W ostatnim dniu sierpnia 2025 r. (to najnowsze dane GUS) pracę w Polsce wykonywało 1103 tys. cudzoziemców, o 5,6 proc. więcej niż rok wcześniej. Udział w ogólnej liczbie wykonujących pracę wyniósł 6,7 proc. To wynik zbliżony do średniej unijnej, ale dla pracowników spoza UE. Pod względem zatrudnienia imigrantów Polska jest daleko za Niemcami czy Hiszpanią. W Niemczech udział cudzoziemców w sile roboczej przekracza 15 proc.

Rządowa strategia na lata 2025–2030 zakłada, że aby utrzymać tempo wzrostu PKB, udział obcokrajowców w rynku pracy powinien wzrosnąć do co najmniej 12 proc. w 2030 r. Przekłada się to na liczbę 1,8–2 mln osób.

Rynek pracy pilnie potrzebuje uzupełnienia cudzoziemcami

Międzynarodowy Fundusz Walutowy wskazuje, że presja demograficzna rośnie, co istotnie pogorszy perspektywy rozwoju gospodarki przy oczekiwanym pogorszeniu wydajności pracy. Na podaż siły roboczej negatywnie wpływają sytuacja demograficzna i spadek liczby przepracowanych godzin. Najskuteczniejszym sposobem zrównoważenia tych czynników według MFW jest podwyższanie wieku emerytalnego i zintegrowana imigracja. Fundusz przestrzega, że zaostrzanie procedur administracyjnych może być barierą w zasilaniu rynku pracy cudzoziemcami.

„Polska cieszy się wysokim potencjałem wzrostu, ale zarówno reformy krajowe, jak i unijne są nadal ważne dla zakończenia procesu konwergencji do poziomu najwyższych standardów. W przeciwieństwie do większości krajów europejskich, wzrost wydajności pracy w Polsce jest wysoki (ok. 3 proc.)” – ocenia MFW w raporcie na temat stanu polskiej gospodarki. Zaraz jednak dodaje, że oczekiwane jest spowolnienie. Powody? „Wyczerpią się efekty nadrabiania zaległości wynikające z naśladownictwa i transferu technologii, a także ze względu na ograniczone dowody innowacyjności (np. wnioski patentowe, wydatki na badania i rozwój) w porównaniu z poprzednimi udanymi przykładami konwergencji. Dodatkowym czynnikiem hamującym potencjalny wzrost może być podaż siły roboczej w świetle zarówno skutków demograficznych, jak i zaostrzonego stanowiska w sprawie imigracji” – pisze MFW.

Potencjał migracyjny z Ukrainy może się wyczerpać

Obcokrajowcy wykonujący pracę w sierpniu 2025 r. pochodzili z ponad 150 państw. Najliczniejszą grupę stanowili obywatele Ukrainy. Było ich 739,4 tys., o 5,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Jak wskazuje MFW, odsetek ukraińskich uchodźców w wieku produkcyjnym, którzy są zatrudnieni, wzrósł: w 2022 r. wynosił 65 proc.; dwa lata później było to 69 proc. Potencjał migracyjny z Ukrainy może się jednak wyczerpać.

„Istnieją dowody na to, że coraz więcej Ukraińców chce pozostać na stałe w Polsce. W najnowszej wersji badania NBP odsetek uchodźców z Ukrainy, którzy chcą pozostać na stałe w Polsce, wzrósł o 3 pkt proc. do 24 proc., podczas gdy odsetek tych, którzy chcą pozostać dłużej niż rok, ale nie na stałe, spadł o 2 pkt proc. do 17 proc. Niemniej większość (56 proc.) pozostaje niezdecydowana” – pisze MFW. Aby osiągnąć poziom 1,8 mln pracujących cudzoziemców do końca 2030 r., rynek pracy musiałby wchłaniać 125–130 tys. cudzoziemców rocznie. Wskazaniem do poprawy wchłaniania cudzoziemców na rynku pracy według MFW jest również poparcie propozycji UE dotyczących rozszerzenia systemu automatycznego uznawania zagranicznych kwalifikacji. ©℗