . To typowa wypowiedź tuskomatołka debilnego, wierzącego w cuda Tuska i jego II Irlandię. Goebelsowskie jaczejki Waltera i Michnika za granicą widać robią dla Tuska dobrą robotę przekazując informacje , że pod rządami peło w Polsce jest cacy.Hall jest tylko mocna w gębie. Szkoda naszych dzieci. Porównywać angielskie szkoły do polskich. Hmmm ciekawe, ciekawe...
7: Małgośka42 z IP: 83.27.184.* (2009-05-02 15:29)
Wystarczy że Ktoś pofatyguje się na Wieś ale nie na Tą koło Warszawy ale na tak zwane zadupie Polski i zobaczy szkoły jak nie szkoły daleko wszędzie i na nogach bo Gmin nie stać na dowóz dzieci po 20- 40 km do szkoły , dzieci głodne bo miało być Tak piknie tylko jak zwykle się skończyło brak środków i odpowiednich rozporządzeń a dzieci nadal głodne .Czasami mam wrażenie że Wszyscy Ci którzy się dostali na Urzędnicze Stołki w Warszawie Zapominają o całej reszcie Polski liczy się Warszawa a reszta musi się Podporządkować ale nikt nie zadaje Pytania za Jaką Cenę i jakim Kosztem .
8: Willy z IP: 212.76.37.* (2009-05-02 15:41)
Po wpisie Adama widzę,że IP ma takie jak moje,a nie jestem z Luxemburga.
9: Adam z IP: 212.76.37.* (2009-05-02 16:04)
Strasznie agresywne odpowiedzi - jeszcze na dodatek jakąś polityke wsadzacie do tej wymiany poglądów. Moje dzieci chodziły do przedszkola od 2 roku życia, najpierw przy parafii, potem do prywatnego. Rok chodziły do szkoły w Lux-ie, teraz z powrotem w Wawie. I cofają się w wiedzy. Nie są mniej inteligentne od swoich rówieśników, ale mniej sie od nich wymaga w polskiej szkole. Największa różnica dotyczy języków (to zrozumiałe), ale także matematyki. Pewie jak sie zacznie historia i geografia to zaczną więcej wkuwać, bo akurat do wkuwania polska szkoła jestt dobra
10: aaa z IP: 95.41.169.* (2009-05-03 12:16)
do Adama: nie ważne od kiedy dziecko rozpoczyna edukacje ale czego pozwala mu sie nauczyc jego wiek rozwojowy. Wychowanie i nauczanie zbiorowe powinno się rozpoczynac wtedy, kiedy dziecko jast emocjonalnie zdolne do rozstania z domem, jest samodzielne, jest gotowe podjąć współpracę z rówiesnikami i nauczycielem . Inaczej to mamy głównie funkcję opiekuńczą placówki. Oczywiście zabawa swobodna rozwija,ale im mniejsze dziecko tym bardziej kontakt jeden na jeden. I wierz mi dwulatka lepiej "wyedukuje " babcia.
Czy chciałbyś, żeby Twój PIT obowiązkowo rozliczał urząd skarbowy?