statystyki

Czekają na Obamę i zmiany

autor: Bartłomiej Niedziński21.03.2016, 07:27; Aktualizacja: 21.03.2016, 07:43
To pierwsza od 88 lat wizyta urzędującego prezydenta Stanów Zjednoczonych

To pierwsza od 88 lat wizyta urzędującego prezydenta Stanów Zjednoczonychźródło: PAP

To pierwsza od 88 lat wizyta urzędującego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Nic dziwnego, że nadzieje po obu stronach są ogromne.

Reklama


Reklama


Przylot amerykańskiej delegacji był przewidziany na wczorajszy wieczór, ale najważniejsze punkty programu – spotkanie z Raulem Castro oraz przemówienie do Kubańczyków – zaplanowano na dziś i jutro. Biorąc pod uwagę, że przez ostatnie 57 lat USA były uznawane przez władze w Hawanie za największego wroga, o zamiarze normalizacji stosunków obaj prezydenci po raz pierwszy wspomnieli w grudniu 2014 r., zaś ambasady przywrócono w ubiegłe lato, wizyta Obamy jest wydarzeniem ogromnej wagi. Ostatnim urzędującym prezydentem USA odwiedzającym Kubę był Calvin Coolidge w roku 1928.

Trudno się zatem dziwić, że towarzyszą jej ogromne oczekiwania, zwłaszcza w związku z jutrzejszym wystąpieniem Obamy, w którym, jak się oczekuje, zapewni, że Waszyngton nie będzie już dążył do obalenia kubańskiego reżimu, ale zarazem zachęci do demokratyzacji. – W jasny sposób powie, że decyzja należy do narodu kubańskiego. Mamy wielką wiarę w to, że Kubańczycy są zdolni do nadzwyczajnych rzeczy – ujawnił w zeszłym tygodniu Ben Rhodes, zastępca doradczyni ds. bezpieczeństwa narodowego, który odegrał ważną rolę w rozmowach o przywróceniu stosunków. Nie wiadomo jeszcze, czy przemówienie Obamy będzie transmitowane w kubańskich mediach.

Przed przyjazdem Obamy obie strony wykonały kilka gestów dobrej woli – władze w Hawanie wypuściły z więzienia czterech dysydentów i zniosły 10-proc. prowizję pobieraną przy wymianie dolarów, a Waszyngton przywrócił Kubie dostęp do globalnego systemu transakcji finansowych i jeszcze bardziej poluzował restrykcje w zakresie podróżowania na wyspę (formalnie Amerykanie nie mogą wybierać się na Kubę w celach turystycznych, ale jest już tyle wyjątków, że faktycznie nie jest to problem). Cały czas w mocy pozostaje amerykańskie embargo handlowe i nic nie wskazuje na to, by Kongres miał je znieść. Warunkami są bowiem przestrzeganie praw człowieka i demokratyzacja kraju, a pod tym względem na Kubie niewiele się zmieniło.


Pozostało jeszcze 42% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama