statystyki

Wojna o pomnik smoleński: Decyzję podejmie Gliński, Warszawa grozi nadzorem budowlanym

autor: Tomasz Żółciak30.03.2016, 07:44; Aktualizacja: 30.03.2016, 13:06
Marsz milczenia w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej w Gdańsku

Marsz milczenia w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej w Gdańskuźródło: newspix.pl

Ostateczną decyzję w sprawie monumentu smoleńskiego podejmie pewnie minister Piotr Gliński. Samorząd stolicy grozi nadzorem budowlanym.

reklama


reklama


Tegoroczne obchody katastrofy smoleńskiej w Warszawie mogą być wyjątkowo nerwowe. To będą pierwsze rocznicowe uroczystości upamiętniające wypadek prezydenckiego samolotu z 2010 r., odkąd władzę przejął PiS. Zdaniem wielu polityków partii rządzącej to dobra okazja, by przeforsować budowę pomnika na Krakowskim Przedmieściu, przed Pałacem Prezydenckim. Niewykluczone, że już 10 kwietnia pojawi się tam czasowa instalacja.

Na razie obie skonfliktowane strony – władze Warszawy i środowisko PiS – szykują się do prawnej batalii, szukając skutecznych metod zablokowania przeciwnika. W PiS rozważane są co najmniej dwa scenariusze, a władze stolicy są coraz bliżej ściany.

Pierwszy zakłada odebranie stołecznemu konserwatorowi zabytków części kompetencji (a konkretnie obszarów znajdujących się w strefie UNESCO – a więc także Krakowskiego Przedmieścia) na rzecz wojewódzkiego konserwatora zabytków. – Na mocy zawartego przed laty porozumienia między wojewódzkim a stołecznym konserwatorem ten drugi ma obecnie kompetencje większe, niż wynika to z ustawy – przekonuje nas jeden z posłów PiS. W lutym wojewoda mazowiecki powołał na stanowisko wojewódzkiego konserwatora zabytków Barbarę Jezierską. Zastąpiła Rafała Nadolnego, który otwarcie sprzeciwiał się powstaniu pomnika (twierdził, że Krakowskie Przedmieście stanowi zamkniętą i chronioną przestrzeń architektoniczną, w którą nie można ingerować).

Drugi scenariusz zakłada postawienie wolno stojącej instalacji. To jednak również nie pozwoli uniknąć konfliktu z władzami stolicy. – Wszystkie działania mające wpływ na wygląd obszaru zabytkowego niezależnie od tego, czy trwale, czy nietrwale związane z gruntem, wymagają pozwolenia konserwatorskiego – mówi nam Agnieszka Kłąb ze stołecznego ratusza. Generalnie, jak dodaje, budowa pomnika wymaga uzyskania trzech rzeczy: pozwolenia konserwatorskiego, pozwolenia na budowę w przypadku prowadzenia robót budowlanych, a także uchwały rady miasta. Zdaniem działaczy PiS wszystkie te przeszkody da się obejść – wystarczy, że pomnik zostanie uznany za instalację tymczasową (tak jak słynne ozdoby świąteczne na Krakowskim Przedmieściu). W PiS słyszymy także pomysły, by pomnik umieścić na terenie Pałacu Prezydenckiego zamiast na ulicy.

Ale to i tak jedynie półśrodki. Tymczasem rozwiązanie sporu może być dla PiS o wiele prostsze, co zresztą przyznają w rozmowie z nami warszawscy samorządowcy. Jak na razie główną linią obrony Hanny Gronkiewicz-Waltz i jej urzędników jest brak zgody stołecznego konserwatora zabytków. Ale tę będzie łatwo obalić. – W przypadku wydania decyzji odmownej przez stołecznego konserwatora zabytków strona niezadowolona z rozstrzygnięcia ma prawo złożyć odwołanie do organu II instancji. W tym przypadku jest nim minister kultury i dziedzictwa narodowego – przyznaje Agnieszka Kłąb.

Resort kultury nie odpowiedział do wczoraj na nasze pytania. Ale jego szef Piotr Gliński w publicznych wypowiedziach nie kryje, że jest zwolennikiem postawienia pomnika w miejscu „spontanicznie wybranym przez Polaków”. Można więc przewidzieć, jaka będzie jego ewentualna decyzja.

Co warszawscy urzędnicy zrobią w sytuacji, gdy pomnik stanie? – Wtedy zadziałamy nie my, tylko nadzór budowlany. Najpierw wezwie do usunięcia, potem wystawi grzywnę, a na koniec przeprowadzi wykonanie zastępcze, czyli demontaż – mówi nam jeden z urzędników ratusza. – Na dziś mamy ważną uchwałę o lokalizacji pomnika przy ul. Trębackiej [ok. 60 m od Krakowskiego Przedmieścia – red.]. W każdej chwili można zacząć budować – deklaruje.

Zdaniem posłów PiS władze Warszawy są na przegranej pozycji w kwestii pomnika przed Pałacem Prezydenckim i jedynie odwlekają decyzję o jego postawieniu. – Warszawa dysponuje co najwyżej pismem zależnego od niej pracownika, jakim jest stołeczny konserwator zabytków, który wyraził swoją opinię w tym temacie. Nie ma żadnych formalnych przeciwskazań, by pomnik znajdował się na Krakowskim Przedmieściu. Nie istnieje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego ani inny dokument, który blokowałby możliwość umieszczenia instalacji przed Pałacem Prezydenckim – przekonuje Jarosław Krajewski, były warszawski radny, obecnie poseł PiS. Sugeruje też, że ewentualna interwencja nadzoru budowlanego byłaby bardzo ryzykownym ruchem ze strony prezydent Gronkiewicz-Waltz. Nadzór ostatecznie podlega prezydentowi miasta na prawach powiatu, w związku z czym władzom Warszawy trudno będzie kogokolwiek przekonać, że zachowały w tej sprawie neutralność. – Dopóki PO nie wycofa się z politycznej małostkowości, dopóty będzie trwał spór w sprawie pomnika – mówi Jarosław Krajewski.

Nie wszędzie kwestia budowy pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej budzi tak duże emocje. Wstępne porozumienie w tej sprawie osiągnęli radni Platformy i PiS w Łodzi. Trzymetrowy monument, ufundowany przez łódzką archidiecezję, miałby stanąć na tyłach tamtejszej katedry. Sprawa ma zostać poruszona podczas dzisiejszej sesji rady miasta. – Zdaniem przewodniczącego rady pomysł nie będzie budził kontrowersji, zarówno jeśli chodzi o projekt, jak i jego lokalizację – zapowiada Ewelina Koper z Biura Rady Miejskiej w Łodzi.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

reklama

  • EU(2016-03-30 09:24) Odpowiedz 3841

    Czy zwolennicy PiS to wszyscy Polacy? To tylko 19 % . Tak jak uważa Paweł Kukiz powinno być referendum w sprawie tego pomnika..Jasne jest , że trzeba upamiętnić tą tragedię smoleńska.,ale nie może to być prywatna sprawa Jarosława Kaczyńskiego,który ma ambicję być drugim Józefem Piłsudskim ,do pięt mu nie dorasta.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Leo(2016-03-30 10:02) Odpowiedz 2742

    Polacy chcą pomnika upamiętniającego zabitych pod Smoleńskiem Polaków.. Nie-Polacy nie chcą takiego pomnika. Ale tu jest Polska i wszyscy, którzy o tym nie chcą pamiętać - won!

    Pokaż odpowiedzi (5)
  • Pan Murzyński - Filipiński(2016-03-30 10:30) Odpowiedz 2418

    Zabawy w wojenkę ciąg dalszy. Zaczynamy taplać się w oparach absurdu, nie może być tak, że partie polityczne w ramach swoich partykularnych interesów wciągają w to aparat państwa. Za pomnik zapłacą podatnicy podobnie jak za pracę Nadzoru Budowlanego i za grzywny. Jeżeli dojdzie do takiej sytuacji, jak Boga kocham, podam jednych i drugich do sądu!

  • Dlaczego ...(2016-03-30 11:19) Odpowiedz 189

    ... gdzieś tam na tyłach, a nie od frontu ? Miejsca jest ci tam dostatek.

  • gg(2016-03-30 17:55) Odpowiedz 1713

    Ja mam propozycję ,niech Gliński lub ktoś inny postawi w swoim ogrodzie lub przed domem

  • Orwell(2016-03-30 15:21) Odpowiedz 1116

    akurat PIS na pewno nie jest bezstronny w sprawie budowy pomnika i Lecha na Wawelu. Dlatego powinien się wyłączyć z postępowania, żeby nie być posądzonym o stronniczość

  • RYJ(2016-03-30 16:49) Odpowiedz 119

    będzie KABARET

  • Gorszy sort(2016-03-30 19:34) Odpowiedz 1014

    Jest to jakieś nieporozumienie, przecież ofiary katastrofy smoleńskiej zostały upamiętnione, Wystarczającym upamiętnieniem tej tragedii jest piękny i wymowny pomnik na Powązkach jako hołd Polaków dla 96 ofiar. Tam jest miejsce by czcić tych którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej. Lech Kaczyński został wyróżniony pochówkiem na Wawelu mimo sprzeciwu obywateli. W różnych miejscach Polski jest około 300 pomników, tablic upamiętniających ofiary katastrofy polskiego samolotu w Smoleńsku o charakterze zbiorowym bądź indywidualnym. Ale na tym nie koniec, nazwiskami ofiar są nazwane szkoły, ulice, aleje, szpitale itp. Czy to nie przesada? Więcej żadnych pomników,nie powinno być wznoszonych nie tylko w centrum Warszawy ale również w innych miejscach Polski. Pan Jarosław Kaczyński swoja chęcią wznoszenia następnych pomników dzieli, a nie łączy społeczeństwo,nie jest to więc droga do pojednania i utwierdza w przekonaniu nas obywateli, że Ci u steru władzy nie liczą się z naszymi opiniami.

  • ert(2016-03-30 16:44) Odpowiedz 814

    A co będzie jak ruska prokuratura ustali, że Kaczyński był w 80 % winny katastrofy - zmuszając pilota do lądowania?...

  • Mark(2016-03-30 22:15) Odpowiedz 72

    Podstawą decyzji lokalizacyjnych władz w miastach jest plan zagospodarowania przestrzennego.Władze wielu miast świadomie postępują tak,aby takich planów nie było, bo wtedy mogą dowolnie podejmować decyzje inwestycyjne, lokalizacyjne bez pytania mieszkańców. Cwaniactwo HGW znane jest od lat. Druga sprawa, w jakim to kraju decyzje konserwatorów gmin są ważniejsze niż wojewódzkiego konserwatora , jako nadzoru wyższego szczebla władzy? Wyjątkiem jest Warszawa? Warto tę regulację prawną sprawdzić przez Wojewodę ,czy też na poziomie Ministerstwa Administracji i Spraw Wewnętrznych czy Ministra Kultury. Ponadto, czy Prezydent RP nie ma w tej sprawie głosu? Nie mówię już o społeczeństwie np. poprzez referendum? Warto upamiętnić w centrum stolicy tę tragedię, niespotykaną w RP od niepamiętnych lat

  • PIERWSZY W KOLEJCE(2016-03-30 23:31) Odpowiedz 17

    Zblizaa sie rocznica ,obywatel polski I swiata ,kochany przez tlumy ,odnowiciel systemu wolnosci . Duzo by pisac o jego zzaslugach ,duzo wiekszych od ,,poleglych" a nie majacy pomnika w Warszawie,gdziie po smierci obiecano upaamietnic jego swietą osobęJAN PAWEL ll.

  • Rymarz(2016-03-31 08:57) Odpowiedz 00

    Przekupstwo Polaków wyraża się w serwilizmie bliskich zwolenników Kaczyńskiego, liczących na dobre stanowiska, wysokie apanaże. Oni traktują Polskę, właśnie tak, jak mówiąc słowami Dudy " jak dojną krowę", stąd pochlebstwa dla " głównodowodzącego" nie mają żadnych granic i prób przeciwstawiania się złu przez rządzących. A do KOD-u gromadzą się ludzie, czego nie da się zaprzeczyć, właśnie spontanicznie z własnej nieprzymuszonej woli , bronić praw dla całego społeczeństwa, przed tymi którzy w imię własnych interesów gotowi są bić pokłony dla najbardziej pokrętnych prawnych kruczków gwałcących Konstytucję broniącą praw i swobód Polaków.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

reklama