statystyki

Reintegracja Iranu z gospodarką światową: Teheran optymistów i sceptyków

autor: Bartłomiej Niedziński16.03.2016, 07:43; Aktualizacja: 16.03.2016, 07:49
Kolejne wizyty zagranicznych przedsiębiorców w Iranie (nasza delegacja była tam w ubiegłym tygodniu) i podpisywane przez nich kontrakty budzą nadzieję na boom gospodarczy tego kraju.

Kolejne wizyty zagranicznych przedsiębiorców w Iranie (nasza delegacja była tam w ubiegłym tygodniu) i podpisywane przez nich kontrakty budzą nadzieję na boom gospodarczy tego kraju. źródło: ShutterStock

Podczas gdy ajatollah Ali Chamenei przekonuje, że kontrakty nie przynoszą efektów, to minister ds. ropy zachęca do inwestycji samych Amerykanów

Reklama


Reklama


Kolejne wizyty zagranicznych przedsiębiorców w Iranie (nasza delegacja była tam w ubiegłym tygodniu) i podpisywane przez nich kontrakty budzą nadzieję na boom gospodarczy tego kraju. Ale reintegracja Teheranu z gospodarką światową wcale nie będzie prosta, bo rywalizacja między reformatorami a konserwatystami o wizję rozwoju nie jest jeszcze rozstrzygnięta.

O tym, że obie strony zupełnie inaczej ją widzą, najlepiej świadczą dwie wypowiedzi z końca zeszłego tygodnia. – Nie widzimy żadnych konkretów w związku z tymi delegacjami odwiedzającymi Iran. Oczekujemy, że zobaczymy jakiś realny postęp. Obietnice na papierze nie mają żadnej wartości – ostrzegł w czwartek najwyższy przywódca duchowy, ajatollah Ali Chamenei. Trzy dni później minister ds. ropy naftowej Bijan Namdar Zangeneh zachęcał do inwestycji w sektor naftowy Amerykanów. – Generalnie nie mamy problemu z obecnością amerykańskich firm w Iranie. To amerykański rząd je ogranicza na tym polu – oświadczył, informując przy okazji, że jego resort prowadzi rozmowy z koncernem General Electric.

Zniesienie w połowie stycznia międzynarodowych sankcji nałożonych na Iran w związku z jego programem nuklearnym wzbudziło ogromne zainteresowanie zagranicznych firm. Iran z racji dużego potencjału gospodarczego i ludnościowego jest postrzegany jako największa od ćwierćwiecza okazja inwestycyjna na świecie. Ale podczas gdy Europejczycy już tam jeżdżą i podpisują umowy, Stany Zjednoczone ciągle się wstrzymują. Nadal w mocy są wcześniejsze sankcje amerykańskie nałożone na Teheran w związku z jego programem rakiet balistycznych oraz oskarżeniami o wspieranie terroryzmu. Efekt: firmy z USA muszą najpierw uzyskać zgodę Departamentu Stanu i dlatego to one są obecnie największymi przegranymi.


Pozostało jeszcze 58% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama